Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 679.70 USD (0.00%)

Srebro

72.92 USD (0.00%)

Ropa naftowa

109.03 USD (+8.27%)

Gaz ziemny

2.80 USD (0.00%)

Miedź

5.58 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-0.73%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 679.70 USD (0.00%)

Srebro

72.92 USD (0.00%)

Ropa naftowa

109.03 USD (+8.27%)

Gaz ziemny

2.80 USD (0.00%)

Miedź

5.58 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-0.73%)

Sięgnięcie po Six Star Finisher jest jego ambicją. Boston i Tokio czekają

fot: Kajetan Berezowski

Jan Zdziebko ze zdobytymi medalami

fot: Kajetan Berezowski

Przebiegł przez największe dzielnice Nowego Jorku. Startował w maratonach w Chicago, Londynie, Berlinie i Atenach. Postawił sobie wielki cel: zdobycie korony maratonów świata. Jan Zdziebko, dyrektor Biura Zarządzania Majątkiem Produkcyjnym Polskiej Grupy Górniczej, powiada, że biega dla zdrowia i higieny umysłu.

– Dla mnie wyzwaniem są już same treningi, by mimo braku czasu, często zmęczenia, obowiązków domowych, złej aury, znaleźć czas tylko dla siebie. A sam start w maratonie to taka nagroda za te przebiegnięte kilometry na treningach. Z drugiej strony, skoro człowiek decyduje się na start w zawodach, to budzi się w nim duch sportowej rywalizacji i oczekuje od siebie przyzwoitego wyniku – opowiada o swej pasji Jan Zdziebko.

W dobie wielkiej popularności maratony organizuje wiele miast na całym świecie. Dystans 42 km i 195 m zawsze pozostaje ten sam, lecz poszczególne imprezy mają różny charakter i prestiż. Wśród nich na pierwszy plan wysuwają się maratony z grupy tzw. Majorów – World Marathon Majors. To swoista korona maratonów świata. Odbywają się one w Nowym Jorku, Berlinie, Chicago, Londynie, Bostonie i Tokio. Pierwsze cztery Jan Zdziebko zdążył już z powodzeniem zaliczyć.

– Często pytają mnie, jakie wymogi należy spełnić, aby wystartować w Majorach. W większości przypadków wystarczy wziąć udział w losowaniu i mieć szczęście bycia wylosowanym. Ale jest to tylko jedna z kilku możliwości. Pakiet można równie dobrze otrzymać po spełnieniu limitu czasowego określonego dla danego przedziału wiekowego. Na maratony można udać się również z wyspecjalizowanym biurem podróży. Ale dla przykładu w Bostonie kwalifikacja przebiega wyłącznie w oparciu o wyśrubowane limity czasowe oraz pakiety charytatywne, czyli zadeklarowanie zwykle dość pokaźnej kwoty na cele charytatywne. Natomiast w Tokio i Londynie w grę wchodzi tylko losowanie bądź pakiety charytatywne – wyjaśnia biegacz.

Ale to nie wszystko. Bieganie w maratonach na świecie wymaga również umiejętności poruszania się w wielkich metropoliach, wyszukiwania tanich połączeń lotniczych i hoteli.

O to wszystko należy samemu zadbać.

– Pamiętam, jak wylądowaliśmy z małżonką w Nowym Jorku. Było koło północy. I jak się tu dostać do centrum tego wielkiego miasta i hotelu? Zaryzykowałem autobus. Zawiózł nas przed centralny dworzec kolejowy i stamtąd ruszyliśmy w dalszą drogę metrem. To miasto robi ogromne wrażenie. Praktycznie nie zasypia. Tłumy ludzi i samochodów przewalają się bezustannie we wszystkich możliwych kierunkach. A poza tym, koniec języka za przewodnika – mówi stare porzekadło. Amerykanie są skorzy do pomocy. Czuliśmy się bezpiecznie w tej metropolii. Dla mnie każdy z takich startów to przy okazji wyjazd turystyczny – przyznaje Jan Zdziebko.

TCS New York City Marathon to najbardziej kultowy maraton świata, przyciągający tysiące biegaczy i miliony kibiców. Dowodem na to będzie z pewnością fakt, że chęć startu zgłasza rokrocznie ponad 130 tys. biegaczy ze wszystkich kontynentów. Jego trasa wiedzie przez pięć największych dzielnic Nowego Jorku: Staten Island, Brooklyn, Queens, Bronx i Manhattan.

– Po spędzeniu nocy w hotelu postanowiłem wyjść na trening. W Nowym Jorku jest wiele miejsc, gdzie ludzie od świtu uprawiają jogging. Dołączyłem do nich. Napięcie przed startem rosło. W końcu wybiła godzina „zero”. W czwartek przed czwartą rano była pobudka, następnie przejazd na miejsce zbiórki zlokalizowane w trzech miejscach na Manhattanie. Specjalnymi autokarami dostaliśmy się na Staten Island. Przed wejściem do autokarów odprawa wyglądała jak na lotnisku, to samo przed wejściem do miasteczka biegowego. Wszyscy startujący i ja również ubrani byliśmy w stare ciuchy, swetry, płaszcze, futra i skóry. Listopad w Nowym Jorku jest podobnie jak w Polsce chłodny. Na miejscu zrzuciliśmy nasze okrycia raz na zawsze, przeznaczając je na cele charytatywne. A potem pozostało już tylko czekać około trzech, czterech godzin na start w swoich strefach – relacjonuje biegacz.

