Przez sale wykładowe i pracownie Spółki Szkoleniowej KHW przepływa rocznie 46 tys. słuchaczy
fot: ARC/SSZ
W kursach zawodowych ważne jest harmonijne łączenie wiedzy teoretycznej z praktyką. Wyposażenie pracowni w Ośrodku Szkoleniowym w Mysłowicach-Wesołej sprzyja poznawaniu sprzętu górniczego
fot: ARC/SSZ
O górniczym powinowactwie, zasiedziałej w cieniu wież wyciągowych „Wieczorka”, Spółki Szkoleniowej przesądzają dwie zwłaszcza prawdy. Jej właścicielem jest Katowicki Holding Węglowy i pracownicy kopalń tej firmy najliczniej korzystają z rozbudowanej oferty szkoleń, kursów i badań spółki. Ale wśród najnowszych propozycji coraz więcej jest adresowanych do zewnętrznej również klienteli.
Bez jakiegokolwiek przejaskrawienia spółkę można by nazwać wielkim szkoleniowym kombinatem. W ubiegłym roku przez jego sale wykładowe, laboratoria i pracownie przewinęło się 45 784 osób, w tym 15 221 spoza kopalń. Do końca marca tego roku – już 12 261 osób. Pozostawali pod merytoryczną kuratelą prawie 300-osobowej kadry nauczycieli, wykładowców i instruktorów zajęć praktycznych.
Działająca już od 14 lat spółka, zdumiewa też rozpiętością wciąż wzbogacanej oferty. Każdy z górników kopalń KHW zna ją przede wszystkim z cyklicznych szkoleń bhp. W ub.r. przeszło je prawie 27,3 tys. osób. To nie błąd. Wprawdzie cała załoga KHW liczy 20 tys. pracowników, niemniej wśród uczestników behapowskich szkoleń są również słuchacze z innych zakładów górniczych, ba, także z odległych od górnictwa gałęzi produkcji i usług. Do kluczowych klientów spółki należą m.in. ZGH „Bolesław” i Kopalnia Soli „Kłodawa”. Wybór miejsca szkolenia na pewno nie jest przypadkowy. O tym, że są prowadzone na najwyższym poziome, zaświadczają prestiżowe certyfikaty, w tym uznania kompetencji jednostki edukacyjnej, nadany spółce w ub.r. przez Centralny Instytut Ochrony Pracy.
W drodze do awansu
Przez katowicką firmę edukacyjną wiedzie zarazem droga profesjonalnego rozwoju. W górnictwie obejmowanie coraz bardziej odpowiedzialnych stanowisk i wstępowanie na kolejne szczeble awansu, wymaga przecież zdobywania, potwierdzanych egzaminami, kolejnych uprawnień zawodowych. Kursy, na stanowiska wymagające szczególnych kwalifikacji w oddziałach górniczych, przewozu, szybowych, przeróbki mechanicznej i elektrycznych, także są nadzwyczaj ważnym fragmentem szkoleniowej oferty. Od lipca 2007 r. do końca kwietnia br. same tylko zawodowe tytuły górników eksploatacji podziemnej zdobyło przed tutejszą, państwową komisją egzaminacyjną 793 kursantów.
Tę wspinaczkę w zawodowej hierarchii ułatwia zwłaszcza – pozostające w obrębie Spółki Szkoleniowej – Centrum Kształcenia Kadr Górnictwa w Mysłowicach-Wesołej. Centrum ma status szkoły niepublicznej z uprawnieniami szkoły publicznej. W systemie zaocznym przygotowuje techników górnictwa podziemnego, techników mechaników maszyn dołowych i przeróbczych oraz techników elektryków w trzech typach szkół. W górniczych specjalnościach kształcą się tu łącznie 263 osoby. Egzamin zawodowy 71 uczniów odbędzie się w dniach 21–22 czerwca br. Ale w mysłowickim Ośrodku Szkolenia 90 pracowników Katowickiej Grupy Kapitałowej zdobywa także wykształcenie akademickie. Od października ub.r. istnieje tu bowiem Zamiejscowy Ośrodek Dydaktyczny AGH w Katowicach. Za 3 lata najwytrwalszym słuchaczom zostaną rozdane pierwsze dyplomy inżynierskie.
Pomoc w trudnych chwilach
Cenioną dziedziną aktywności spółki są badania psychologiczne. Poddają się im m.in. górnicy, którzy ulegli wypadkom przy pracy, a też ci, których zajęcia wymagają szczególnych predyspozycji. Nie tylko zresztą górnicy, ale też kierowcy, operatorzy ciężkiego sprzętu, osoby pracujące na wysokościach, wreszcie... ci, którzy ubiegają się lub już posiadają pozwolenie na posiadanie broni. Psycholodzy z tutejszej pracowni niosą też wsparcie tym, których dotknęły zawodowe i rodzinne nieszczęścia. Do ich pomocy odwołuje się m.in. Fundacja Rodzin Górniczych.
Nowe otwarcie
Od marca nową filozofię działania i menedżerski temperament wnosi do spółki prezes Krzysztof Dudziak. Te świeże impulsy przejawiają się zwłaszcza w nowych projektach i rozszerzaniu kręgu odbiorców. W odniesieniu do trzech takich projektów spółka złożyła już wnioski o unijne dotacje.
– Naszym obowiązkiem jest dbałość o tradycyjną klientelę, zatem i o coraz wyższy poziom merytoryczny i komfort ugruntowanych kursów i szkoleń dla górników. W nowej ofercie już istnieją, lub w nieodległym czasie zamierzamy uruchomić, m.in. kursy komputerowe, językowe, biznesowe, pedagogiczne, medyczne oraz z zakresu gospodarki magazynowej. Nasze propozycje rozciągamy na strażników miejskich, opiekunów osób starszych, sanitariuszy szpitalnych, pracowników ochrony... – wymienia niektóre z tych nowinek prezes Krzysztof Dudziak.
Z uniwersalnością oferty idzie przy tym w parze maksymalne spełnianie oczekiwań kontrahentów. Nieprzypadkowo więc prezes napomyka np. o językowych kursach „szytych na miarę”. Na miarę, czyli u klienta, według do jego potrzeb przygotowanego programu, nawet z akcentem na obszar oczekiwanej przezeń fachowej terminologii. Taki specjalny program językowy zostanie m. in. przyszykowany dla dzieci, które wyjadą na ferie z Fundacją Rodzin Górniczych. Jeśli kurs magazynowy, to uprawnienia do obsługi wózków widłowych i jednocześnie magazyniera. Bo zadowolony klient, to referencje i kolejne zamówienia.