Ślusarz z aparatem fotograficznym

Trwająca już 33 lata przygoda z fotografią Krzysztofa Lisewskiego, ślusarza z oddziału szybowego w kopalni „Pniówek”, rozpoczęła się, kiedy otrzymał pierwszy w życiu aparat. 15-letni chłopak z niewielkiej Gozdnicy w lubuskiem poczuł, że fotografia jest tym, czym chciałby się zająć. Pamięta, jak poszedł z kolegą do ośrodka kultury. Była tam ciemnia do wywoływania zdjęć. Spodobało mu się, ale nigdy nie myślał, aby iść do szkoły fotograficznej.

– Ze zdjęć pieniędzy nie będzie, a stolarka to zawód opłacalny i z przyszłością – mówili bliscy Krzysztofa Lisewskiego. Jemu po głowie chodziły jednak dwie myśli. Chciał robić zdjęcia i grać w orkiestrze. Jednak plany trochę się zmieniły...

W 1975 roku przyjechał do Jastrzębia Zdroju za pracą. Dostał ją w kopalni „Pniówek”. Do rodzinnej Gozdnicy już nie wrócił. Z kolegami z Domu Górnika założyli ciemnię fotograficzną. – Było nas kilku zapaleńców – wspomina ze śmiechem Krzysztof Lisewski.

Dwa lata po przeprowadzce na Śląsk odezwało się wojsko. Do koszar jechał z opinią uzdolnionego muzyka i fotografa. – Chciałem te obydwie fascynacje pogodzić, więc przez pierwszy rok służby grałem w wojskowej orkiestrze, a w drugim fotografowałem – śmieje się Lisewski.

W 1979 roku szefostwo „Pniówka” zaproponowało mu, żeby prowadził fotograficzną dokumentację pracy kopalni.

– Pierwsze zdjęcia jako kopalniany fotograf? To był aparat PENTAGON i Barbórka. Do tej pory lubię fotografować mundury, orkiestry kopalniane w galowych strojach. To chyba z sentymentu – opowiada Lisewski.

Zdjęcia górnikom robi już od 33 lat. Początkowo koledzy dziwnie patrzyli na tego kopalnianego „paparazzi”. Teraz rzadko zdarza się, aby któryś odmówił pozowania do zdjęcia.

– Nie jestem prasowym fotoreporterem. Nie robię wielkich fotoreportaży, chcę po prostu pokazywać górnictwo w jakiś ciekawy sposób – mówi. – Moje zdjęcia są bardzo proste. Przedstawiam proste sytuacje, ludzi przy pracy. Nie lubię robić zdjęć zbyt wymyślnych, zaplanowanych. Wolę po prostu obserwować i… pstrykać – dodaje.

Czy po wielu latach fotografowania to pstrykanie nadal może być pasją? – Oczywiście. Trzymać aparat w ręku, to sama radość – odpowiada bez namysłu Lisewski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1761917515 waskotorowka

Nocna Szychta z koleją wąskotorową

Stowarzyszenie Górnośląskich Kolei Wąskotorowych rozpoczęło sezon wakacyjny z nowym rozkładem jazdy. Teraz kursy będą się odbywać na pełnej trasie, czyli do Miasteczka Śląskiego. Ale atrakcji przygotowano o wiele więcej.

Kopalnie, dziedzictwo i technologie przyszłości na europejskim szlaku

Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, razem z Urzędem Marszałkowskim Województwa Śląskiego, były gospodarzami III Międzyregionalnych Spotkań Partnerów projektu Digi Content Interreg Europe. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele regionów i instytucji z różnych krajów Europy, którzy wspólnie analizowali rolę nowoczesnych technologii w ochronie, dokumentowaniu i udostępnianiu dziedzictwa kulturowego.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.