Chcieliśmy po prostu przeżyć
- Pierwszy miesiąc to było szkolenie. W tym czasie byliśmy dwa razy na dole. Potem przysięga i praca. 30 miesięcy harówki pod ziemią. Dowódcą był Lebiedow, Rosjanin, znany z tego, że w 1945 r. wjechał jako pierwszy na czołgu do Siemianowic Śląskich - wspomina w rozmowie z Trybuną Górniczą EDMUND CELOCH, wiceprzewodniczący Związku Represjonowanych Politycznie