Szał na zielone instalacje w USA. Efekt Trumpa?
W Stanach Zjednoczonych trwa prawdziwy wyścig o czystą energię. Jak wynika z najnowszego raportu BloombergNEF, USA są na dobrej drodze, by w tym roku – a następnie w 2027 r. – zainstalować rekordową ilość odnawialnych źródeł energii. Prognoza zakłada aż 89 gigawatów nowych mocy w tym roku, z przekroczeniem tego poziomu w przyszłym.
fot: pixabay.com
Co ciekawe, boom na AI paradoksalnie poprawia perspektywy OZE
fot: pixabay.com
W Stanach Zjednoczonych trwa prawdziwy wyścig o czystą energię. Jak wynika z najnowszego raportu BloombergNEF, USA są na dobrej drodze, by w tym roku – a następnie w 2027 r. – zainstalować rekordową ilość odnawialnych źródeł energii. Prognoza zakłada aż 89 gigawatów nowych mocy w tym roku, z przekroczeniem tego poziomu w przyszłym.
Paradoksalnie, boom nie wynika z długofalowej strategii klimatycznej, a z... pośpiechu. Deweloperzy farm słonecznych i wiatrowych ścigają się, by zdążyć skorzystać z wygasających federalnych ulg podatkowych. Do tego dochodzi droższe finansowanie, bariery handlowe i niepewność co do cen sprzętu – mimo to instalacje rosną w tempie nienotowanym nigdy wcześniej.
Drugim motorem napędowym są centra danych i sztuczna inteligencja.
BNEF podniósł swoją prognozę mocy zainstalowanej w centrach danych o 52% w porównaniu do grudnia ubiegłego roku – do 118 GW w 2030 roku. Do 2035 roku średnie zapotrzebowanie na energię w tym sektorze może osiągnąć 120 GW, czyli pięciokrotnie więcej niż dziś, a prawie połowa będzie związana bezpośrednio z obliczeniami AI.
To właśnie ten głód energii sprawia, że zielony boom ma swoje ciemne oblicze. Ten sam popyt napędza bowiem równoległy, równie duży boom na gaz ziemny.
Według BNEF, do 2030 roku w USA może powstać 67,8 GW nowej mocy z gazu, przy planowanym zamknięciu jedynie 14,3 GW. Oznacza to znaczny wzrost netto. Duża część nowych centrów danych będzie zasilana lokalnymi systemami gazowymi, co sprawi, że USA – dziś największy dostawca gazu na świecie – już w 2028 roku może przejść z nadwyżki produkcji w deficyt.
„Jeśli spojrzymy na sytuację całościowo, nadal widzimy wzrost liczby centrów danych jako czynnik sprzyjający rozwojowi energii odnawialnej, ale na tym tle kładzie się cieniem rosnąca liczba gazociągów” – podsumowuje Hall Wellborn, autor raportu BloombergNEF.
Co ciekawe, boom na AI paradoksalnie poprawia perspektywy OZE
BNEF zrewidował w górę o 15% prognozę przyrostu lądowych farm wiatrowych do 2036 roku – do 99,7 GW – właśnie ze względu na popyt ze strony centrów danych.
Na razie korzyści klimatyczne z rekordowych instalacji są jednak niweczone przez gazową ekspansję. A rosnące rachunki za prąd, napędzane przez AI, stają się już jednym z głównych tematów przed przyszłomiesięcznymi wyborami do Kongresu.