Sport: gramy dla Jarka

fot: ARC

Jarek Galusek lubił wiele dyscyplin sportu. Grał m.in. w piłkę nożną, siatkówkę i koszykówkę

fot: ARC

Sport był istotną częścią życia Jarka Galuska. Jako dziennikarz pisał o nim, a także sam uprawiał kilka dyscyplin. Niestety w lipcu ub.r. Jarek niespodziewania od nas odszedł. Choć nie ma Go już wśród nas, to środowisko dziennikarskie wciąż pamięta o tym sympatycznym dryblasie.

Dlatego w najbliższą sobotę, 20 stycznia, na hali katowickiej Akademii Wychowania Fizycznego odbędzie się Gali Cup – Memoriał Jarosława Galuska. W piłkarskim turnieju, który rozpocznie się o godz. 9.00, zmierzy się osiem ekip : Trybuna Górnicza, Dziennik Zachodni, Drużyna Dziennikarzy, Urząd Miasta Katowice, Kumple Galego, Sąd Rejonowy Katowice-Wschód, Urząd Miasta Sosnowiec i Press Focus.

W czasie turnieju będzie można m.in. nabyć kalendarz, który na 2018 r. przygotowało Wydawnictwo Górnicze. Znalazły się w nim zdjęcia kopalń zrobione przez Galego. Środki, które zostaną zgromadzone w czasie turnieju zostaną przekazane najbliższym Jarka.

Partnerami wydawniczymi kalendarza są firmy: Fasing SA, Główny Instytut Górnictwa, Haldex SA, JSW Innowacje SA, Węglokoks SA, Zakład Górniczy Siltech Sp. z o.o.

Czekamy na kibiców i do zobaczenia w sobotę.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej