– Na około 1,5 tys. osób, które regularnie oddają krew, prawie połowa to czynni górnicy. Nie liczymy tu osób, które odeszły z górnictwa na emerytury i nadal są krwiodawcami – wyjaśnia Tadeusz Duda, przewodniczący Rejonowej Rady HDK w Katowicach. W katowickim rejonie rocznie zbiera się 3 tys. litrów krwi rocznie. To bardzo dobry wynik w skali kraju.
Pan Tadeusz, sam były pracownik kopalni „Klimontów”, oddawał krew przez 44 lata. Po raz pierwszy w wojsku, gdy poborowym obiecano możliwość wyboru jednostki wojskowej. Przyrzeczenia nikt nie spełnił, ale przyzwyczajenie do cyklicznych wizyt w punktach krwiodawstwa pozostało w młodym człowieku na zawsze. – Myślałem, że w ten sposób mogę pomóc innym ludziom, a może kiedyś zdarzyć się taka sytuacja, że i mnie samemu ta krew będzie potrzebna.
Ta przepowiednia spełniła się kilka miesięcy temu, kiedy pan Tadeusz musiał poddać się wszczepieniu bajpasów. Podczas operacji otrzymał 300 ml krwi. Żartuje, że być może sam oddał ją kilka miesięcy wcześniej. Od czasu operacji Tadeusz Duda nie może już oddawać krwi, ale i tak szczyci się rekordowym wynikiem – oddał w swoim życiu aż 98 litrów krwi. Teraz, wraz z kolegami z klubu, stara się propagować ideę honorowego krwiodawstwa szczególnie wśród młodzieży.
Rejonowa Rada Honorowych Dawców Krwi w Katowicach serdecznie dziękuję wszystkim górnikom za oddawanie krwi, a dyrekcjom kopalń za pomoc w organizowaniu akcji honorowego krwiodawstwa.
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.