Pierwsze spotkanie z wodą

Prawie 100 podopiecznych z dwóch ośrodków: Zespołu Szkół Specjalnych nr 3 w Rudzie Śląskiej i Ośrodka Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczego w Bytomiu zaproszonych zostało na całodniową wycieczkę nad zalew Chechło.

Wyjazd i całodzienne atrakcje zorganizowali rat ownicy ze Związku Zawodowego Ratowników, działającego w kopalniach „Bielszowice” i „Makoszowy”. Pomocą służył zabrzański WOPR, organizację imprezy wsparła też Kompania Węglowa. Dzięki zaangażowaniu ratowników wodnych niepełnosprawni podopieczni obu ośrodków mogli korzystać z uroków wypoczynku na świeżym powietrzu, zażyć kąpieli, a często po raz pierwszy w życiu popłynąć łódką czy rowerem wodnym.

– Zorganizowanie tego typu zajęć dla pełnosprawnych dzieci nie byłoby niczym nadzwyczajnym, jednak w tym wypadku wymagało sporo zachodu. Duża część naszych gości nie porusza się o własnych siłach, część z nich przez całe życie jest przykuta do wózków inwalidzkich, część jest w znacznym stopniu upośledzona intelektualnie. Aby piknik w pełni się udał, potrzebowaliśmy nie tylko specjalistycznego sprzętu, ale też dużej pomocy ze strony opiekunów – opowiada Bogusław Okrzesik z ZZR przy kopalni „Bielszowice”.

– Było cudownie. Dzieci nie chciały wyjść z wody, nie interesowały ich nawet przygotowane specjalnie na tę okazję zabawy i konkursy – opowiada Anna Dziąsło, kierująca Ośrodkiem Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczym w Bytomiu.

Dzieci o mniejszym stopniu niepełnosprawności, potrafiące samodzielnie siedzieć, wożone były w towarzystwie dwóch opiekunów rowerami wodnymi. Mniej sprawne pływały motorówką, a te z dużym stopniem niepełnosprawności pluskały się przy brzegu zalewu.

Furorę wśród plażowiczów zrobiła przygotowana specjalnie na tę okazję grochówka. Dzięki uprzejmości właściciela jednego z pobliskich barów, dzieci można było posadzić do posiłku przy stołach. Zupełnym zaskoczeniem dla wszystkich było, gdy tenże restaurator zafundował całej grupie napoje i lizaki.

Festyn nad zalewem Chechło dla niepełnosprawnych dzieci został zorganizowany po raz drugi, jednak ratownicy z „Makoszów” i „Bielszowic” starają się pomagać obu ośrodkom już od kilku lat. Oprócz organizacji tego typu imprez, zakupu dla dzieciaków pomocy szkolnych, biletów na imprezy i słodyczy, uczestniczą też w zbiórkach pieniędzy na najważniejsze potrzeby i inwestycje. Zdarza się także, że własnoręcznie wykonują prace budowlane i konserwatorskie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnik wrócił do domu. Niezwykłe wydarzenie w kopalni

Przed Szybem Daniłowicza w Kopalni Soli Wieliczka przez dziesięciolecia stał Górnik – trzymetrowa figura, która dla mieszkańców Wieliczki i turystów była czymś więcej niż pomnikiem. Była symbolem górniczego charakteru tego miejsca, świadkiem tysięcy spotkań i nieodłącznym tłem pamiątkowych fotografii. W 2006 roku Górnik zniknął ze swojego miejsca. Po dwudziestu latach powrócił do domu.

Pomożecie zagłosować? Miła sprawa, chodzi o film, w którym mogą wystąpić obiekty KWK Halemba-Wirek

Oddział Centrów Demontażowych Grupy KOK znalazł się w finałowej piątce (spośród 28 zgłoszonych) plebiscytu „Śląska Lokacja Filmowa 2026”. Przemysłowy obiekt ma teraz szansę na drugie życie, jako przestrzeń filmowa. Wystarczy tylko na niego zagłosować.

Nagroda za pamięć o zamordowanym bracie górniku

Za nami wyjątkowa Gala wręczenia Nagrody „Czarny Diament Wolności”, która odbyła się w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach. Tegoroczną laureatką prestiżowego wyróżnienia została Magdalena Pelc - która od lat pielęgnuje pamięć o swoim bracie Zbigniewie Wilku, jednym z Dziewięciu z „Wujka”.

100 szefów kuchni, 20 stref i jeden wielki cel. 13 września Kulinarny Ogień rozgrzeje TAURON Park Śląski

Wielki finał charytatywnej akcji Kulinarny Ogień 13 września 2026 r. w TAURON Parku Śląskim. Na gości czekać będzie blisko 100 szefów kuchni, 20 autorskich stref kulinarnych, koncerty i atrakcje dla całych rodzin. A przede wszystkim – wspólny cel: wsparcie budowy pierwszego na Śląsku stacjonarnego hospicjum dla dzieci „TuSieTuli”. Organizatorzy chcą podczas finału zebrać minimum 250 tys. zł.