Ze względu na liczbę uczestników w nowojorskim maratonie wyznaczone są trzy linie startowe. Każda z grup biegnie oddzielnie, a w okolicy trzeciej mili trasy łączą się w jeden wspólny strumień biegaczy.

– Miałem to szczęście, że start mojej fali wyznaczono na 9.50, więc nie musiałem czekać zbyt długo. Trasa NYC nie należy do najłatwiejszych, prowadzi przez pięć mostów. Podbiegi i zbiegi dawały się we znaki, a do tego silnie wiejący wiatr i mżawka. Sam bieg to po prostu bajka. Kolejne kilometry mijały niezauważone. Biegło się nieprzerwanie wśród kibiców. Co pewien odcinek koncertowały zespoły muzyczne. W biegach w Polsce są strefy kibica, a tu miało się wrażenie, że biegniemy przez 42 km w jednej wielkiej strefie kibica. Organizatorzy szacowali tłum kibiców na 1,7 do 2 mln osób. Czyli średnio około 20 osób na każdy metr po obu stronach ulicy! Doping oczywiście w stylu amerykańskim. Takiego nie doświadczyłem nigdzie poza USA. W listopadzie 2017 r. byłem jednym z ponad 50 tys. startujących, zająłem 8367. miejsce. Rok wcześniej startowało ponad 51 tys. osób i był to najliczniejszy maraton w historii świata. No i jeszcze o samej trasie. Jest bardzo widokowa. Po prostu biegnie się i zwiedza za jednym zamachem. Widzimy Nowy Jork pełen luksusu, ale i biedy. Mieszkańcy pięknych willi i ci ze slumsów witają biegaczy równie serdecznie. Temu wszystkiemu towarzyszy sympatyczna atmosfera wśród biegnących, jeden dopinguje drugiego – opisuje Jan Zdziebko.

Organizowany od 1970 r. maraton ma też polskie akcenty. W 1990 r. wśród kobiet zwyciężyła Wanda Panfil z czasem 2:30:45. Nazajutrz po maratonie odbywa się symboliczne spotkanie polskich maratończyków w Konsulacie Generalnym RP.

Jeżeli ktoś marzy o tym, by jego nazwisko znalazło się na stronach magazynu „The New York Times”, to startując w NYC Marathon może zrealizować to marzenie. Specjalny dodatek do „New York Timesa” publikuje listę nazwisk i czasy uczestników biegu.

Teraz maratończyka z Polskiej Grupy Górniczej czekają starty w Bostonie i Tokio.

– Jeśli zaliczę te dwa pozostałe maratony, sięgnę po medal Six Star Finisher i specjalny certyfikat. Postaram się zrealizować mój plan do 2025 r. – zarzeka się Jan Zdziebko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W lutym br. polskie kopalnie wydobyły blisko 3,5 mln ton węgla kamiennego

Polskie kopalnie w lutym br. wydobyły 3,491 mln ton węgla kamiennego, o 100 tys. ton mniej, niż rok wcześniej - wynika z danych Agencji Rozwoju Przemysłu. Sprzedaż wyniosła w lutym 2026 r. 3,780 mln ton: o 240 tys. ton więcej rok do roku.

Zielona pracownia

Zielona pracownia – każda szkoła chce ją mieć

Zakończyła się XII edycja konkursu „Zielona Pracownia 2026”, dzięki której w szkołach województwa śląskiego powstaną nowoczesne i atrakcyjne przestrzenie do nauki ekologii. Spośród 212 zgłoszeń wyłoniono 95 zwycięskich projektów, które otrzymały łączne dofinansowanie w wysokości ponad 5,6 mln zł. Przyznane środki zostaną przeznaczone na wyposażenie pomieszczeń w innowacyjne pomoce dydaktyczne.

PSE pozyskały ponad 0,5 mld zł z KPO na inwestycje cyfrowe

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) podpisały umowę na 549 mln zł dofinansowania z Krajowego Planu Odbudowy - podała w piątek spółka. Pieniądze zostaną przeznaczone na przedsięwzięcia związane z cyfryzacją systemu energetycznego.

Rewolucja w opłatach za energię? Na Śląsku powstają spółdzielnie, które zmieniają zasady gry

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach ogłosił nabór wniosków na przedsięwzięcia polegające na zakładaniu spółdzielni energetycznych i finansowaniu inwestycji w ich ramach. Program wsparcia obejmuje wdrażanie tego typu rozwiązań oraz finansowanie konkretnych projektów. Beneficjentami środków są jednostki samorządu terytorialnego, osoby prawne oraz osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, będące członkami spółdzielni energetycznych.