Rząd ma plan, byśmy zimą nie marzli we własnych domach, myśli też o systemie dopłat

1568220932 terminal wegiel gdansk fb greenpeace

fot: Fb (Greenpeace)

Premier skomentował działania aktywistów, którzy od środy okupują dźwigi w porcie blokując wyładunek węgla koksowego z masowca Indian Goodwill (na zdj.)

fot: Fb (Greenpeace)

Jutro, 10 czerwca, do portu w Gdańsku powinien dopłynąć z USA masowiec Rixta Oldendorff ze 121 tys. t węgla na pokładzie. Surowiec ten ma zapełnić lukę po rosyjskim, z którego zrezygnowaliśmy w obliczu ataku armii Putina na Ukrainę. PortalMorski.pl opublikował listę kolejnych transportowców, które jeszcze w czerwcu i na początku lipca dotrą do nas z węglem z Australii, USA i Kanady.

Eksperci ostrzegają jednak, że ten surowiec to nie groszek, na który czekają Polacy, i nie ogrzejemy nim swoich domów. Nie można jednak wykluczyć, że z tych ładunków uda się wyselekcjonować część na potrzeby gospodarstw domowych.

– Wraz ze spółkami Skarbu Państwa prowadzimy skuteczne działania, które zapełniły lukę węglową po decyzji o zakazie importu tego surowca z Federacji Rosyjskiej. Na dziś mamy zabezpieczone ponad 8 mln t węgla. Jesteśmy po bezpiecznej stronie – napisała tydzień temu na Twitterze Anna Moskwa, szefowa resortu klimatu i środowiska.

Surowiec ma być rozdystrybuowany po całym kraju. Tak, by trafił do ogrzewających tym surowcem domy przed najbliższym sezonem grzewczym.

Czy chodzi o surowiec, który płynie właśnie do bałtyckich portów? Portal Morski publikuje listę największych transportowców, które już dotarły w ostatnich dniach lub zmierzają w kierunku Polski. Z Newcastle w Australii do Gdańska dopłynął Successor o nośności 173 tys. t. Kolejny to Bulk Mexico, który wypłynął 28 marca z Port Kembla w Australii, a do Gdyni przybył 4 czerwca. Jego nośność to 176 tys. t. Z kolei Rixta Oldendorff został załadowany 21 maja w Convent w USA. Do Gdańska powinien dotrzeć 10 czerwca. Jego nośność to 121 tys. t. Po załadunku z Abbot Point w Australii 9 maja wyszedł Capricorn Sigma o nośności 181 tys. t. Do Gdańska dotrze 2 lipca. Z Newcastle w Australii 10 kwietnia wypłynął Andros Glory o nośności 177 tys. t. 24 maja przeszedł Kanał Sueski, w Gdańsku jest spodziewany 11 czerwca. Z Vancouver w Kanadzie wypłynęła Anastasia o nośności 92 tys. t. 20 maja przeszła przez Kanał Panamski. W Gdańsku jest spodziewana 13 czerwca.

Resort klimatu i środowiska przekazał, że węgiel importować będziemy z Kolumbii, USA, Australii, RPA i Indonezji. Aktualnie spółka PGE Paliwa czeka na osiem statków z ponad 700 tys. t węgla. Węgiel drogą morską zamawiała już w poprzednich latach. Przypomnijmy, że 2 lata temu z węglem dla PGE do Portu Gdańsk zawinął Agia Trias, największy z dotychczas obsługiwanych masowców przez port pod względem nośności. Statek dostarczył do Polski około 140 tys. t węgla z Kolumbii. Ta sprawa wzbudziła wtedy ogromne oburzenie, bo w czasie pandemii nie było zbytu na surowiec z polskich kopalń. Teraz sytuacja się zmieniła.

Także śląski Węglokoks ponownie włącza się w import węgla.

– Na ten moment mamy zakontraktowane 3 ładunki. Jednocześnie trwają kontraktacje kolejnych, ale o nich bardziej szczegółowo będziemy informować w następnych tygodniach – mówi Jarosław Latacz, rzecznik prasowy Węglokoksu.

O dystrybucję węgla w całym kraju, tak aby przed najbliższym sezonem grzewczym dotarł do wszystkich potrzebujących, ma zadbać rząd. Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w miniony wtorek w Stalowej Woli, że w krótkim czasie przedstawione zostaną szczegóły dotyczące dystrybucji tego paliwa.

Także we wtorek rząd debatował na temat dopłat do węgla dla osób ogrzewających nim domy. Premier podkreślił, że rząd chce zmniejszyć deficyt tego opału, który jest wynikiem embarga na rosyjski węgiel, za pomocą importu z innych państw.

– Na pewno nie zostawimy Polaków z ceną 2,5-3 tys. Na pewno ta cena będzie akceptowalna, mniej więcej na takim poziomie, z jakim Polacy się stykali, zanim Putin nie napadł na Ukrainę i nie wywołał inflacji w cenach węgla – powiedział premier cytowany przez PAP.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.