Sejm: mały trójpak energetyczny wraca do komisji

fot: Maciej Dorosiński

Zgodnie z konstytucją parlament może pracować nad budżetem cztery miesiące...

fot: Maciej Dorosiński

Zwolnienie prosumentów z obowiązku prowadzenia działalności gospodarczej zakłada jedna ze zgłoszonych w środę (19 czerwca) w Sejmie poprawek do projektu nowelizacji Prawa energetycznego. W związku z tym projektem ponownie zajmie się komisja gospodarki.

Najważniejsze założenia projektu, zwanego "małym trójpakiem energetycznym" to rozdział właścicielski przesyłu i obrotu gazem, obowiązek sprzedaży gazu przez giełdę czy ulgi dla przemysłu energochłonnego. Zmiany mają doprowadzić do wycofania skarg skierowanych przeciw Polsce przez Komisję Europejską do Trybunału Sprawiedliwości UE. Chodzi o niepełne wdrożenie przez Polskę wymogów dyrektyw dotyczących wewnętrznego rynku gazu ziemnego i energii elektrycznej. Najważniejsze zastrzeżenia KE w kwestii rynków energii elektrycznej i gazu dotyczą zbyt małego stopnia ich liberalizacji. W swoich pozwach KE domaga się kar finansowych.

Poparcie dla projektu zadeklarował w imieniu klubu PO Andrzej Czerwiński z PO.

- Mamy przed sobą bardzo ważny dokument, którego konsekwencje będą bardzo znaczne dla naszego systemu energetycznego - powiedział.

- Przekształcamy swój system energetyczny z jednostronnego, wspartego o mocny filar rosyjski na rynkowy, oparty na dywersyfikacji źródeł i konkurencji wewnętrznej firm energetycznych - zaznaczył.

Piotr Naimski z PiS powiedział natomiast, że o ewentualnym poparciu dla projektu jego klub zdecyduje przed głosowaniem. Według niego cel nowelizacji jest doraźny; czyni ona zadość zarzutom Komisji Europejskiej i usuwa wiele oczywistych błędów, ale nie dotyka istotnych problemów, uznanych przez koalicjantów z PO i PSL za kontrowersyjne.

Poprawki do projektu złożył Jacek Najder z Ruchu Palikota. Wyjaśnił, że dają one "szanse na wprowadzenie w Polsce demokracji energetycznej". Przewidują m.in. zwolnienie prosumentów, czyli osoby produkujące w tzw. mikroinstalacjach energię na własne potrzeby, z konieczności prowadzenia działalności gospodarczej.

Druga sprawa, której uregulowania w ustawie domaga się Ruch Palikota dotyczy terminów i sposobów publikacji informacji o tzw. zielonych certyfikatach, czyli świadectwach pochodzenia energii ze źródeł odnawialnych.

- Poprawka ma sprawić, aby rynek certyfikatów stał się bardziej przejrzysty - uzasadniał Najder.

Projekt poparło PSL.

- Polska oczekuje i Polsce potrzebne jest dobre i nowoczesne prawo energetyczne - mówił Mieczysław Kasprzak z PSL.

Złożył poprawkę, której przyjęcie jest - jego zdaniem - konieczne. Wyjaśnił, że przy wprowadzaniu tzw. odbiorcy wrażliwego pominięto bowiem grupę osób, które korzystają z pomocy społecznej. Poprawka PSL ma ten błąd naprawić.

- Ta grupa nie będzie duża - zaznaczył poseł.

Cezary Olejniczak z SLD poinformował, że mimo krytycznego stosunku klubu do projektu, posłowie lewicy będą głosować za zmianami. Poparcie zadeklarował także Ludwik Dorn z Solidarnej Polski, zaznaczając, że projekt jest niedoskonały, ale potrzebny.

Jednym z najważniejszych zapisów projektu jest wprowadzenie tzw. obliga gazowego, czyli obowiązku sprzedaży przez firmy obracające gazem określonej części surowca za pośrednictwem giełdy. Przyjęte w projekcie rozwiązanie głosi, że od wejścia ustawy w życie do końca 2013 r. oblig wyniesie 30 proc., w pierwszej połowie 2014 r. - 50 proc., aby od 1 lipca 2014 r. wynosił docelowo 70 proc.

Nowelizacja wprowadza też m.in. definicję "odbiorcy wrażliwego", który może liczyć na dofinansowanie kosztów zakupu energii. Projekt definiuje odbiorcę wrażliwego energii elektrycznej jako osobę, której przyznano dodatek mieszkaniowy, a odbiorcę wrażliwego gazu - jako osobę, której przyznano ryczałt na zakup opału.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.