nowe wątki afery korupcyjnej, tylko tę miernotę pogłębiały.
Były wprawdzie małe sukcesy, jak rekordowa od lat frekwencja na ligowym spotkaniu Ruchu Chorzów z Górnikiem Zabrze (41 tys. widzów), czy też awans Lecha Poznań 1/16 finału Pucharu UEFA, ale niewiele to zmieniło ogólny, negatywny obraz polskiej piłki w 2008 roku. W ogólny trend wpisały się, niestety, górnicze jedenastki. Głównie te z naszego regionu.
Górnik Zabrze: Aspiracje bez pokrycia
Bogaty sponsor w postaci Towarzystwa Ubezpieczeń Społecznych Alianz, to niestety jedyny atut drużyny z Roosevelta. Zaraz po pojawieniu się sponsora działacze Górnika zaczęli zapowiadać, że ich celem jest mistrzostwo Polski. Najpóźniej w 2012 roku. O ile w poprzednim sezonie można w to było jeszcze uwierzyć (Górnik zajął 8. pozycję), to początek rozgrywek 2008/2009 przyniósł kompletne rozczarowanie. Po wakacyjnej przerwie Górnik musiał bowiem rozegrać aż 6 spotkań, żeby zdobyć pierwszą bramkę, a i tak przegrał, pokonany przez Odrę Wodzisław 3:1 w meczu o Puchar Ekstraklasy!
Potem było jeszcze gorzej, czego efektem było m.in. zdymisjonowanie trenera Ryszarda Wieczorka, którego na krótko zastąpił Marcin Bochynek. Hitem i punktem przełomowym miało się okazać ściągnięcie do Zabrza trenerskiej sławy – Henryka Kasperczaka. Popularny „Henry” niewiele jednak pomógł „górnikom”, którzy po zakończeniu jesiennych rozgrywek (i dwóch meczach rundy wiosennej rozegranych awansem) zajmują ostatnie miejsce w tabeli ekstraklasy. Przed 2009 rokiem optymizmem może napawać jedynie zapowiadany na przyszły rok 30-milionowy budżet i wiążąca się z tym nadzieja na ciekawe transfery. Co bardziej złośliwi już mówią, że Górnik będzie najbogatszym klubem... I ligi.
GKS Bełchatów: Drużyna z charakterem
Osłabiony w ubiegłą zimę odejściem wielu kluczowych piłkarzy, GKS Bełchatów, który jeszcze dwa lata temu konkurował z Zagłębiem Lubin o prymat w ekstraklasie, w pierwszej połowie 2008 roku robił „dobrą minę do złej gry”. Letnia przerwa podziałała jednak na piłkarzy z Bełchatowa motywująco i, chociaż sezon 2008/2009 zaczął się dla nich niezbyt szczęśliwie, to w następnych kolejkach pokazali, że są drużyną z charakterem, czego efektem jest 5. miejsce w tabeli. Jeśli tak dalej pójdzie to bełchatowianie mogą się okazać „czarnym koniem” w nadchodzącym roku, nawet bez trenera Pawła Janasa, który z końcem starego roku nieoczekiwanie złożył broń.
GKS Jastrzębie: Obiecująca współpraca
Jastrzębski GKS od dwóch lat gra na zapleczu ekstraklasy. W 2007 roku, kiedy drużyna w świetnym stylu awansowała do ówczesnej II ligi, wydawało się, że Jastrzębie pójdzie za ciosem do ekstraklasy. Niestety ten szczebel rozgrywek okazał się za mocny dla jastrzębian i sezon 2007/2008 drużyna skończyła na 9. miejscu. Sezon 2008/2009 nie wygląda lepiej – w połowie rozgrywek zespół zajmuje 10. miejsce w tabeli zreorganizowanej I ligii. W dodatku, w drużynie nie dzieje się najlepiej – na jesieni piłkarze nie dostawali regularnie wypłat i wielu zawodników zgłosiło chęć odejścia z klubu.
Zawiedzeni kibice domagali się odejścia prezesa Joachima Langera. Ten początkowo chciał się unieść honorem, ale ostatecznie został. Sytuację zespołu może uratować ewentualna współpraca z Górnikiem Zabrze. Jeśli by do tego doszło, do Jastrzębia trafiliby młodzi zawodnicy z Roosevelta, żeby ogrywać się w I lidze. Czas pokaże, czy dla zespołu z Harcerskiej będzie to jakieś wzmocnienie...
GKS Katowice: Odbić się od dna
Gieksa weszła w 2008 rok z dużymi nadziejami na awans do ekstraklasy. Co prawda, po jesieni 2007 roku klub znajdował się w połowie stawki, ale działacze z Bukowej zapowiadali, że na wiosnę będzie lepiej. Na zapowiedziach się jednak skończyło, a efekt to 10. miejsce na końcu poprzedniego sezonu. W nowych rozgrywkach miało być lepiej, ale najpierw nie wypaliło kilka transferów, potem przyszła seria niepowodzeń, aż w końcu rozpoczęła się trenerska kołomyja, w wyniku której na Bukową ściągnięto Adama Nawałkę. Nic to jednak nie dało i drużyna leży na łopatkach na dnie tabeli. Na domiar złego po zadymie urządzonej przez własnych kibiców Gieksie zamknięto stadion. Wobec tego na Bukowej bez żadnych skrupułów zabrano się za wymianę murawy. Jupitery już stoją, na „blaszok” w końcu wjadą buldożery. Nadzieje na stadion są, tylko czy jest nadzieja na utrzymanie się w lidze?
Zagłębie Lubin: Ekstraklasa w zasięgu
Zagłębie Lubin ukończyło sezon 2007/2008 na 5. miejscu ekstraklasy, ale za udział w aferze korupcyjnej drużyna została karnie zdymisjonowana do I ligi Mimo odejścia wielu kluczowych zawodników, lubinianie zaczęli od dwóch zwycięstw. Potem była wpadka w meczu z Górnikiem Łęczna, kiedy po stronie „miedziowych” wystąpił nieuprawniony zawodnik, czego efektem był walkower dla Łęcznej. Później wszystko jednak układało się już po myśli kibiców z Lubina. Na koniec 2008 roku Zagłębie zajmuje pozycję wicelidera I ligi i wymieniane jest jako jeden z głównych pretendentów do awansu.
Górnik Łęczna: Mozolna wspinaczka
Wiosną 2008 rok Górnik Łęczna grał w 4 grupie ówczesnej III ligi. Był to efekt degradacji po sezonie 2006/2007, kiedy za udział w aferze korupcyjnej z 13. pozycji w ekstraklasie zespół relegowano aż o dwa szczeble rozgrywek. Łęczna przez III ligę przeszła jak burza, awansując z pierwszego miejsca w tabeli. W nowej pierwszej I lidze „górnikom” już nie szło tak sprawnie. W 19 meczach Łęczna, strzeliła niemal tyle samo bramek, co straciła i na zakończenie jesiennych rozgrywek z dorobkiem 31 punktów zajmuje 7. miejsce w tabeli. Ale zespół nie stracił jeszcze nadziei na ekstraklasę.