Być może pod koniec tego roku awansuje do pierwszej „20” najlepszych zawodników. Byłby to bezprecedensowy sukces w karierze tak młodego boksera. W ubiegły czwartek na konferencji prasowej w Tarnowskich Górach zapowiedział, że przygotowuje się do najważniejszej walki w życiu.
– Minione pół roku to był dla mnie okres bardzo ciężkiej pracy, ale także ogromnych sukcesów. W kwietniu obroniłem pas młodzieżowego mistrza świata kategorii junior średniej federacji WBC. Otworzyło to przede mną nowe możliwości. 19 października czeka mnie najważniejsza walka w dotychczasowej karierze. Podczas gali w Zabrzu będę walczył o Pas Interkontynetalny w 12-rundowej walce, a nie jak do tej pory w 10-rundowych. To będzie dla mnie przepustka do udziału w najbardziej prestiżowych walkach, w których dotychczas nie miałem prawa startować – powiedział „TG” Damin Jonak.
Wychowanek „Szombierek” i bokser z górniczym rodowodem podczas konferencji, która odbyła się w klubie „Spichlerz”, gorąco dziękował swoim fanom na Śląsku. Na jego kwietniową galę w katowickim „Spodku” ludzie z branży górniczej i współpracujących z nią zakładów wykupili około cztery tysiące biletów. Niektórzy kibicowali mu z flagami NSZZ „Solidarność” i nazywają go „pierwszą pięścią” tego związku, do którego wstąpił podczas pracy w kopalni.
– Kiedyś przywiozę do kopalni mistrzowski pas. Nie lenię się, pracuję równie ciężko jak górnicy i jestem dumny, że oni mi kibicują. W tym roku nie będę miał długich wakacji. 28 lipca w Zakopanem rozpoczynam przygotowania do jesiennych walk. We wrześniu czeka mnie trudny pojedynek w Niemczech, w październiku gala w Zabrzu. Na 10 dni w pierwszej połowie lipca zabiorę żonę na wczasy gdzieś nad ciepłe morze – obiecuje Jonak.
W najnowszym rankingu World Boxing Council Damian Jonak w wadze junior-średniej awansował aż o 10 oczek w porównaniu do wcześniejszego wyniku (z 37. na 27. miejsce). Jego kariera sportowa nabiera rozpędu od pamiętnej walki w katowickim „Spodku”, kiedy wywalczył młodzieżowe mistrzostwo świata federacji WBC w kategorii junior-średniej. Pokonał wówczas Michaiła Szubowa z Rosji. Kilka miesięcy później nie dał sobie odebrać mistrzowskiego pasa, pokonując przez nokaut techniczny Kobę Karkaszadze z Gruzji. 19 kwietnia br. po raz drugi obronił zielony pas juniora. Znokautował wtedy Francuza – Sebastiena Spenglera.
Znamy najlepszych siatkarzy wśród górników
Mistrzostwa w Żorach po raz kolejny pokazały, że sport jest ważnym elementem integracji pracowników miedziowej spółki. Dla uczestników była to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wspólnego przeżywania emocji i budowania zespołowej atmosfery.