Rydułtowy: Ratownicy nie rezygnują, akcja trwa

- Ratownicy nadal konsekwentnie drążą tzw. chodniki ratunkowe z obu stron strefy zawału. Z jednej strony udało im się posunąć do przodu o ok. 1,5 metra, z drugiej o 2,5 metra - powiedział w czwartek rano rzecznik Kompanii Węglowej, do której należy kopalnia, Zbigniew Madej.

Trwająca całą noc akcja ratunkowa nie przyniosła sukcesu, a ratownicy przebili się przez zaledwie kilka metrów rumowiska. Jest nadzieja, że górnik żyje, bo do zasypanego wyrobiska dociera powietrze.


Obecnie trudno precyzyjnie określić, jaka odległość dzieli ratowników od górnika. W środę, na podstawie sygnału z nadajnika zamontowanego w lampce pracownika, szacowano, że jest to ok. 6-7 metrów. Ze strony rumowiska, skąd odebrano sygnał, ratownicy posunęli się naprzód o ok. 1,5 metra.

 

Akcja prowadzona jest w bardzo trudnych warunkach. Ratownicy muszą usuwać wypełniający wyrobisko materiał w dużej części ręcznie. Są to nie tylko fragmenty skał, ale także elementy podziemnej infrastruktury - konieczność ich wyciągania dodatkowo spowalnia prace ratowników.

 

Z analiz wynika, że w zasypanym wyrobisku jest przepływ powietrza, jest więc szansa, że zaginiony górnik mógł przeżyć zawał, chowając się w jakiejś niszy. Z kolei wielkość i struktura zawaliska przemawiają za tym, że chodnik został zasypany całkowicie. Jak zawsze w podobnych przypadkach ratownicy podkreślają, że dopóki trwa akcja, jest nadzieja, że górnik żyje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.