Rozgrzewka przed filmem

Prawdopodobnie nowa katowicka telewizja TVS jako pierwsza wyemituje teledysk o historycznym meczu na stadionie śląskim w 1957 roku.

Na boisku starli się wówczas biało-czerwoni z reprezentacją ZSRR. Polacy wygrali 2:1. Gdy 100 tysięcy kibiców krzyczało ze szczęścia po bramkach Gerarda Cieślika, słychać ich było w promieniu kilkunastu kilometrów. Eugeniusz Kluczniok doskonale pamięta te owacje, choć miał wtedy zaledwie 6 lat. Aktor Jerzy Cnota (zagrał co najmniej 50 ról filmowych) był tego dnia na chorzowskich trybunach. Wspólnie przygotowali 3-minutową, filmową wycieczkę w sportową przeszłość.

Eugeniusz Kluczniok, niegdyś górnik byłej kopalni „Dębieńsko”, a obecnie elektryk w spółce Megawat, współpracuje z Jerzym Cnotą od trzech lat. Wielokrotnie występowali na estradach w Chorzowie czy Wodzisławiu. Poznali się dzięki rybnickiemu Klubowi Filmów Niezależnych, dla którego Kluczniok, wspólnie z podobnymi do niego pasjonatami, zrealizował trzy filmy fabularne: „Jak przed wojną”, „Msza”, „Kantpol”. Na ich premierach w domach kultury trudno było zdobyć wolne miejsce, a chętnych do zagrania w kolejnych produkcjach mają zarejestrowanych ponad tysiąc.

To fenomen amatorskiego kina – nikomu nie szkoda czasu, żeby zagrać za darmo choćby najmniejszy epizod na planie filmowym. „Pamiętny mecz 1957” nagrali dla Towarzystwa Kulturalnego „Filmowy Chorzów”. Pomagał im Henryk Fuks, amator kamerzysta, pracownik kopalni „Makoszowy”. Wykorzystali mnóstwo unikatowych zdjęć ze zbiorów Andrzeja Batoga, Joachima Klonka i Marka Kosmy Cieślińskiego.

Teledysk o meczu Polska – ZSRR jest rozgrzewką przed czwartym filmem fabularnym, który w tym roku wypuści w świat rybnicki Klub Filmów Niezależnych. Zdjęcia zaczną kręcić wiosną. Tytuł roboczy to „Byzuch”. Film będzie opowiadał o odwiedzinach na Śląsku tych, co niedawno wyjechali z kraju w poszukiwaniu lepszej przyszłości. Kluczniok obiecał Cnocie rolę w swoim nowym filmie, a ten zrewanżował się zaproszeniem do kolejnych wspólnych występów estradowych.

Mówi Eugeniusz Kluczniok, autor muzyki i słów piosenek prezentowanych w teledysku \"Pamiętny mecz 1957” oraz producent filmowy:

O tym wielkim zwycięstwie nad Rosjanami przez wiele lat mówiła cała Polska. Wtedy zaczęła się legenda Stadionu Śląskiego. Niezapomniany Gerard Cieślik strzelił wtedy dwa gole, w 43. i 50. minucie meczu. Wydawało się, że to będzie pogrom ZSRR, ale Walentyn Iwanow w 79. minucie  zmniejszył rozmiary naszego zwycięstwa. To wydarzenie miało nie tylko wymiar sportowy, ale także polityczny. Było to zwycięstwo nad „Wielkim Bratem”. Zrobiliśmy teledysk nie tylko po to, by upamiętnić rocznicę tego meczu. Popchnęły nas do tego nie tylko sentymentalne wspomnienia, ale także nadzieja, że Chorzów będzie gościł mistrzostwa Europy w 2012 roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znamy najlepszych siatkarzy wśród górników

Mistrzostwa w Żorach po raz kolejny pokazały, że  sport jest ważnym elementem integracji pracowników miedziowej spółki. Dla uczestników była to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wspólnego przeżywania emocji i budowania zespołowej atmosfery.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Od filharmonii do kopalni. 13. Festiwal im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320

Od 30 października do 25 listopada 2026 roku Zabrze stanie się centrum muzycznych spotkań poświęconych dziedzictwu Krzysztofa Pendereckiego. Trzynasta edycja Międzynarodowego Festiwalu im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320, organizowana przez Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, odbywa się pod hasłem „Synergie” i po raz pierwszy wyraźnie wychodzi w region.

Chopin 135 metrów pod ziemią. Chiński pianista Hao Rao zachwycił w Kopalni Soli „Wieliczka”

Są spotkania, które pozostają w pamięci długo po wybrzmieniu ostatniego dźwięku. Takim wydarzeniem był koncert chińskiego pianisty Hao Rao, który 27 października wypełnił Komorę Jana Haluszki muzyką Fryderyka Chopina.