PiS chce głowy ministra Włodzimierza Karpińskiego

fot: Andrzej Bęben/ARC

W piśmie do szefowej rządu przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak napisał m.in. że jego klub "wielokrotnie informował rządzących i opinię publiczną o nieprawidłowościach i opóźnieniach przy budowie terminalu w Świnoujściu".

fot: Andrzej Bęben/ARC

Szef KP PiS Mariusz Błaszczak zwrócił się do premier Ewy Kopacz z wnioskiem o wyciągnięcie konsekwencji wobec ministra skarbu wz. z raportem NIK o opóźnieniach w budowie terminalu LNG w Świnoujściu. MSP odpowiada, że budowa jest zaawansowana w 95,7 proc. i inwestycja weszła w najważniejszą fazę realizacji.

- Oczekujemy, że Ewa Kopacz wyciągnie konsekwencje wobec swego ministra, bo minister skarbu podlega pani premier. Nie może być tak, że w III Rzeczpospolitej inwestycje strategiczne (...), które stanowią o naszym bezpieczeństwie, są nierealizowane. Wobec tych, którzy nie realizują swoich obowiązków, powinny być wyciągane konsekwencje - powiedział Błaszczak na środowej (4 marca) konferencji prasowej.

W piśmie do szefowej rządu przewodniczący KP PiS napisał m.in. że jego klub "wielokrotnie informował rządzących i opinię publiczną o nieprawidłowościach i opóźnieniach przy budowie terminalu w Świnoujściu".

"Sprawa była jednak bagatelizowana. Dziś grozi nam ryzyko utraty środków UE, wykorzystanych do współfinansowania inwestycji, gazoport nadal nie jest gotowy, tym samym Polacy nie mają zagwarantowanego bezpieczeństwa energetycznego" - napisał Błaszczak, dodając, że dlatego, zwraca się do premier "o wyciągnięcie konsekwencji wobec obecnego Ministra Skarbu Państwa Pana Włodzimierza Karpińskiego".

W opublikowanym w poniedziałek raporcie na temat prac przy budowie terminalu LNG w Świnoujściu NIK zarzuciła niewłaściwą realizację zadań przez spółki Gaz-System oraz Polskie LNG i nieskuteczny nadzór ministerstw, co spowodowało m.in. przesunięcie uruchomienia inwestycji, która miała być gotowa latem 2014 r.

"Opóźnienia w realizacji inwestycji terminalu w Świnoujściu przesuwają termin rozpoczęcia odbioru dostaw gazu LNG z Kataru oraz rodzą ryzyko utraty środków UE, wykorzystanych do współfinansowania inwestycji" - napisano w raporcie NIK. Przekroczenie planowanego terminu odsunęło w czasie możliwość dywersyfikacji dostaw gazu poprzez umożliwienie dostaw do Polski gazu skroplonego i może też spowodować konsekwencje finansowe dla PLNG oraz PGNiG SA - dodała Izba.

Zdaniem posłów PiS raport NIK jest "jednym wielkim aktem oskarżenia wobec poszczególnych ministrów i premierów rządów koalicji PO-PSL".

- NIK udowodnił brak nadzoru rządu nad tą inwestycją (...), poszczególni ministrowie skarbu i dwoje premierów: Donald Tusk i Ewa Kopacz zlekceważyli sobie tą inwestycję - mówił Błaszczak na konferencji.

Jak przypomniał, podczas swego wystąpienia podsumowującego 100 dni rządów, premier Ewa Kopacz dopytywana o termin oddania do użytku gazoportu, powiedziała, że będzie to lipiec.

- Nie sprecyzowała, którego roku, z kontekstu można wynosić, że chodziło o lipiec 2015 r. Ale wszystko wskazuje na to, że jest to niemożliwe, ze względu na karygodne zaniedbania koalicji PO-PSL, poszczególnych ministrów skarbu i szefów tego rządu, najpierw Donalda Tuska, a teraz Ewy Kopacz - dodał poseł Błaszczak.

Jego zdaniem, opóźnienie sięga dwóch lat.

- To jest konkretne zagrożenie bezpieczeństwa naszego kraju, bo w dzisiejszych czasach niezależność energetyczna jest gwarancją stabilności i bezpieczeństwa państw naszej części Europy - podkreślił szef klubu PiS.

Zdaniem posła PiS Piotra Naimskiego najważniejsze zagrożenia związane z opóźnieniem inwestycji, to konsekwencje finansowe związane z kontraktem na zakup gazu LNG z Kataru.

- Nie wiadomo jak to będzie z karami umownymi, które są w kontrakcie przewidziane. Z powodu przekroczenia terminu inwestorowi grozi zwrot pieniędzy z funduszy unijnych.

Dopytywany, o jaką sumę może chodzić, powiedział, że to kwestia "kilkuset milionów zł".

Resort skarbu w przesłanym PAP stanowisku podkreśla, że budowa gazoportu jest obecnie zaawansowana w 95,7 procentach i inwestycja weszła w najważniejszą fazę realizacji.

"Wykonawca gazoportu domaga się dopłaty za - jak twierdzi - dodatkowe prace. Części tych roszczeń strona Polska nie uznaje. Natomiast upublicznianie szczegółów sporu osłabia pozycję negocjacyjną polskiego inwestora i może narazić Skarb Państwa na dodatkowe koszty. Właśnie dlatego, że spółka Polskie LNG jest w trakcie negocjacji z włoskim wykonawcą terminalu, który wysuwa dodatkowe roszczenia finansowe, minister skarbu zwrócił się do prezesa NIK o nieujawnianie treści raportu do czasu, gdy zostaną one sfinalizowane. W negocjacjach wykonawca wykorzystuje podawane do publicznej wiadomości terminy ukończenia inwestycji, żeby przedstawiać kolejne wnioski o zwiększenie finansowania. Nie ma na to zgody" - czytamy w oświadczeniu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.