Rosyjskie problemy koncernu BP
Rosyjskie służby specjalne przeszukały moskiewskie biura jednej z największych firm naftowych – TNKBP. Formalny powód to podejrzenie o szpiegostwo. Ale eksperci zastanawiają się, czy to będzie pretekst do odebrania koncernowi udziałów w złożach.
Agenci, którzy w środę o świcie przeszukali biuro brytyjsko-amerykańsko-rosyjskiego firmy venture TNKBP, poszukiwali dokumentów, na podstawie których mogliby udowodnić szpiegostwo przemysłowe. Według oficjalnych informacji zostały one znalezione, a o zbieranie tajnych informacji o rosyjskim przemyśle oskarżonych zostało dwóch braci Zasławskich. Jeden z nich jest członkiem zarządu TNKBP, drugi pracuje w British Council. Obydwaj mają po dwa paszporty: amerykański i rosyjski.
Szefostwo BP deklaruje zachowanie spokoju i zapewnia, że chce współpracować z władzami, by wszystko szybko wyjaśnić. Sprawa może się jednak okazać bardzo skomplikowana. „Rz” podkreśla jednak, że wszystko wskazuje na to, iż afera ma zarówno podłoże gospodarcze, jak i polityczne.
TNKBP od kilku miesięcy działa pod presją rosyjskich władz. Firma została zmuszona do odsprzedania części udziałów w jednym z największych złóż rosyjskich Kowykta. Oficjalnym powodem były problemy z przestrzeganiem norm ekologicznych. Faktycznie chodziło o to, by kontrolę nad tym projektem mógł przejąć Gazprom. Jednak transakcji dotychczas nie sfinalizowano.