Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.39 PLN (-2.77%)

KGHM Polska Miedź S.A.

338.65 PLN (+0.49%)

ORLEN S.A.

140.30 PLN (+0.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.54 PLN (-3.48%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.50 PLN (-2.06%)

Enea S.A.

21.20 PLN (-3.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.65%)

Złoto

4 730.19 USD (+0.65%)

Srebro

80.97 USD (+2.45%)

Ropa naftowa

101.17 USD (-1.34%)

Gaz ziemny

2.75 USD (-0.90%)

Miedź

6.30 USD (+2.91%)

Węgiel kamienny

111.15 USD (+2.44%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.39 PLN (-2.77%)

KGHM Polska Miedź S.A.

338.65 PLN (+0.49%)

ORLEN S.A.

140.30 PLN (+0.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.54 PLN (-3.48%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.50 PLN (-2.06%)

Enea S.A.

21.20 PLN (-3.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.65%)

Złoto

4 730.19 USD (+0.65%)

Srebro

80.97 USD (+2.45%)

Ropa naftowa

101.17 USD (-1.34%)

Gaz ziemny

2.75 USD (-0.90%)

Miedź

6.30 USD (+2.91%)

Węgiel kamienny

111.15 USD (+2.44%)

Synek, ucz się i nie idź na gruba

Gospodarz województwa śląskiego – Zygmunt Łukaszczyk nie od wczoraj otwarcie mówi o swoim przywiązaniu do górnictwa i szacunku do górniczej roboty. W przerwie pomiędzy licznymi zajęciami zgodził się opowiedzieć czytelnikom „Trybuny Górniczej” o tradycji górniczej w swoim rodzinnym domu, śląskich korzeniach i zamiłowaniu do gry w skata.

W okresie dzieciństwa i młodości obecnego wojewody rodzina Łukaszczyków mieszkała w Żorach, w dzielnicy Rowień. Jako, że nie było tam komunikacji...

– Ojciec, który wkrótce po wojnie rozpoczął pracę w kopalni „Makoszowy”, o 3 rano musiał wychodzić na poranną szychtę. Mama wstawała o 2.30, żeby rozpalić w piecu i zrobić mu herbatę. Niezależnie od pory roku jeździł do stacji kolejowej na rowerze, a potem przesiadał się na pociąg towarowy, by przed szóstą być w kopalni. Podróż w jedną stronę trwała prawie 3 godziny. Wieczorem przyjeżdżał do domu około 19.

Mundur ojca


Zygmunt Łukaszczyk opowiada, że jego ojciec – ratownik górniczy, biorący udział w akcji ratunkowej po tragicznym pożarze w 1958 roku – był tak przywiązany do górniczej roboty, że nie widział możliwości pracy poza swoją kopalnią. Dopiero przed emeryturą, w 1978 przeniósł się do pobliskiej „Zofiówki”.

– Ojciec zawsze podkreślał, że robota górnicza jest bardzo ciężka i wymaga dużo potu. Mówił mi: synek, ucz się i nie idź na gruba. Posłuchałem tej rady, ale po latach los i tak zetknął mnie z górnictwem, a tradycje górnicze w moim życiu miały, mają i mieć będą duże znaczenie – opowiada wojewoda.
Zygmunt Łukaszczyk wspomina, że jego ojciec, jako jedyny w okolicy, miał górniczy mundur, który wypożyczany był sąsiadom na różne okazje.

– W tamtych latach galowy mundur to był duży wydatek, a ojciec dostał go w nagrodę. Chciał, żeby pochować go w mundurze, ale po jego śmierci mundur nie wrócił do rodziny. Wiem, gdzie jest i jestem przekonany, że dobrze służy. Pamiętam moment pogrzebu ojca, który od dawna był już na emeryturze, jednak mimo tego na ceremonii pełno było górniczych pióropuszy. Czuło się solidarność, tę prawdziwą, zawodową – zamyśla się wojewoda.

