Szybem, który dał początek kopalni „Andaluzja” był „Żeromski”. Po dziś dzień krąży na ten temat wiele opowieści. – Podobno ówczesny dyrektor generalny Ryszard Remy miał żonę z hiszpańskiej prowincji Andaluzja i na jej cześć ochrzcił kopalnię jej imieniem. Inne podanie głosi, iż to Hencek von Donnesmark, który sprzedał spółce pole górnicze, miał dwie córki Andę i Luizę. Ich imiona natchnęły go, by nazwać kopalnię „Andaluzja” – wyjaśnia Leon Wostal, górnik i zarazem kolekcjoner pamiątek z historii Piekar Śląskich. „Andaluzja” do czasów I wojny światowej należała do najmniej zmechanizowanych śląskich kopalń. Wpływ miały na to licznie występujące tu zagrożenia i trudne warunki eksploatacji.
Dopiero po wygranym Plebiscycie do Piekar zaczęli zjeżdżać absolwenci AGH z Krakowa. Kopalnia, dzięki licznym inwestycjom i pod czujnym okiem fachowców, zaczynała coraz lepiej fedrować. Niestety, jej rozkwit zahamowany został działaniami wojennymi. Zaraz po wyzwoleniu ofiarnej i ambitnej załodze udało się w szybkim tempie wznowić wydobycie, które w 1950 r. sięgnęło 1 431 612 ton. Wówczas w „Andaluzji” pracowało 4 tys. górników. W tym czasie wzniesiono też stojący do dziś pomnik ku czci 41 pracowników poległych w okresie hitlerowskiej okupacji. Załogę piekarskiej kopalni zawsze cechował głęboki patriotyzm. W latach 80. górnicy walczyli o swe prawa pracownicze.
Obecnie, w wyniku restrukturyzacji górnictwa, dawna kopalnia „Andaluzja” stanowi część zakładu Górniczego „Piekary”. – W październiku minie rok od momentu wywiezienia na powierzchnię figury Świętej Barbary patronki górników. Do 24 kwietnia br. stała ona w kopalnianej cechowni, by następnego dnia zjechać do podziemi Zakładu Górniczego „Piekary” i znaleźć swoje nowe miejsce w poziomie 438 – opowiada Leon Wostal. W najbliższy weekend odbędą się uroczystości związane z jubileuszem „Andaluzji”. W sobotę o godz. 11 w kościele pod wezwaniem Świętych Piotra i Pawła zostanie odprawiona msza św., a nazajutrz, w parku w Brzozowicach-Kamieniu, grać będą górnicze orkiestry. Swój koncert w Ośrodku Kultury „Andaluzja” zapowiedział również Jan Skrzek – dawniej górnik, a dzisiaj znany śląski bluesman.
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.