Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.39 PLN (-2.77%)

KGHM Polska Miedź S.A.

338.65 PLN (+0.49%)

ORLEN S.A.

140.30 PLN (+0.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.54 PLN (-3.48%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.50 PLN (-2.06%)

Enea S.A.

21.20 PLN (-3.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.65%)

Złoto

4 730.70 USD (+1.03%)

Srebro

80.87 USD (+2.62%)

Ropa naftowa

101.29 USD (-1.20%)

Gaz ziemny

2.76 USD (-1.11%)

Miedź

6.30 USD (+2.90%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.39 PLN (-2.77%)

KGHM Polska Miedź S.A.

338.65 PLN (+0.49%)

ORLEN S.A.

140.30 PLN (+0.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.54 PLN (-3.48%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.50 PLN (-2.06%)

Enea S.A.

21.20 PLN (-3.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.65%)

Złoto

4 730.70 USD (+1.03%)

Srebro

80.87 USD (+2.62%)

Ropa naftowa

101.29 USD (-1.20%)

Gaz ziemny

2.76 USD (-1.11%)

Miedź

6.30 USD (+2.90%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Rowerem dookoła Polski

3522 kilometry na rowerze po drogach i bezdrożach wzdłuż granic Polski – w ten sposób Zdzisław Majerczyk, emerytowany górnik z kopalni „Wieczorek” i rodowity mieszkaniec Nikiszowca, uczcił 100-lecie tej katowickiej dzielnicy. Zajęło mu to 30 dni.

30 lipca mieszkańcy Nikiszowca na miejscowym rynku uroczyście powitali Zdzisława Majerczyka – cyklistę-pasjonata, który po miesięcznej podróży na rowerze dookoła Polski powrócił w swoje rodzinne strony. Miesiąc wcześniej z tego samego miejsca wyjechał w podróż, zaopatrzony w części rowerowe, jedzenie, mapy, namiot i... dużą dawkę determinacji, by dopiąć swego.

Majerczyk zawsze lubił jeździć na rowerze, ale dopóki pracował w kopalni (najpierw jako elektryk, a potem jako sztygar w dziale elektrycznym) nie bardzo miał czas, by się temu poświecić. Wszystko zmieniło się, kiedy przeszedł na emeryturę. Zaczął jeździć coraz częściej, pokonując coraz większe dystansy. Z czasem zaczął trenować na poważnie i uczestniczyć w różnego rodzaju zlotach i rajdach rowerzystów.
W tym roku przypada 100-lecie powstania Nikiszowca. Majerczyk, który urodził się i wychował właśnie w tej dzielnicy, postanowił uczcić to wydarzenie po swojemu. – Objadę dookoła Polskę na rowerze – pomyślał i zaraz zaczął się do tego przygotowywać.

Znajomi i rodzina początkowo zareagowali na jego pomysł zdziwieniem, ale ci, którzy go znają, wiedzą, że jak sobie coś postanowi, to musi dopiąć swego.

– Przyzwyczaiłam się już do „wybryków” męża, dlatego nie protestowałam – mówi jego żona, Anna Majerczyk. – Póki mąż jest bezpieczny i wiem, gdzie jest, jestem spokojna – podkreśla żona pasjonata-cyklisty, która bardzo pomagała Majerczykowi podczas wyprawy, wyszukując mu m.in. hotele, w których mógł się zatrzymywać.

– Nie miałem niczego zaplanowanego z góry. Nigdy nie wiedziałem, gdzie będę spał następnego dnia, dlatego też telefoniczny kontakt z żoną, która w internecie szukał mi miejsc na nocleg, bardzo mi pomógł – podkreśla Majerczyk.

Od wybranki swego serca miał jeszcze na drogę maskotkę – małego pluszowego kaczorka, którego pieczołowicie chował w kieszonce kolarskiej koszulki. Żeby nie wypadł, przypinał go agrafką. – Talizman pomógł, choć czasami było ciężko – podkreśla Majerczyk.

W trakcie podróżny Majerczyk codziennie pokonywał przeszło 100 km, często jadąc w deszczu.

