Ratownictwo: przez metan, dym i wodę…

fot: Maciej Dorosiński

Ponad 40 ratowników górniczych, wspieranych przez lekarzy i sztab akcji na powierzchni, czuwa od 9 dni i nocy w gotowości w podziemnej bazie przy podszybiu w kopalni Mysłowice-Wesoła, aby zmieniać według potrzeb zastęp, poszukujący górnika zaginionego w ścianie 560 na poziomie 665 metrów

fot: Maciej Dorosiński

+38 Zobacz galerię

Galeria
(41 zdjęć)

Z chodnika, którym brną metr po metrze po zaginionego kolegę, ratowników wycofywano przez tydzień już kilkanaście razy, bo stężenie metanu co chwilę grozi wybuchem. Nowa eksplozja oznaczałaby ponad 40 pogrzebów...

Szanse na to, że kombajnista, zaginiony po poniedziałkowej (7 października) katastrofie w kopalni Mysłowice-Wesoła, może ciągle pozostawać przy życiu, są iluzoryczne. Gdyby górnik znalazł wylot lutni, którą bez przerwy tłoczono powietrze, teoretycznie miałby czym oddychać. Ale temperatura w chwili wypadku wynosiła przecież do 1200 st. Celsjusza, a wyrobisko przez wiele dni wypełniały ogień, gorący dym i tlenek węgla. Ratownicy nie mogą pogodzić się, że znajdą tylko ciało:

- Zawsze idziemy po żywego! - powtarzają uparcie.

Szefów akcji, którzy na powierzchni naradzają się z zespołem specjalistów, obowiązuje też jednak inna zasada: "Po pierwsze nie narażać życia ratowników". Dlatego heroizm i determinacja przeplatają się w Wesołej z ostrożnością i namysłem, które muszą spowalniać poszukiwania górnika.

W środę przed tygodniem ratowników dzieliło od niego ok. 900 m, gdy zatrzymał ich gęsty dym. Zwieźli na poziom 665 m i od podszybia nieśli dalej ręcznie 700-kilogramowy wentylator i długie na 20 m, stukilogramowe odcinki lutni.

- Tłoczone lutniociągiem przed zastępami powietrze rozrzedzi dym. Widoczność w wyrobisku wynosiła pół metra do metra - relacjonował Wojciech Jaros, rzecznik KHW.

Równocześnie układano rurkę chromatografu gazowego, którego wyniki już kilka razy alarmowały, że stężenie metanu wchodzi w tzw. trójkąt wybuchowości. W czwartek 700 m od celu postanowiono zbudować betonową tamę, która ochroni 40 ratowników i lekarzy czuwających w bazie przy podszybiu, gdy zastęp poszukiwawczy i asekurujący posuną się w głąb chodnika. W niedzielę w południe tamę szczelnie zamknięto, pompując azot, by zdusić zarzewie wykrytego pożaru.

W poniedziałek ok. 170 m od celu drogę odcięły dwa zalewiska, głębokie na 170 cm. Ratownicy wtaszczyli pompy, by wyssać wodę, gdy alarm chromatografu zawrócił ich do bazy: metan znów grozi wybuchem.

W galerii: Akcja ratownicza w kopalni Mysłowice-Wesoła (zdjęcia: Tomasz Rozynek - KHW).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

NBP na zakupach. Dokupił ok. 7,8 tony złota

Na koniec sierpnia NBP posiadał ponad 20,8 mln uncji, czyli prawie 648 ton złota o wartości przeszło 344,7 mld zł - podał w poniedziałek bank centralny. W sierpniu NBP dokupił prawie 7,8 tony złota.

Koniec ulgi mieszkaniowej? Rząd we wtorek zajmie się projektem ustawy, który ją ogranicza

Rząd we wtorek zajmie się projektem zmian w podatkach, którego celem jest m.in. ograniczenie ulgi mieszkaniowej. Projekt zakłada także wydłużenie do 3 lat okresu, w którym osoba fizyczna może sprzedać bez podatku rzecz, podarowaną jej przez przedsiębiorcę z najbliższej rodziny.

Gawkowski: Urządzenia w podmiotach wodno-kanalizacyjnych powinny być odłączone od internetu

Urządzenia OT, czyli wykorzystywane do sterowania procesami technologicznymi, powinny być odseparowane od internetu - wynika z poniedziałkowych rekomendacji dla sektora wodno-kanalizacyjnego, które wydał pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa Krzysztof Gawkowski.

Pierwszy etap Nowego Wełnowca z pozwoleniem na budowę

Nowy Wełnowiec wchodzi w fazę realizacji. Grupa Capital Park uzyskała prawomocne pozwolenie na budowę pierwszego etapu inwestycji w Katowicach, obejmującego trzy budynki z ponad 230 mieszkaniami i około 1000 mkw. powierzchni usługowej. Osiedle powstaje w miejscu, gdzie działała huta cynku. Inwestor rozpoczął już także proces wyboru generalnego wykonawcy.