Rydułtowy: Siedem metrów do zasypanego górnika
Około siedmiu metrów dzieli ratowników prowadzących akcję w kopalni "Rydułtowy-Anna" od zasypanego górnika - dowiedział się portal nettg.pl. Jego stan wciąż nie jest jednak znany.
- Akcja trwa, ratownicy nie dotarli jeszcze do zasypanego i w najbliższych godzinach nie dotrą - powiedział w rozmowie z nettg.pl Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej. - Zostało siedem metrów, z górnikiem nie ma kontaktu - dodał.
Po godzinie 11 w sztabie akcji ratowniczej podjęto decyzję o drążeniu dwóch równoległych chodników ratunkowych o przekroju 1,5 metra. Ratownicy zaczęli posuwać się nimi w poszukiwaniu zasypanego 40-letniego elektryka.
Czytaj więcej:
Mieszkańcy Rydułtów pod kopalnią niepokoją się o bliskich
Ratownikom udało się zlokalizować górnika zasypanego w kopalni "Rydułtowy-Anna"
Rydułtowy: Powietrze nadzieją na ratunek dla zasypanego górnika, ratownicy drążą dwa chodniki
CSRG: Sprzęt do lokalizacji ludzi w zawałach wysłany do Rydułtów
Ranni górnicy w kopalni „Rydułtowy-Anna”