Barbórka i szkubanie pierza

– Pamiętam, że w okresie Barbórki, oprócz uroczystości mających miejsce w kopalni i mszy za górników, która była świętością, odbywały się spotkania w naszym domu. Ludzie bawili się, śpiewali, ojciec świetnie grał na małej harmonijce ustnej. Sam nadal staram się w okolicach Barbórki spotkać się z kolegami i stuknąć kuflem, jak każe zwyczaj.
Łukaszczyk mówi, że śląska tradycja była bardzo silna w jego rodzinie. Pamięta, że babcia nosiła jeszcze tradycyjne śląskie stroje. Mama zajmowała się domem i trzymała wszystko w garści, a ojciec zarabiał na życie. W domu używało się gwary, ale wymieszanej z językiem literackim.

– Mówienie gwarą w szkole było bardzo źle widziane, mnie samego nauczycielka zapisała na kółko recytatorskie, żebym pozbył się śląskich naleciałości.
Obrazkiem zapamiętanym z dzieciństwa przez obecnego wojewodę jest szkubanie pierza. Jesienią, po zabiciu gęsi, sąsiedzi spotykali się w kolejnych domach, żeby wspólnie drzeć pierze. Kobiety śpiewały, mężczyźni grali na instrumentach, ludzie godzinami ze sobą rozmawiali. Zawsze pod ręką znalazła się kornflasza (czyli baniak) z winem.

– Pamiętam, że kiedyś ktoś niefortunnie otworzył drzwi. Zrobił się przeciąg i całe pierze się rozwiało. Ale nikt się nie denerwował, nie przeklinał. Był to kolejny powód do żartów.

Pastorałki i słabość do skata

Zwyczajem rozpowszechnionym w okolicach Żor po Bożym Narodzeniu było śpiewanie kolęd po domach. Obowiązek ten spadał zazwyczaj na młodzieńców i dzieci, a w nagrodę za dobry występ dostawało się łakocie i drobne pieniądze.

– Już jako dorosły człowiek postanowiłem powtórzyć występy sprzed lat i urządziłem pastorałki z prawdziwego zdarzenia. Sam grałem Heroda, na wszelki wypadek tekst miałem zapisany z tyłu na koronie – śmieje się.

Prawdziwą pasją, ale także słabością Zygmunta Łukaszczyka, jest gra w skata.

– Czasami, żeby gra była bardziej emocjonująca, wraz z moim tatą graliśmy na drobne pieniądze. Kiedyś ojcu zdarzyło się przegrać wszystkie zaskórniaki, przeznaczone na prezent dla mamy.
Wojewoda przyznaje, że przy karcianym stoliku spędził nie jeden wieczór, a zdarzyło się i tak, że po odsłonięciu okna podczas pasjonującej rozgrywki okazywało się, że na dworze świta i ludzie idą do kościoła.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Wielka moda i Wielki Piec? To ma sens

W najbliższą sobotę, 9 maja, o godz. 20.00 na placu Jana Pawła II w Rudzie Śląskiej – Nowym Bytomiu odbędzie się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”. Autorką kolekcji „Alchemia Wielkiego Pieca” jest Joanna Decowska. Po prezentacji wystąpi Marcin Wyrostek z zespołem Corazon. Wydarzenie odbędzie się w ramach realizacji projektu „Wielki Piec Huty Pokój – Centrum Transformacji w Rudzie Śląskiej”. Wstęp wolny.

Bytomski Rozbark. Od pięknych kamienic po kopalnie węgla

„Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku”  - taki tytuł miała kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego. Jej tematem były piękne zabytkowe kamienice, postindustrialne obiekty po dawnych kopalniach węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także górujący nad dzielnicą neoromański kościół pw. św. Jacka. 

Nowa wystawa w Carbonarium. Będzie makieta prezentująca miasto pod powierzchnią ziemi

Funkcjonujące w ramach Łaźni Moszczenica Carbonarium wzbogaci się o nową wystawę stałą. Jednym z ciekawszych jej elementów będą autentyczne szafki górnicze z kopalni Jas-Mos.

Szyb Mikołaj w pełnej krasie. Warto zobaczyć go na zdjęciach

To kolejny szyb, który świetnie się prezentuje na zdjęciach specjalistów z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego. Chodzi o szyb Mikołaj z Rudy Śląskiej.