– Przez trzy tygodnie codziennie padał deszcz. Wstawałem z rana i było piękne słońce, potem nadciągały chmury. Początkowo małe, ale z czasem zbijały się w większe i wieczorem padał już rzęsisty deszcz. Miałem wrażenie, że to jakieś fatum ciąży nade mną. Gdzie się nie pokazałem, tam padało – wspomina cyklista.

W czasie miesięcznego pedałowania tylko raz zrobił sobie jednodniową przerwę.

– Wstałem z rana i miałem dość. Dzisiaj nie jadę – powiedział do samego siebie. 24 godziny poza siodełkiem pomogły. Następnego dnia z rana znów wyruszył w trasę. W końcu, po 30 dniach, zamknął pętlę i wrócił do domu.

Zdzisław Majerczyk nie tylko ambitnie jeździ na rowerze, ale także... maluje. – Rysowanie nigdy nie sprawiało mi trudności, ale poza paroma pracami, które zrobiłem jeszcze w szkole, potem nie robiłem nic w tym kierunku – mówi Majerczyk.

Kiedy skończył pracę na kopalni, zaczęło mu brakować zajęcia. Ciągle szukał czegoś, co wypełniłoby mu wolny czas. Któregoś dnia jego córka robiła porządek w swoim biurku. Znalazła tam zaschnięte farbki sprzed 30 lat. – Chciała je wyrzucić. Obejrzałem je i powiedziałem córce, żeby zostawiła – wspomina Majerczyk.

Zalał je wodą, wymieszał, znalazł gdzieś pędzelek i... namalował pierwszą w swoim życiu akwarelę. Spodobało mu się, więc malował następne. Znajomi, którzy byli jego pierwszymi krytykami, zachęcili go, by pokazał obrazki artystom z Grupy Janowskiej, działającej na Nikiszowcu.

– Długo się zastanawiałem. Grupa Janowska to uznani artyści, a moje rysunki to była totalna amatorszczyzna – mówi Majerczyk o tamtych czasach.

W końcu jednak się przełamał i poszedł na spotkanie Grupy Janowskiej. Obrazy spodobały się i pan Zdzisław zaczął regularnie przychodzić na spotkania i warsztaty Grupy. Poznawał coraz to nowe techniki i ciągle malował. Teraz jest jednym z filarów Grupy Janowskiej, a jego prace można oglądać na licznych wystawach, w tym m.in. w Galerii Wilson na Nikiszowcu.

– Podróż dookoła Polski dostarczyła mi wiele tematów – mówi Majerczyk, usadowiony naprzeciwko sztalugi w pokoju-pracowni swojego domu, który osobiście zbudował w czasach, kiedy pracował jeszcze w kopalni. – W swoich obrazach będę często wracał do tej drogi – podkreśla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Wielka moda i Wielki Piec? To ma sens

W najbliższą sobotę, 9 maja, o godz. 20.00 na placu Jana Pawła II w Rudzie Śląskiej – Nowym Bytomiu odbędzie się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”. Autorką kolekcji „Alchemia Wielkiego Pieca” jest Joanna Decowska. Po prezentacji wystąpi Marcin Wyrostek z zespołem Corazon. Wydarzenie odbędzie się w ramach realizacji projektu „Wielki Piec Huty Pokój – Centrum Transformacji w Rudzie Śląskiej”. Wstęp wolny.

Bytomski Rozbark. Od pięknych kamienic po kopalnie węgla

„Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku”  - taki tytuł miała kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego. Jej tematem były piękne zabytkowe kamienice, postindustrialne obiekty po dawnych kopalniach węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także górujący nad dzielnicą neoromański kościół pw. św. Jacka. 

Nowa wystawa w Carbonarium. Będzie makieta prezentująca miasto pod powierzchnią ziemi

Funkcjonujące w ramach Łaźni Moszczenica Carbonarium wzbogaci się o nową wystawę stałą. Jednym z ciekawszych jej elementów będą autentyczne szafki górnicze z kopalni Jas-Mos.

Szyb Mikołaj w pełnej krasie. Warto zobaczyć go na zdjęciach

To kolejny szyb, który świetnie się prezentuje na zdjęciach specjalistów z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego. Chodzi o szyb Mikołaj z Rudy Śląskiej.