Podatki: pamiętaj górniku, że...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Reorganizacja to element przygotowań do wdrożenia programu e-Podatki

fot: Andrzej Bęben/ARC

Przed 10 stycznia trzeba powiadomić pracodawcę o tym, iż chcesz, aby to on rozliczył informującego z rocznych dochodów. Inaczej mówiąc: wypełnił PIT za zatrudnionego i dokonał wszelki formalności z tym związanych.

Przypomnijmy, że informuje się o tym nie werbalnie, ale poprzez złożenie pracodawcy oświadczenia PIT-12. Z tego udogodnienia mogą korzystać jedynie te osoby, które uzyskały dochody wyłącznie u jednego pracodawcy.
W oświadczeniu stwierdza się, że przez cały rok uzyskiwało się dochody u jednego pracodawcy i nie korzystało się z ulg podatkowych oraz preferencyjnego rozliczenia dochodów (np. wspólnego opodatkowania dochodów małżonków).

"Po złożeniu przez ciebie oświadczenia, pracodawca jest zobowiązany do obliczenia twojego rocznego podatku na formularzu PIT-40 i przekazania go do końca lutego tobie oraz urzędowi skarbowemu)" - przypomina Ministerstwo Finansów.

Jeżeli podatnika pracodawca, a ten dodatkowo osiągnął przychody np. z odpłatnego zbycia nieruchomości i praw majątkowych, z kapitałów pieniężnych, z działalności gospodarczej opodatkowanej jednolitą stawką 19 proc. lub przychody opodatkowane ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych, będzie wówczas musiał złożyć odrębne zeznanie przeznaczone do rozliczenia tych przychodów.

"Złożenie oświadczenia PIT-12 i sporządzenie PIT-40 nie pozbawia cię prawa do złożenia zeznania PIT-36 lub PIT-37 do końca kwietnia - według ogólnie obowiązujących zasad. Dotyczy to na przykład sytuacji, gdy pomimo złożenia oświadczenia PIT-12 zechcesz skorzystać z ulg lub rozliczyć się wspólnie z małżonkiem" - przypomina resort finansów.

"Od lat jego udział w dochodach państwa spada. W 1992 r. (pierwszym roku obowiązywania) wpływy stanowiły 23,5 proc. budżetu. W kolejnych latach rosły i szczyt osiągnęły w 1996 r., gdy stanowiły ponad 35 proc. Jednak w kolejnych latach już spadały, żeby w 2012 r. wynieść zaledwie 13,8 proc. Te 13,8 proc. to 39,8 mld zł. W rzeczywistości ta suma jest jedną wielką fikcją, bo w jej skład wchodzą także podatki - jak to określiło Centrum im. Adama Smitha - z tzw. dochodów wirtualnych, czyli dochodów ludzi otrzymujących pieniądze... od państwa. Dotyczy to budżetówki (ok. 2,5 mln osób) oraz emerytów i rencistów (ok. 7,5 mln osób). Jak napisano w publikacji centrum, emeryci, renciści i pracownicy budżetówki płacą podatek "wirtualny", ponieważ "sprowadza się on do wypłacania przez państwo emerytury czy pensji i równoczesnego odbierania części tych pieniędzy jako podatku". Czyli państwo przerzuca pieniądze z jednej kieszeni do drugiej, produkując przy tym rocznie dziesiątki milionów dokumentów" - pisze Tomasz Cukiernik w pierwszym w tym roku numerze "Uwarzam Rze" w materiale "Polska bez PIT".

Podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT - skrót od Personal Income Tax)uregulowany jest ustawą z 26 lipca 1991 r. Ta ustawa od 2000 roku była nowelizowana 133 razy. Podatek ten uiszcza ok. 25 mln osób.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.