Plany prywatyzacyjne rządu

W przyszłym roku na giełdzie zadebiutują kopalnie. W 2010 r. państwo sprzeda udziały firm energetycznych, a w 2011 r. sprywatyzuje rynki hurtowe - zapowiada wiceminister skarbu Krzysztof Żuk.

Minister Żuk odpowiada w resorcie skarbu za przygotowanie czteroletniego planu prywatyzacji. W wywiadzie dla \"Gazety Wyborczej\" mówi o planie, którym po świętach zajmie się rząd.

- Ponad 20 firm jest na liście spółek strategicznych, których nie będziemy prywatyzować, np. PGNiG, Operator Logistyczny Paliw Płynnych, PKP Polskie Linie Kolejowe itd. Kolejna lista to kilkadziesiąt firm, których nie możemy prywatyzować, bo ich akcje są zamrożone, np. akcje firm, które Bank Gospodarstwa Krajowego wykorzystuje do finansowania procesów restrukturyzacyjnych. Poza tym mamy firmy w upadłości i likwidacji. Odejmując te spółki, uzyskaliśmy 722 firmy.

W planie prywatyzacji są zarówno wielkie firmy: zakłady azotowe, firmy energetyczne czy banki, jak i mniejsze: pozostałości przemysłu drzewnego, włókienniczego, Pekaesy i Polmosy, które są w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Prywatyzacja to jedyny sposób, żeby uchronić niektóre z nich przed upadłością.

Zainteresowanie inwestorów wcale nie jest duże. Mam wątpliwości, czy uda się np. sprzedać wszystkie Polmosy, które kolejno upadają. Już mamy wnioski o upadłość Polmosów w Sieradzu, Łodzi i Warszawskiej Wytwórni Wódek \"Koneser\". To są skutki braku prywatyzacji w minionych latach.

Dziś nie potrzebujemy prywatyzacyjnych fajerwerków, lecz metodycznego i merytorycznie dobrze przygotowanego zakończenia procesu prywatyzacji oraz działań wspierających strategie firm. 

Jeśli jednak mamy zapewnić wpływy z prywatyzacji na poziomie 5-7 mld zł rocznie, jak oczekuje minister finansów, to w kolejnym etapie skarb państwa musi sprzedać swoje udziały. Czteroletni plan prywatyzacji nie przewiduje jednak pozbywania się kontroli nad czterema grupami energetycznymi: Eneą, PGE, Tauronem i Energą, które powstały z konsolidacji państwowych firm elektroenergetycznych.

Enea pójdzie na giełdę w tym roku. W 2009 r. mógłby się odbyć drugi etap prywatyzacji. Tak samo w przypadku PGE, które powinno zadebiutować na giełdzie na przełomie lat 2008-09.

Jeśli PGE deklaruje budowę dwóch-trzech elektrowni, a jednocześnie zastanawia się nad budową elektrowni jądrowej, to bez wprowadzenia dodatkowego kapitału nie będzie na to środków. Energetyka jądrowa jest bardzo droga, ale niezbędna. Przy tych limitach CO2, które dziś mamy, energetyka jądrowa w kilkunastoletniej perspektywie stanie się realną alternatywą dla tej tradycyjnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Ponad 70 proc. Polaków regularnie monitoruje wydatki na energię w sezonie grzewczym

W opinii 67 proc. Polaków najbardziej odczuwalne jesienią podwyżki dotyczą opłat za ogrzewanie i energię - wynika z badania Santander Consumer Banku.

PSE ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod dział finansowy spółki

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) ostrzegły przed próbami oszustwa wymierzonymi w kontrahentów spółki. Jak poinformowały, otrzymały zgłoszenie od wykonawcy, który dostał e-mail podpisany nazwą PSE S.A., wysłany z adresu spoza domeny pse.pl - podały PSE w piątek.