Wśród nich znaleźli się twórcy ze znanych nie tylko w naszym regionie grup twórczych: Grupy Janowskiej i siemianowickiego Spichlerza. Festiwal trwał ponad miesiąc, wpisał się w obchody 100-lecia znanej śląskiej dzielnicy robotniczej – katowickiego Nikiszowca. Organizatorzy deklarują, że chcą, aby impreza nabrała cyklicznego charakteru i na stałe zagościła w kalendarzu kulturalnym miasta.
Idea stworzenia Światowego Festiwalu Sztuki Naiwnej powstała w Verneuil-sur-Avre – niewielkim miasteczku w Górnej Normandii. Inicjatorami pomysłu było polsko-francuskie małżeństwo Jacques Dubois i Marta Kołodziej – malarka sztuki naiwnej. Pierwszy festiwal odbył się we Francji w marcu 2005 r. Wzięło w nim udział 36 malarzy i 3 rzeźbiarzy pochodzących z 6 krajów, którzy zaprezentowali 370 dzieł własnych, a wystawę obejrzało niespełna 4 tys. zwiedzających. Z każdym następnym rokiem impreza nabierała coraz większej rangi i zyskiwała nowych uczestników, poszerzając tym samym zakres wystawianych prac o ceramikę czy tapicerkę. Obecnie, po trzech latach istnienia, można powiedzieć, że festiwal stał się wydarzeniem o światowej randze. Pomysł przeniesiony został na grunt polski przez stowarzyszenie EKO-Art. SILESIA.
Pierwszym punktem uroczystości kończących festiwal było rozstrzygnięcie konkursu, w którym publiczność głosowała na wybranego artystę, prezentującego swoje prace na wystawie. Publiczność doceniła senegalskiego twórcę Rogera Djguemde, który otrzymał prawo stworzenia plakatu zapowiadającego przyszłoroczny festiwal. Jury wręczyło także nagrody w konkursie malarskim dla dzieci, zatytułowanym „Moja dzielnica”. Goście Galerii Szyb Wilson obejrzeli film dokumentalny, relacjonujący francuską edycję festiwalu, która zainspirowała pomysłodawców imprezy w Wilsonie, uczestniczyli w wernisażu wystawy zdjęć Joanny Nowickiej oraz zapoznali się z twórczością artystów z grup twórczych osób niepełnosprawnych.
Znamy najlepszych siatkarzy wśród górników
Mistrzostwa w Żorach po raz kolejny pokazały, że sport jest ważnym elementem integracji pracowników miedziowej spółki. Dla uczestników była to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wspólnego przeżywania emocji i budowania zespołowej atmosfery.