Płock: w tej firmie też restrukturyzują i optymalizują

Z początkiem maja we włocławskim Anwilu, spółce z grupy kapitałowej PKN Orlen, wprowadzony zostanie czterobrygadowy system pracy zamiast obowiązującego obecnie pięciobrygadowego. W związku ze zmianą planowana jest restrukturyzacja zatrudnienia.

W pierwszej kolejności restrukturyzacja zostanie zrealizowana poprzez Program Odejść Emerytalnych(POE) - poinformowało w środę biuro prasowe PKN Orlen, odpowiadając na pytania PAP.

Anwil jako jedyny w Polsce wytwarza suspensyjny polichlorek winylu, wykorzystywany m.in. do produkcji granulatów, profili budowlanych, rur wodociągowych i kanalizacyjnych, a nawet drobnego sprzętu medycznego. Spółka jest też producentem nawozów azotowych - saletry amonowej i saletrzaku.

Jak podał PKN Orlen, zarząd Anwilu podjął decyzję o wprowadzeniu tam czterobrygadowej organizacji czasu pracy od 1 maja 2015 r. po konsultacjach z Radą Pracowników. Zmianie nie ulegną dotychczasowe zasady w zakresie dodatku zmianowego i dni wolnych.

Według płockiego koncernu, który jest w 100 proc. właścicielem włocławskiej spółki, czterobrygadowy systemu pracy wymagać będzie wprowadzenia niezbędnych zmian, również w zakresie zatrudnienia w Anwilu. "W pierwszej kolejności restrukturyzacja zostanie zrealizowana poprzez wypracowany wspólnie ze stroną społeczną POE. Obejmie on wszystkich obecnie zatrudnionych pracowników w Anwilu, którzy nabyli lub do końca 2015 r. nabędą uprawnienia emerytalne" - podkreśliło biuro prasowe PKN Orlen.

Świadczenia dla pracowników Anwilu, którzy przystąpią do POE obejmą - jak wyjaśnił PAP płocki koncern - odprawę emerytalną ustaloną na podstawie Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy (ZUZP), premię jubileuszową zgodną z ZUZP, a przysługującą pracownikom, którym do nabycia tego prawa brakuje mniej niż 24 miesiące, licząc od dnia rozwiązania stosunku pracy oraz dodatkową odprawę emerytalną.

Jej wysokość uzależniona będzie od terminu złożenia wniosku przez uprawnionego pracownika. Najwyżej premiowane będą deklaracje złożone do 13 lutego 2015 r. - pięciokrotność miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego, a w przypadku zgłoszeń złożonych później w terminie do 13 marca 2015 r. - trzykrotność miesięcznego wynagrodzenia.

Wcześniej związki zawodowe Anwilu szacowały, że programu dobrowolnych odejść z pracy w ramach restrukturyzacji i przejścia na system czterobrygadowy miałby tam objąć ok. 80 osób.

PKN Orlen zapowiedział ostatnio, że jeszcze w lutym w zakładzie głównym tej spółki w Płocku, gdzie znajduje się największy w kraju kompleks rafineryjno-petrochemiczny, rozpoczną się dobrowolne odejścia z pracy w zamian za pakiet świadczeń. Potrwają one najpóźniej do końca czerwca. Liczba pracowników, która wyraziła chęć skorzystania z tej możliwości, przekroczyła limit przewidywany wcześniej przez tę spółkę - płocki koncern nie podał dotąd dokładnych danych, gdyż wnioski pracowników są jeszcze weryfikowane.

Kwota świadczeń dla jednej osoby odchodzącej z pracy w ramach wdrażanego w płockim koncernie Programu Dobrowolnych Odejść zależna będzie od liczby rozpoczętych lat zatrudnienia w spółce, jednak nie może przekroczyć 95 tys. zł. Porozumienie w tej sprawie, a także w kwestii wprowadzenia czterobrygadowego systemu organizacji czasu pracy zamiast pięciobrygadowego związki i zarząd PKN Orlen zawarły w grudniu 2014 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.