Pierwszy turniej skata pod ziemią

W ostatnie sobotnie przedpołudnie w podziemia Zabytkowej Kopalni „Guido” w Zabrzu zjechało ponad 70 osób. Nie po to jednak, żeby podziwiać atrakcje przygotowane dla zwiedzających to miejsce turystów, ale żeby rozegrać pierwszy w historii tej gry turniej skata sportowego pod ziemią.

– To pierwsza taka impreza w skali światowej, myśleliśmy nawet o zaproszeniu przedstawicieli Księgi Rekordów Guinnessa, ale zabrakło nam na to czasu – mówi kierujący zawodami Tadeusz Żogała.
Rozgrywki odbyły się w reprezentacyjnej sali kopalni „Guido”, znajdującej się 320 metrów pod ziemią. W ciągu prawie czterogodzinnego turnieju zawodnicy rozegrali trzy serie po 24 rozdania. Po każdej serii zawodnicy dobierani byli w kolejne rywalizujące ze sobą czwórki na podstawie zdobytej punktacji. W końcowej klasyfikacji zwyciężył Krzysztof Pilny z Jedności Przyszowice przed Bernardem Wareckim z Silesii Tarnowskie Góry i Sylwestrem Michalikiem z LKS Gierałtowice.

Najstarszym uczestnikiem sobotnich zawodów był 81-letni Maksymilian Wieczorek z klubu Zabrze Makoszowy, najmłodszym 11-letni Grzegorz Gołyś z Knurowa. – To cieszy, że na turniejach pojawiają się tacy młodzi gracze, bo od kilku lat obserwujemy, że ten sport zamiera, nie ma do niego dopływu młodych – wyjawia Żogała.

Jak zdradzają niektórzy uczestnicy podziemnego turnieju w „Guido”, swoją przygodę z kartami zaczynali w wieku kilku lat, a gra w skata wiązała się najczęściej z rodzinnymi tradycjami.
Imprezę w kopalni „Guido” zorganizował Klub Skata Sportowego Jedność 32 Przyszowice przy pomocy Kopalni Zabytkowej „Guido” w Zabrzu i producenta urządzeń przeciwwybuchowych dla górnictwa, firmy „Bohamet”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zapraszają na pierwsze zajęcia Energetyczno-Górniczego Uniwersytetu III Wieku

Nowy Uniwersytet III Wieku o profilu energetyczno-górniczym ma na celu stworzenie miejsca, w którym zawodowcy związani z górnictwem i energetyką będą mogli pogłębiać wiedzę o historii śląskiego przemysłu oraz współczesnych wyzwaniach technologicznych.

Górnik wrócił do domu. Niezwykłe wydarzenie w kopalni

Przed Szybem Daniłowicza w Kopalni Soli Wieliczka przez dziesięciolecia stał Górnik – trzymetrowa figura, która dla mieszkańców Wieliczki i turystów była czymś więcej niż pomnikiem. Była symbolem górniczego charakteru tego miejsca, świadkiem tysięcy spotkań i nieodłącznym tłem pamiątkowych fotografii. W 2006 roku Górnik zniknął ze swojego miejsca. Po dwudziestu latach powrócił do domu.

Pomożecie zagłosować? Miła sprawa, chodzi o film, w którym mogą wystąpić obiekty KWK Halemba-Wirek

Oddział Centrów Demontażowych Grupy KOK znalazł się w finałowej piątce (spośród 28 zgłoszonych) plebiscytu „Śląska Lokacja Filmowa 2026”. Przemysłowy obiekt ma teraz szansę na drugie życie, jako przestrzeń filmowa. Wystarczy tylko na niego zagłosować.

Nagroda za pamięć o zamordowanym bracie górniku

Za nami wyjątkowa Gala wręczenia Nagrody „Czarny Diament Wolności”, która odbyła się w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach. Tegoroczną laureatką prestiżowego wyróżnienia została Magdalena Pelc - która od lat pielęgnuje pamięć o swoim bracie Zbigniewie Wilku, jednym z Dziewięciu z „Wujka”.