Powstanie filmowa etiuda o górnikach z kopalni Krupiński

Remigiusz Zawadzki, słuchacz Mistrzowskiej Szkoły Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy nakręcił w kopalni „Krupiński” kilkuminutową etiudę zatytułowaną: „Podróż”. Być może jeszcze w tym miesiącu uda się zakończyć montaż filmu.

– Obiecałem moim „aktorom”, że na pewno będą mogli się zobaczyć – przypomina złożoną deklarację Remigiusz Zawadzki. – Dla mnie ten film ma szczególne znaczenie. Atmosfera wśród górników zjeżdżających na dół jest wyjątkowa i nigdzie nie spotykana.

Reżyser urodził się w Bydgoszczy, a pracę górników znał tylko z przekazów medialnych.

– Chciałem zobaczyć, jak wygląda cały rytuał przed zjazdem na dół – tłumaczy. – Byłem zaskoczony tym, co zobaczyłem. Między górnikami panuje bardzo silna więź, ma się poczucie wielkiej solidarności, współpracy i współodpowiedzialności. Nie ma mowy o pracy indywidualnej. To jest bardzo piękne.

Zdjęcia do filmu kręcono w dwa dni. Etiuda ma tytuł „Podróż”, bo mówi o „podróży windą”. Reżyser chciał uchwycić gwizd zjeżdżającej windy, odgłosy pracujących maszyn, luźne rozmowy górników.

– Co mnie ogromnie cieszyło, górnicy z „Krupińskiego” byli bardzo naturalni. Szybko mnie zaakceptowali i pozwalali się filmować. Byli na tyle rozluźnieni, że nie obyło się bez żartów – opowiada Zawadzki.

To nie pierwszy film tego reżysera na „Krupińskim”. Latem ubiegłego roku razem z duńską ekipą filmową kręcił film do popularnego programu Discovery Chanel „Dirty Jobs”. Program miał charakter edukacyjno-rozrywkowy, a tematem przewodnim były niewdzięczne, trudne i brudne prace.

W każdym kraju filmowcy wybierali trzy typowe dla niego zawody. W Polsce zdecydowali się między innymi na pokazanie pracy górnika. Wtedy w rolę przeciętnego pracownika kopalni „Krupiński” wcielił się prezenter duńskiej telewizji Peter Schmeichel, były bramkarz narodowej reprezentacji i wieloletni zawodnik Manchester United, który spędził w kopalni całą dniówkę roboczą, wykonując powierzone mu zadania i zdobywając przy okazji wiedzę na temat samego górnictwa i specyfiki pracy na dole.

– To, co wtedy zobaczyłem, zafascynowało mnie, więc postanowiłem wrócić na tę kopalnię, aby nakręcić etiudę. Jednak tym razem w rolach głównych wystąpili sami górnicy – wspomina Zawadzki.
Jak podkreśla reżyser, „Podróż” to film o górnikach, ich poczuciu wspólnoty i specyficznej atmosferze panującej w tym środowisku.

– To także próba zmiany stereotypu górnika, który w opinii wielu ludzi w Polsce jawi się jako ten, który z kilofem w ręku walczy o swoje – tłumaczy reżyser. – Nie wykluczam, że znowu tutaj wrócę. Mam nadzieję, że górnicy zgodzą się na udział w kolejnym projekcie.

Remigiusz Zawadzki - realizator, autor zdjęć, kierownik produkcji reportaży telewizyjnych, dokumentów i etiud filmowych. Urodzony w Bydgoszczy, absolwent Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Bydgoszczy, studiował Konserwatorstwo i Muzealnictwo na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu. W 1993 r. rozpoczął współpracę z Fundacją TUMULT Marka Żydowicza i pracował przy dziesięciu kolejnych edycjach Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych CAMERIMAGE. Dyrektor Międzynarodowego Festiwalu Reportażu Telewizyjnego Camera Obscura.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Politechnice Śląskiej zabrzmiało Gaudeamus

Prof. dr hab. inż. Marek Pawełczyk, rektor Politechniki Śląskiej: - Przyszłość nie jest miejscem, do którego kiedyś dotrzemy. Przyszłość jest czymś, co wspólnie tworzymy. Dla uniwersytetu technicznego to stwierdzenie ma znaczenie szczególne. 

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów.