PKP Intercity: mniej Pendolino na torach

fot: PKP SA

Pierwszy pociąg Pendolino przyjechał na testy do Polski 12 sierpnia; został zaprezentowany we Wrocławiu, a następnie udał się na testy w Żmigrodzie

fot: PKP SA

Zamiast 13 składów, 14 grudnia br. na trasy wyruszy 9 składów Pendolino - poinformowała rzeczniczka prasowa PKP Intercity Zuzanna Szopowska. Dodała, że zmniejszenie liczby składów związane jest z opóźnieniami w dostarczaniu ich przez producenta.

- Obecnie w Polsce jest 17 składów Pendolino, z których do dziś 11 przeszło restrykcyjne testy i są gotowe do przewozu pasażerów. W związku z tym w grudniu wykorzystamy maksymalnie 15 pojazdów, z czego 9 do jazdy z pasażerami, a pozostałe stanowić będą niezbędną rezerwę - powiedziała Szopowska. Dodała, że na niektórych szlakach, na których miały jeździć pociągi Pendolino, pojadą składy Express InterCity.

Jak zaznaczyła Szopowska, decyzja o zmniejszeniu liczby Pendolino związana jest z bezpieczeństwem pasażerów.

- Wdrożenie nowych pociągów musi odbyć się odpowiedzialnie, ze względu na opóźnienie w dostarczeniu składów przez producenta czas potrzebny na testy uległ drastycznemu skróceniu - podkreśliła Szopowska.

Na trasie z Warszawy do Gdyni pojawi się o pięć pociągów Pendolino mniej, niż zakładano; szlak z Warszawy do Krakowa obsługiwać będzie o dwa Pendolino mniej, a na trasie z Warszawy do Katowic - o trzy. Liczba pociągów Pendolino na szlaku z Warszawy do Wrocławia nie ulegnie zmianie.

- Sukcesywnie będziemy wracać do planu podstawowego, dokładając pociągi Pendolino już od połowy stycznia - dodała Szopowska.

W nocy z soboty na niedzielę rozpocznie się sprzedaż biletów na Pendolino. W kasach na dworcach sprzedaż ruszy o godz. 1 w nocy, a w internecie i w biletomatach o godz. 5 rano.

- Pasażerowie planując podróż w wyprzedzeniem mogą kupić bilet w atrakcyjnej cenie - zapowiedziała Szopowska.

Bilety będą sprzedawane w cenach od 49 do 150 zł, z wyjątkiem tras Trójmiasto - Kraków/Katowice, gdzie cena maksymalna wyniesie 189 zł.

Szopowska zaznaczyła, że wprowadzenie na polskie tory pociągów Pendolino pozwoli na skrócenie czasu podróży między największymi miastami. Podróż z Warszawy do Krakowa i Katowic zajmie ok. 2 i pół godziny, do Trójmiasta blisko 3 godz., a do Wrocławia 3 godz. 40 minut.

Intercity kupiło pociągi Pendolino od Alstomu w maju 2011 r. Ponieważ w maju br. minął termin przekazania przewoźnikowi pierwszych składów z homologacją, firmy rozmawiały o naliczanych przez polskiego przewoźnika karach umownych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.