Jak na tle I ligi prezentowały się drużyny z naszego regionu? Na 16 zespołów grających w ekstraklasie województwo śląskie miało aż 5 reprezentantów – Górnika Zabrze, Ruch Chorzów, Odrę Wodzisław, Polonię Bytom i Zagłębie Sosnowiec. Całkiem sporo, ale niestety żądna z tych drużyn nie wyróżniła się niczym szczególnym i wszystkie były właściwie tłem dla czołówki ekstraklasy.
Górnik Zabrze – niespełnione nadzieje
Po kadrowych wzmocnieniach i podpisaniu kontraktu z bogatym sponsorem (Alianz) drużyna z Roosevelta zapowiadała batalię o pierwsza piątkę. Na zapowiedziach jednak się skończyło, bo trudno marzyć o czymkolwiek, kiedy z drużynami z górnej części tabel zdobywa się tylko 1 punkt (remis z Groclinem). Efekt? - Górnik dopiero na 8 miejscu.
Ruch Chorzów – ograli się w I lidze
Drużyna z Chorzowa zaczęła od wysokiego C, wygrywając na wyjeździe z faworyzowanym Groclinem (i to aż 4-1). Potem było już gorzej. Po kilku latach nieobecności na I ligowych boiskach, „niebiescy” uczyli się gry na najwyższym poziomie, dostając często lanie od zespołów teoretycznie słabszych. Wiele potyczek udało im się jednak rozstrzygnąć na swoją korzyść, albo przynajmniej zremisować (aż 10 razy), czego efektem było pewne 10 miejsce w tabeli.
Odra Wodzisław – miernota z przebłyskami
Drużyna z Wodzisławia niczym specjalnym nie zaskoczyła, choć nieraz popsuła krwi zespołom z czołówki (remis z Wisłą). Po dobrej jesieni, wiosna nie wyszła zawodnikom Odry zupełnie i przez dłuższy czas w Wodzisławiu zastanawiano się, czy dojdzie do spadku. Nie doszło, bo w końcu Odra wylądowała na 12 pozycji.
Polonia Bytom – przetrwali, mimo że nikt nie wierzył
Drużyna z Bytomia od początku typowana była jako kandydat do spadku. Ale przetrwała! Głównie dzięki rewelacyjnym wynikom na wiosnę, kiedy trener Probierz, wlał w zawodników nowego ducha. Po jesiennych rozgrywkach, kiedy Polonia zajmowała przedostatnie miejsce, w tym roku zespół powoli, ale systematycznie piął się w górę i ostatecznie skończył rozgrywki na 13 pozycji.
Zagłębie Sosnowiec – degradacja z góry przesądzona
Zawodnikom Zagłębia od początku sezony nie grało się najlepiej. Bo i nie mogło, kiedy już na początku rozgrywek wiadomo było, że zespół – za korupcję – zostanie zdegradowany. Mając na plecach takie brzemię Zagłębie przegrywała spotkanie za spotkaniem, choć nieraz sprawiło niespodziankę (wygrana 2:1 nad Legią). Niewiele to jednak pomogło i zawodnicy z Sosnowca zajęli ostatnia 16 pozycje, co w ich sytuacji znaczy spadek do III ligi.
Światełko w tunelu
Bez wątpienia największym wydarzeniem w tym sezonie – nie tylko na Śląsku, ale i w całej Polsce - były jednak Wielkie Derby Ślaska rozgrywane w marcu pomiędzy Ruchem Chorzów a Górnikiem Zabrze na Stadionie Śląskim (3:2). Widowisko przyciągnęło wówczas na trybuny 41 tys. widzów. Po raz ostatni ligowe spotkania przyciągał na trybuny taką publik w latach 80-tych ub. wieku.