Punkt do szczęścia

W konfrontacji finalistów poprzedniego sezonu Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego Silesia Miners przegrali jednym punktem mecz z The Crew Wrocław 19:20. Mecz, rozegrany tym razem w Piekarach Śląskich, wpisał się w obchody 100-lecia najstarszej części Zakładu Górniczego „Piekary” – rejonu „Andaluzja-Brzeziny”.

Zacięte spotkanie było doskonałą promocją futbolu amerykańskiego. Silesia Miners dwukrotnie obejmowali prowadzenie, ale The Crew odrabiali straty skutecznie i to oni cieszyli z minimalnego zwycięstwa. W ostatnich sekundach meczu Górnicy mieli jeszcze szansę na przyłożenie. Akcja gospodarzy została zatrzymana zaledwie pięć jardów od pola punktowego, gdy The Crew przechwycili podanie Jaguszewskiego do Wolnego.

– Nasza taktyka w ostatnich minutach meczu była dobra. Nie mamy sobie nic do zarzucenia. Zabrakło nam trochę szczęścia przy tym podaniu i... precyzji w trzeciej kwarcie, kiedy nie zdobyliśmy punktu z podwyższenia – ocenił Witold Wolny, zawodnik i menedżer Silesia Miners w jednej osobie.

W ostatecznym rozrachunku właśnie ten jeden punkt zaważył na tym, że Górnicy nie mieli szansy na zwycięstwo w dogrywce. Trzeba jednak oddać rywalom, że prezentowali się doskonale. Zdobywali teren i punkty z dużo większą łatwością, wykorzystując każdy błąd przeciwników.

– To wynika z możliwości The Crew. Oni prezentują coś, co z angielskiego można by przetłumaczyć „siłowa gra biegowa”. Mają odpowiednich zawodników i potrafią to świetnie wykorzystać. My gramy bardziej techniczny futbol i musimy się dużo więcej napracować, żeby stawić czoła takiemu przeciwnikowi – wyjaśnił Witold Wolny.

Olbrzymia determinacja towarzyszyła akcjom Górników przez całe spotkanie. Oby nie zabrakło jej w kolejnych meczach, które zadecydują o wejściu do półfinału. Obecnie Silesia Miners zajmują piąte miejsce i o awans będą rywalizować z zajmującym obecnie czwartą pozycję drugim wrocławskim zespołem – Devils. Tylko zwycięstwo może otworzyć naszej drużynie drzwi do czwórki.

– Mam nadzieję, że dojdzie do powtórki z ubiegłorocznego sezonu, kiedy także walczyliśmy o półfinał z Devilsami. To był horror, a nie mecz, ale wygraliśmy go jednym punktem, co nam otworzyło drogę do tytułu wicemistrzowskiego – wspomina Wolny.

Mecz z Devils Wrocław rozegrany zostanie 6 września. Tydzień później nasz zespół zmierzy się z Husarią Szczecin i także musi wygrać. Końcówka sezonu regularnego zapowiada się więc pasjonująco. Szkoda tylko, że oba spotkania Minersi rozegrają na wyjeździe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znamy najlepszych siatkarzy wśród górników

Mistrzostwa w Żorach po raz kolejny pokazały, że  sport jest ważnym elementem integracji pracowników miedziowej spółki. Dla uczestników była to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wspólnego przeżywania emocji i budowania zespołowej atmosfery.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Od filharmonii do kopalni. 13. Festiwal im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320

Od 30 października do 25 listopada 2026 roku Zabrze stanie się centrum muzycznych spotkań poświęconych dziedzictwu Krzysztofa Pendereckiego. Trzynasta edycja Międzynarodowego Festiwalu im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320, organizowana przez Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, odbywa się pod hasłem „Synergie” i po raz pierwszy wyraźnie wychodzi w region.

Chopin 135 metrów pod ziemią. Chiński pianista Hao Rao zachwycił w Kopalni Soli „Wieliczka”

Są spotkania, które pozostają w pamięci długo po wybrzmieniu ostatniego dźwięku. Takim wydarzeniem był koncert chińskiego pianisty Hao Rao, który 27 października wypełnił Komorę Jana Haluszki muzyką Fryderyka Chopina.