Andrzej Mandrysz, ratownik górniczy pracujący w kopalni „Jankowice” gościł u prezydenta Jastrzębia, Mariana Janeckiego. Mandrysz został zaproszony do miejskiego ratusza wraz z trzema innymi członkami Jastrzębskiego Klubu Wysokogórskiego, którzy zdobyli ostatnio najwyższy szczyt Ameryki Północnej Mount McKinley (6194 m).
- To była dla mnie niezwykła wyprawa i towarzyszyły jej niezwykłe przeżycia. A po powrocie dostałem mnóstwo gratulacji od kolegów z pracy, górników kopalni „Jankowice” – mówił wcześniej portalowi nettg.pl Mandrysz, który w trakcie swoich ekspedycji wysokogórskich udanie promował kopalnię „Jankowice” i jej właściciela, Kompanię Węglową.
A wspomniane spotkanie z prezydentem Jastrzębia było okazją do podzielenia się wrażeniami po zakończonych sukcesami wyprawach na Elbrus i Mount McKinley. Obie zostały zorganizowane pod honorowym patronatem prezydenta Janeckiego. Przypomnijmy, że w maju Marian Hudek, Piotr Lilla, Andrzej Mandrysz i Wojciech Sarna stanęli na najwyższym szczycie Ameryki Północnej.
Tym samym Marian Hudek jest kolejnym Polakiem, który skompletował Koronę Ziemi, zdobywając najwyższe szczyty wszystkich kontynentów. Wcześniej, bo w lutym, dziesięcioosobowa ekipa z Jastrzębia w składzie: Marian Hudek, Dariusz Mildner, Wojciech Sarna, Leszek Kopczyński, Robert Broda, Patryk Zabrzewski, Maciej Kapa, Krzysztof Jarczyk, Jarosław Baliński i Adam Rożek poskromiła najwyższy szczyt gór Kaukazu.
- Śledziliśmy informacje o waszej wspinaczce, trzymaliśmy kciuki i cieszyliśmy się, kiedy Polska flaga została zawieszona na szczycie Elbrusa i McKinley'a. Jesteśmy dumni, że mamy w mieście taki klub wysokogórski - podkreślił prezydent Janecki, który otrzymał od wspinaczy „kawałki gór” - odłamki skał na granitowej podstawie zamknięte w szklanej piramidzie.