Rozszerza się strajk pod ziemią w Budryku
Związkowcy twierdzą, że jest to część załogi, która była skłonna podjąć pracę, jednak z winy pracodawcy zamiast na poziom 700 zostali skierowani na poziom 1050. Górnicy na piechotę postanowili przedostać się na poziom 700, gdzie od wczoraj strajkuje ich 12 kolegów.
W oświadczeniu wydanym przez komitet strajkowy kopalni czytamy, że mimo ustępstw ze strony strajkujących zarząd kopalni odmawia prowadzenia rozmów, co powoduje starty spółki, a nie zezwalając na zjazd pracowników głównymi szybami naraża zakład na niebezpieczeństwo i uniemożliwia podjęcie pracy osobom, które wyraziły taką wolę.