Sztolni ze złotym pociągiem nie ma. Jest co innego
Ponad ćwierć wieku temu w zaciszu ministerialnych i wojewódzkich gabinetów trwały negocjacje z przedsiębiorcą spod Raszyna, który utrzymywał, że zna miejsce ukrycia złotego pociągu koło Piechowic w Karkonoszach. Władysław Podsibirski dysponował odręcznie wykonanym planem wyrobisk górniczych w górze Sobiesz, w których miały się znajdować tony złota przywiezionego z Katowic