Programy: PKP zapowiada rewolucję dworcową

fot: Andrzej Bęben/ARC

PKP SA ma w dyspozycji 2300 dworców, z których czynnych jest 600

fot: Andrzej Bęben/ARC

PKP pracuje nad nową strategią dotyczącą dworców kolejowych. Planujemy, przy wsparciu pochodzącym ze środków unijnych, stworzenie dworców aglomeracyjnych i innowacyjnych dworców systemowych - powiedział PAP członek zarządu PKP SA Jarosław Bator.

Jak podkreślił rozmówca, wokół dużych aglomeracji np. w okolicy Warszawy czy na Śląsku znajduje się wiele mniejszych dworców, które z punktu widzenia lokalnych społeczności są niezwykle istotne.

- Chcielibyśmy je zmodernizować przy wsparciu pochodzącym ze środków unijnych. Obecnie prowadzimy już analizy dotyczące możliwości przebudowy tych obiektów. W nowej perspektywie unijnej(2014-2020 - PAP) planowana jest realizacja projektu dla wszystkich większych aglomeracji. Ostateczne decyzje będą jednak zależne od wyników analiz - zaznaczył Bator.

Kolejny projekt, nad którym pracuje PKP, dotyczący mniejszych obiektów kolejowych, to innowacyjne dworce systemowe. Jak wyjaśnił Bator, koncepcja dworca innowacyjnego zakłada, że będzie go można sprawnie zaadaptować do lokalnej specyfiki, tak, żeby pasował do otoczenia.

- Obiekty, które powstaną w ramach tego projektu, będą łączyć funkcję dworcową z funkcją komercyjną. Chcemy, żeby nowe budynki były bardziej energooszczędne; znajdą się tam np. panele fotowoltaiczne, być może geotermalne pozyskiwanie energii cieplnej. Kolejną innowacją będzie przyciemnienie budynku czy peronów w nocy. Będą one bardziej oświetlone w momencie wjazdu pociągu na stację. Pozwoli to na zmniejszenie zużycia energii elektrycznej.

Dodał, że dworce innowacyjne będą dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych, zostanie na nich zainstalowany monitoring, a przy budynkach pojawią się stojaki dla rowerów. W części komercyjnej dworców znajdą się punkty usługowe i bankomaty. Nie zabraknie również kas lub automatów do sprzedaży biletów.

Bator powiedział, że obecnie ta koncepcja wdrażana jest pilotażowo w czterech lokalizacjach: Mławie, Ciechanowie, Strzelcach Krajeńskich i Nasielsku.

- Średni koszt realizacji jednego dworca nie przekracza 5 mln zł. Inwestycje związane z budową innowacyjnych dworców będą finansowane w połowie ze środków własnych PKP, a w połowie z dotacji celowej z budżetu państwa.

PKP SA ma w dyspozycji 2300 dworców, z których czynnych jest 600. Bator przekonywał, że spółka od kilku lat coraz efektywniej zarządza swoimi nieruchomościami.

- Dlatego też coraz więcej z nich przeznaczamy na sprzedaż lub staramy się przekazywać jednostkom samorządu terytorialnego. Dotyczy to również nieczynnych dworców kolejowych - część obiektów staramy się zbyć w ramach programu "Dworzec na własność", część przekazać gminom. Dzięki temu nieużytkowane dotychczas budynki dworców mają szansę na "drugie życie".

Do tej pory PKP sprzedała 43 dworce kolejowe w ramach programu "Dworzec na własność" (24 w 2013 r. i 19 w 2014 r.). Transakcje sprzedaży przyniosły spółce ok. 19 mln zł netto. W tym samym okresie na rzecz samorządów zbyto również 103 nieczynne dworce - 70 w 2013 r. i 33 w 2014 r. Koszty utrzymania nieczynnych dworców w 2013 r. wyniosły ponad 40 mln zł netto. Na koniec października zeszłego roku było to 23,6 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.