Spadają ceny miedzi

Na giełdzie metali w Londynie spadają ceny miedzi, bo w Chinach maleją wydatki na infrastrukturę energetyczną - poinformowali w poniedziałek maklerzy. Miedź w dostawach trzymiesięcznych na LME kosztuje 6 tys. 985,25 dol. za tonę, po spadku o 0,4 proc.

Na Comex w Nowym Jorku funt miedzi w dostawach na grudzień staniał o 0,2 proc., do 3,1760 dol.

Miedź w dostawach na styczeń na giełdzie metali w Szanghaju zdrożała o 0,5 proc., do 50 tys. 210 juanów za tonę.

Wydatki w Chinach na infrastrukturę związaną z branżą energetyczną spadły w październiku o 14 proc. rdr i wyniosły 41,1 mld juanów (6,7 mld dol.) - podała w komunikacie Narodowa Administracja ds. Energii. Inwestycje w elektrownie spadły o 20 proc. rdr i wyniosły w październiku 27,2 mld juanów - wynika z danych tej instytucji.

- Informacje te wpływają negatywnie na rynek miedzi - uważa Kaname Gokon, ekonomista Okato Shoji Co. w Tokio. Jego zdaniem malejące globalne zapasy metalu powinny wyhamować dalszy spadek cen miedzi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.