Święto Królowej Luizy

15 lat to niewiele w dziejach przemysłu wydobywczego. Ale bardzo dużo w funkcjonowaniu Skansenu Górniczego „Królowa Luiza” w Zabrzu, który przywitał gości w minioną sobotę piękniejszy, niż kiedykolwiek wcześniej. Jubileusze rządzą się swoimi prawami. Toteż nikt się nie dziwił, że w rocznicę utworzenia skansenu oblegali go umundurowani ludzie z Grupy Płetwonurków „Delfin”. Dzieci domagały się od nich pokazów pirotechnicznych, ale zadowoliły się przejażdżkami na quadach i pokazem starych wozów bojowych oraz sprzętu militarnego.

Jubileusz skansenu był rodzinnym festynem przygotowanym według zasady: dla każdego coś miłego. Dla dzieci atrakcją były militaria, konkurs plastyczny, a przede wszystkim bezpłatny kurs „Prawa jazdy na feldze”.

– Nigdy się tego nie nauczę – marudził jeden z kursantów, 10-letni Marcin Zajączkowski. – A tata mi mówił, że gdy był w moim wieku, to była jego ulubiona zabawa. Był mistrzem felgi.

Dla pasjonatów większej liczby kółek była wystawa starych samochodów i motocykli. Spora grupa publiczności przyszła specjalnie na plenerowe przedstawienie Zbigniewa Stryi pt. „Urlop na Śląsku”, które zrealizowano na wieży szybu Carnall oraz nocną prezentację multimedialną – „Luiza Tropical Paradiso” autorstwa Bartosza Kujawskiego w wykonaniu zespołu THE COMPLAINER (& THE COMPLAINERS). Artystyczne zwieńczenie wielogodzinnego festynu poprzedziło podziwianie nowych wdzięków „Królowej Luizy”.

– To miejsce jest szczególnie ważne na mapie Górnego Śląska. Skansen 15 lat temu stał się częścią Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. Dziś chcemy pokazać, co przez ten czas na tym terenie zostało zrobione. Znajdujemy się w najstarszej kopalni zabrzańskiej, którą objęto programem rewitalizacji. Niektóre obiekty ze względu na zły stan techniczny trzeba było rozebrać do fundamentów i postawić od nowa, by mogły być udostępnione turystom. Pierwszy etap rewitalizacji objął parową maszynę wyciągową i jej budynek, magazyn akumulatorowni, zmiękczalnię wody oraz wieżę szybu Carnall – mówił Jan Gustaw Jurkiewicz z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu.

Pierwszy etap rewitalizacji obiektów najstarszej kopalni w Zabrzu kosztował ponad trzy miliony złotych. Pieniądze na lifting „Królowej Luizy” pochodziły z Unii Europejskiej, budżetu miasta i województwa śląskiego. Efekt jest zachwycający. W minioną sobotę po raz pierwszy publiczność oglądała panoramę okolicy z wieży widokowej, w którą przemieniono wieżę szybu Carnall. Zakręciły się jej, pomalowane na żółto, wielkie koła, które w ruch wprawiła odnowiona maszyna parowa.

– Działa podobnie jak ta, przy której przez wiele lat pracowałem w kopalni „Bielszowice”. Teraz jestem na emeryturze i bardzo się cieszę, że mogę pokazać ludziom jak funkcjonuje nasz najpiękniejszy zabytek techniki – zapewniał Piotr Capek, który w sobotę o godz. 17.00 uruchomił maszynę parową.

W dawnym, odnowionym budynku zmiękczalni wody urządzono ekspozycję historyczną, prezentującą 200-letnie funkcjonowania kopalni „Królowa Luiza”. Złoża węglowe zostały w tym rejonie odkryte w 1790 roku. Rok później król Prus Fryderyk Wilhelm III kazał wybudować tu kopalnię. Na cześć jego żony nazwano ją „Królowa Luiza”. Przez długie lata była największą kopalnią w Europie. Opustoszała dopiero w połowie lat 70. XX w. Obecnie jest na liście atrakcji turystycznych Polski i perłą zabytków przemysłowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Fot glowne 2026 08 13 Nettg 00

Kopalnia Soli „Wieliczka” – jedna wycieczka, setki wrażeń!

Podróże czy edukacja? Połącz jedno i drugie, zabierz swoją klasę na szkolną wyprawę do Kopalni Soli „Wieliczka”. Zamiast lekcji aktywna nauka podczas zwiedzania. Wybierz trasę idealną do wieku uczniów i posiadanej przez nich wiedzy.

Małysz nadal przyciąga. Tysiące osób odwiedziło już centrum narciarstwa jego imienia

W ciągu miesiąca ponad 5 tysięcy osób odwiedziło Beskidzkie Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza w Wiśle. Nowa atrakcja turystyczna przyciągnęła zarówno mieszkańców, jak i turystów z Polski oraz zagranicy. – Nazwisko Adama Małysza wciąż ma w sobie magię i nadal przyciąga ludzi - mówi Tadeusz Papierzyński, prezes spółki Baseny Wisła, która zarządza obiektem.

1

Oktoberfest w beskidzkim wydaniu. Pomysł na integrację firmową w Hotelu*** NAT Wisła

Szukasz pomysłu na oryginalne spotkanie dla pracowników, integrację zespołu albo nieformalne wydarzenie dla klientów? Jesienny wyjazd w klimacie Oktoberfestu może być świetną alternatywą dla tradycyjnej kolacji firmowej. Hotel*** NAT Wisła zaprasza na wyjątkową imprezę OKTOBER w Malince, gdzie bawarski klimat spotyka się z tyrolską atmosferą, góralską gościnnością i beskidzkimi smakami.