Powalczy o pas interkontynentalny

Damian Jonak, 23-letni bokser zawodowy, chłopak z kopalni Makoszowy, w której pracował przed rozpoczęciem intensywnej kariery sportowej, zajmuje 27. miejsce na liście World Boxing Council.

Być może pod koniec tego roku awansuje do pierwszej „20” najlepszych zawodników. Byłby to bezprecedensowy sukces w karierze tak młodego boksera. W ubiegły czwartek na konferencji prasowej w Tarnowskich Górach zapowiedział, że przygotowuje się do najważniejszej walki w życiu.

– Minione pół roku to był dla mnie okres bardzo ciężkiej pracy, ale także ogromnych sukcesów. W kwietniu obroniłem pas młodzieżowego mistrza świata kategorii junior średniej federacji WBC. Otworzyło to przede mną nowe możliwości. 19 października czeka mnie najważniejsza walka w dotychczasowej karierze. Podczas gali w Zabrzu będę walczył o Pas Interkontynetalny w 12-rundowej walce, a nie jak do tej pory w 10-rundowych. To będzie dla mnie przepustka do udziału w najbardziej prestiżowych walkach, w których dotychczas nie miałem prawa startować – powiedział „TG” Damin Jonak.

Wychowanek „Szombierek” i bokser z górniczym rodowodem podczas konferencji, która odbyła się w klubie „Spichlerz”, gorąco dziękował swoim fanom na Śląsku. Na jego kwietniową galę w katowickim „Spodku” ludzie z branży górniczej i współpracujących z nią zakładów wykupili około cztery tysiące biletów. Niektórzy kibicowali mu z flagami NSZZ „Solidarność” i nazywają go „pierwszą pięścią” tego związku, do którego wstąpił podczas pracy w kopalni.

– Kiedyś przywiozę do kopalni mistrzowski pas. Nie lenię się, pracuję równie ciężko jak górnicy i jestem dumny, że oni mi kibicują. W tym roku nie będę miał długich wakacji. 28 lipca w Zakopanem rozpoczynam przygotowania do jesiennych walk. We wrześniu czeka mnie trudny pojedynek w Niemczech, w październiku gala w Zabrzu. Na 10 dni w pierwszej połowie lipca zabiorę żonę na wczasy gdzieś nad ciepłe morze – obiecuje Jonak.

W najnowszym rankingu World Boxing Council Damian Jonak w wadze junior-średniej awansował aż o 10 oczek w porównaniu do wcześniejszego wyniku (z 37. na 27. miejsce). Jego kariera sportowa nabiera rozpędu od pamiętnej walki w katowickim „Spodku”, kiedy wywalczył młodzieżowe mistrzostwo świata federacji WBC w kategorii junior-średniej. Pokonał wówczas Michaiła Szubowa z Rosji. Kilka miesięcy później nie dał sobie odebrać mistrzowskiego pasa, pokonując przez nokaut techniczny Kobę Karkaszadze z Gruzji. 19 kwietnia br. po raz drugi obronił zielony pas juniora. Znokautował wtedy Francuza – Sebastiena Spenglera.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnik wrócił do domu. Niezwykłe wydarzenie w kopalni

Przed Szybem Daniłowicza w Kopalni Soli Wieliczka przez dziesięciolecia stał Górnik – trzymetrowa figura, która dla mieszkańców Wieliczki i turystów była czymś więcej niż pomnikiem. Była symbolem górniczego charakteru tego miejsca, świadkiem tysięcy spotkań i nieodłącznym tłem pamiątkowych fotografii. W 2006 roku Górnik zniknął ze swojego miejsca. Po dwudziestu latach powrócił do domu.

Pomożecie zagłosować? Miła sprawa, chodzi o film, w którym mogą wystąpić obiekty KWK Halemba-Wirek

Oddział Centrów Demontażowych Grupy KOK znalazł się w finałowej piątce (spośród 28 zgłoszonych) plebiscytu „Śląska Lokacja Filmowa 2026”. Przemysłowy obiekt ma teraz szansę na drugie życie, jako przestrzeń filmowa. Wystarczy tylko na niego zagłosować.

Nagroda za pamięć o zamordowanym bracie górniku

Za nami wyjątkowa Gala wręczenia Nagrody „Czarny Diament Wolności”, która odbyła się w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach. Tegoroczną laureatką prestiżowego wyróżnienia została Magdalena Pelc - która od lat pielęgnuje pamięć o swoim bracie Zbigniewie Wilku, jednym z Dziewięciu z „Wujka”.

100 szefów kuchni, 20 stref i jeden wielki cel. 13 września Kulinarny Ogień rozgrzeje TAURON Park Śląski

Wielki finał charytatywnej akcji Kulinarny Ogień 13 września 2026 r. w TAURON Parku Śląskim. Na gości czekać będzie blisko 100 szefów kuchni, 20 autorskich stref kulinarnych, koncerty i atrakcje dla całych rodzin. A przede wszystkim – wspólny cel: wsparcie budowy pierwszego na Śląsku stacjonarnego hospicjum dla dzieci „TuSieTuli”. Organizatorzy chcą podczas finału zebrać minimum 250 tys. zł.