Jeszcze o historii - felieton Jacka Korskiego
Kiedy pół roku temu dałem się namówić na pisanie tych felietonów na łamach „Trybuny Górniczej”, spodziewałem się, że będzie to krótka przygoda i czytelnicy poproszą o litość dla mnie i siebie. Na dokładkę jestem ograniczony przez Redakcję objętością tekstu, a nie nabyłem jeszcze wprawy i czasem się za bardzo rozpisuję. Stało się inaczej, bo dość szybko zacząłem