Jubileusz skansenu był rodzinnym festynem przygotowanym według zasady: dla każdego coś miłego. Dla dzieci atrakcją były militaria, konkurs plastyczny, a przede wszystkim bezpłatny kurs „Prawa jazdy na feldze”.
– Nigdy się tego nie nauczę – marudził jeden z kursantów, 10-letni Marcin Zajączkowski. – A tata mi mówił, że gdy był w moim wieku, to była jego ulubiona zabawa. Był mistrzem felgi.
Dla pasjonatów większej liczby kółek była wystawa starych samochodów i motocykli. Spora grupa publiczności przyszła specjalnie na plenerowe przedstawienie Zbigniewa Stryi pt. „Urlop na Śląsku”, które zrealizowano na wieży szybu Carnall oraz nocną prezentację multimedialną – „Luiza Tropical Paradiso” autorstwa Bartosza Kujawskiego w wykonaniu zespołu THE COMPLAINER (& THE COMPLAINERS). Artystyczne zwieńczenie wielogodzinnego festynu poprzedziło podziwianie nowych wdzięków „Królowej Luizy”.
– To miejsce jest szczególnie ważne na mapie Górnego Śląska. Skansen 15 lat temu stał się częścią Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. Dziś chcemy pokazać, co przez ten czas na tym terenie zostało zrobione. Znajdujemy się w najstarszej kopalni zabrzańskiej, którą objęto programem rewitalizacji. Niektóre obiekty ze względu na zły stan techniczny trzeba było rozebrać do fundamentów i postawić od nowa, by mogły być udostępnione turystom. Pierwszy etap rewitalizacji objął parową maszynę wyciągową i jej budynek, magazyn akumulatorowni, zmiękczalnię wody oraz wieżę szybu Carnall – mówił Jan Gustaw Jurkiewicz z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu.
Pierwszy etap rewitalizacji obiektów najstarszej kopalni w Zabrzu kosztował ponad trzy miliony złotych. Pieniądze na lifting „Królowej Luizy” pochodziły z Unii Europejskiej, budżetu miasta i województwa śląskiego. Efekt jest zachwycający. W minioną sobotę po raz pierwszy publiczność oglądała panoramę okolicy z wieży widokowej, w którą przemieniono wieżę szybu Carnall. Zakręciły się jej, pomalowane na żółto, wielkie koła, które w ruch wprawiła odnowiona maszyna parowa.
– Działa podobnie jak ta, przy której przez wiele lat pracowałem w kopalni „Bielszowice”. Teraz jestem na emeryturze i bardzo się cieszę, że mogę pokazać ludziom jak funkcjonuje nasz najpiękniejszy zabytek techniki – zapewniał Piotr Capek, który w sobotę o godz. 17.00 uruchomił maszynę parową.
W dawnym, odnowionym budynku zmiękczalni wody urządzono ekspozycję historyczną, prezentującą 200-letnie funkcjonowania kopalni „Królowa Luiza”. Złoża węglowe zostały w tym rejonie odkryte w 1790 roku. Rok później król Prus Fryderyk Wilhelm III kazał wybudować tu kopalnię. Na cześć jego żony nazwano ją „Królowa Luiza”. Przez długie lata była największą kopalnią w Europie. Opustoszała dopiero w połowie lat 70. XX w. Obecnie jest na liście atrakcji turystycznych Polski i perłą zabytków przemysłowych.
Znamy najlepszych siatkarzy wśród górników
Mistrzostwa w Żorach po raz kolejny pokazały, że sport jest ważnym elementem integracji pracowników miedziowej spółki. Dla uczestników była to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wspólnego przeżywania emocji i budowania zespołowej atmosfery.