Kilof zamiast karabinu
Otrzymywali karty mobilizacyjne i mieli służyć w wojsku. Mieli, ponieważ po zgłoszeniu się do wyznaczonych jednostek zamiast karabinu wręczano im do rąk przysłowiowy kilof i kierowano do kopalń węgla na Śląsku oraz w Zagłębiu. Historie represjonowanych politycznie żołnierzy-górników z lat 1949-1959 zbadał Zenon Szmidtke, historyk górnictwa, emerytowany pracownik Muzeum