Start Lechii na piątkę!

W drugiej kolejce Śląskiej Ligi Amatorów do gry wkroczyła Lechia ZZG Wujek. Katowiczanie zaznaczyli wysokie (jak zwykle) aspiracje, wygrywając w Sosnowcu z Cabo Steel aż 5:1.

Do przerwy gra toczyła się w sennym tempie, pewnie z powodu mocno przypiekającego słońca i spadającego (przed ulewą) ciśnienia. Dopiero ostatnia akcja pierwszej połowy przyniosła nieoczekiwanego gola. Po zagraniu z głębi pola bramkarza Cabo Steel ograł Artur Wodniok, a piłkę do bramki odprowadził Robert Tabor, któremu zaliczono to trafienie.

- Nawet nie dotknąłem piłki – tłumaczył po meczu honorowo Tabor. - To była bramka Artura. Ja tylko asekurowałem piłkę, żeby żaden obrońca jej nie wybił.
Wodniok dopiął swego tuż po przerwie, strzelając na 0:2. Chwilę później kontaktowy gol Kamila Owczarczyka podniósł na moment temperaturę boiskowych wydarzeń, ale końcówka bezsprzecznie należała do Lechii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.