Przodownicy PRL-u: więcej, szybciej, lepiej

Pamiątki związane przodownikami socjalistycznej pracy są eksponowane od 7 marca w Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. Wystawa pn. „Więcej – szybciej – lepiej. Współzawodnictwo pracy w Polsce Ludowej” została zorganizowana przy pomocy katowickiego Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.

Obok gmachu muzeum do dziś stoi pomnik Wincentego Pstrowskiego – lidera tego współzawodnictwa. Najbardziej znany spośród przodowników wezwał górników do rywalizacji w 1947 roku. Tak pisał w wystosowanym do nich liście: „Od maja ubiegłego roku pracuję jako rębacz na kopalni „Jadwiga” w Zabrzu. W lutym br. wykonałem normę 240 proc., wyrąbując 72,5 m chodnika. W kwietniu wykonałem normę 293 proc., wyrąbując 85 m chodnika. W maju dałem 270 proc., wyrąbując 78 m chodnika”.

Pstrowski wydobywał dziennie ok. 11 ton węgla. Zmarł po dziewięciu miesiącach od rozpoczęcia współzawodnictwa. Zabiła go białaczka i wycieńczenie organizmu. Pracował bez wytchnienia, w niedziele i święta, nie przestrzegał najbardziej elementarnych zasad BHP, dotyczących np. stosowania ładunków wybuchowych. Był jedną z ofiar bezinwestycyjnego zwiększania produkcji.
Wystawę, przedstawiającą różne formy socjalistycznego przodownictwa pracy, można oglądać w zabrzańskim Muzeum do 13 kwietnia br.

Jej autorami są Robert Ciupa i Bogusław Tracz z IPN oraz Adam Frużyński i Zenon Szmidtke z MGW. Zaprezentowali (w formie dokumentów, fotografii i różnych eksponatów) współzawodnictwo indywidualne i zespołowe, ogólnopolski Konkurs Dobrej Roboty (DO-RO), próbę jego reaktywacji w latach osiemdziesiątych ub. wieku. Wdrażano go nie tylko w górnictwie, hutnictwie czy wielkich zakładach przemysłu stoczniowego, metalowego, włókienniczego, ale także w budownictwie, transporcie i rolnictwie. Młodzieżowy wyścig pracy propagowali działacze ZWM i junacy Powszechnej Organizacji Służba Polsce. Do bicia rekordów angażowano represjonowanych politycznie żołnierzy-górników.

Wincenty Pstrowski, Czesław Zieliński, Wiktor Markiewka, bracia Bernard i Rudolf Bugdołowie, Franciszek Apryas, hutnik Józef Luszczyniak, stoczniowiec Stanisław Sołdek, włókniarka Anna Linarczyk i wielu innych przodowników nie byli powszechnie lubianymi. Władze PRL-u starały się ich nobilitować i nagradzać. Tak naprawdę byli wykorzystywani do wprowadzania systemu, który wzbudzał opór społeczny, w tym sprzeciw kościoła katolickiego. Współzawodnictwo niosło bowiem zagrożenia dla zdrowia i życia ludzkiego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znamy najlepszych siatkarzy wśród górników

Mistrzostwa w Żorach po raz kolejny pokazały, że  sport jest ważnym elementem integracji pracowników miedziowej spółki. Dla uczestników była to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wspólnego przeżywania emocji i budowania zespołowej atmosfery.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Od filharmonii do kopalni. 13. Festiwal im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320

Od 30 października do 25 listopada 2026 roku Zabrze stanie się centrum muzycznych spotkań poświęconych dziedzictwu Krzysztofa Pendereckiego. Trzynasta edycja Międzynarodowego Festiwalu im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320, organizowana przez Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, odbywa się pod hasłem „Synergie” i po raz pierwszy wyraźnie wychodzi w region.

Chopin 135 metrów pod ziemią. Chiński pianista Hao Rao zachwycił w Kopalni Soli „Wieliczka”

Są spotkania, które pozostają w pamięci długo po wybrzmieniu ostatniego dźwięku. Takim wydarzeniem był koncert chińskiego pianisty Hao Rao, który 27 października wypełnił Komorę Jana Haluszki muzyką Fryderyka Chopina.