Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.12 PLN (-2.35%)

KGHM Polska Miedź S.A.

260.20 PLN (-4.34%)

ORLEN S.A.

130.68 PLN (-1.67%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.68 PLN (-0.21%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.99 PLN (-0.11%)

Enea S.A.

22.10 PLN (-0.27%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

29.00 PLN (-0.68%)

Złoto

4 431.62 USD (+0.21%)

Srebro

68.72 USD (+0.09%)

Ropa naftowa

100.87 USD (+3.21%)

Gaz ziemny

2.92 USD (-0.10%)

Miedź

5.49 USD (+0.10%)

Węgiel kamienny

130.80 USD (+0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.12 PLN (-2.35%)

KGHM Polska Miedź S.A.

260.20 PLN (-4.34%)

ORLEN S.A.

130.68 PLN (-1.67%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.68 PLN (-0.21%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.99 PLN (-0.11%)

Enea S.A.

22.10 PLN (-0.27%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

29.00 PLN (-0.68%)

Złoto

4 431.62 USD (+0.21%)

Srebro

68.72 USD (+0.09%)

Ropa naftowa

100.87 USD (+3.21%)

Gaz ziemny

2.92 USD (-0.10%)

Miedź

5.49 USD (+0.10%)

Węgiel kamienny

130.80 USD (+0.23%)

Pierwsza szychta przed kamerą

Dla Michała Wólczyńskiego, Ireneusza Bubały, Artura Baranka i Bronisława Dutkiewicza – instruktorów BHP z kopalni „Polska-Wirek” Ruch Wirek – była to wyjątkowa szychta. Cała czwórka wcieliła się bowiem w role młodych górników, by zagrać w filmie.

Tematyka: nowo zatrudnieni w kopalni, scenariusz i reżyseria: specjaliści z Biura Bezpieczeństwa i Higieny Pracy Kompanii Węglowej, operatorzy kamer: Bogusław Porwoł i Roman Sankalla, budżet filmu: no, właśnie… – W Hollywood fachowo nazywają to produkcją niskonakładową, ale sęk w tym, że to nie do końca Hollywood, tylko Ruda Śląska i nie kręcimy dramatu, a film o zasadach BHP. Chodzi o to, by przekonać młodych ludzi do ich przestrzegania, pokazać, jak wygląda okres ich adaptacji zawodowej – wyjaśnia Bogusław Porwoł.

Sceny kręcone są w łaźni, markowni, lampowni, punkcie opatrunkowym, na nadszybiu i w podziemiach kopalni.

Nad wszystkim czuwa kierownik planu, Mirosław Gac.

– Uwaga. Cisza na planie! Taśma poszła – informuje stanowczym głosem Roman Sankalla.

Jeden z nowo przyjętych – Janek, którego gra Ireneusz Bubała – rozmawia z kolegami na korytarzu zakładowego ośrodka szkolenia:

Dialog szkoleniowy

„Jak się cieszę, że zostałem przyjęty do pracy. U mnie to już tradycja rodzinna. Na tej kopalni pracował mój tato, dziadek, pradziadek, a teraz ja mam szansę kontynuować tradycje rodzinne w tak szlachetnym zawodzie. A jak wasze samopoczucie?”

Michał (Michał Wólczyński): „Nie najlepsze, całą noc nie spałem, żeby nie zaspać do pracy”.

Adam (Artur Baranek): „Ja też, ale tak to już jest za pierwszym razem. Chodźmy do biura, tam już kierownik na pewno na nas czeka”.

„Uważajcie”! – z sali dobiega głos sztygara (Bronisław Dutkiewicz) – „Sprzęt ochronny dróg oddechowych jest nieodzowną częścią wyposażenia przy zjeździe na dół kopalni. Musicie mieć go z sobą, ponieważ posłuży wam do samoratowania podczas zagrożeń pożarowych”.

– Kamera stop! Wszystko OK. Dziś – chłopaki – idzie wam dobrze – chwali zdolności aktorskie instruktorów BHP operator kamery, Bogusław Porwoł.

Jednak grać w filmie to nie taka prosta sprawa, jakby się niejednemu wydawało. Dialogi trzeba przeczytać i nauczyć się na pamięć. Jest na to zaledwie kwadrans, może dwa, ale nie więcej.

– Pierwszy raz gramy przed kamerą. Było z początku trochę tremy, oj było. Ale jak się ma już pierwsze sceny za sobą, to potem idzie łatwiej – mówi Artur Baranek.
Michał Wólczyński sam przyznaje, że miał wątpliwości, jak pójdzie mu rola. Na tę okazję próbował przypomnieć sobie swój pierwszy dzień w pracy.

– Też była trema, ona zawsze towarzyszy każdemu nowo przyjętemu na pierwszej szychcie. Wszystko wokół nowe, niezbadane, nowe otoczenie, nowi koledzy. Gdyby nawet wyszło na filmie, że mamy pietra, to i tak wyjdzie naturalnie – przekonuje, uspokajając pozostałych kolegów.

Część filmu rejestrowana jest na dole kopalni. Tam najkrótsze nawet sceny kręci się nieraz po kilkanaście razy.

Czy wszystko jasne?

– No, chłopaki. Koniec przerwy. Kamera czeka. To będzie tak wyglądało: najpierw muzyka, a po wyciszeniu wchodzi instruktor i mówi: Podczas pracy stosujemy rękawice, a w miejscach występowania pyłu maski przeciwpyłowe. Czy wszystko jasne? – pyta Mirosław Gac.

Aktorzy potakują i rozwiewają wątpliwości kierownika planu.

– Poprawiamy hełmy, lampy, ubrania. Jazda! Taśma ruszyła.

Instruktor Bronisław Dutkiewicz bez zająknienia powtarza swoją kwestię: „Biera łopata za stylisko jedną ręką niżej, a drugą wyżej. Nabieram urobek na łopata i pomagam se nogą. Podnosza łopata na wysokość woza, a że je ograniczono przestrzeń, dowom pozor, by nie uderzyć kolegi, który w tym momencie może przechodzić obok mnie”.

– Doskonale! Przerwa na odtworzenie materiału – ogłasza Roman Sankalla.

Dla aktorów to okazja do szybkiego powtórzenia kolejnych dialogów. Nerwowo chwytają za egzemplarze scenariusza.

Niespełna dwudziestominutowy obraz edukacyjny zakończyć ma scena w domu jednego z górników – Adama. Ojciec pyta syna, jak minęła mu pierwsza dniówka i uczula na konieczność przestrzegania przepisów bezpieczeństwa.

Ludzie boją się planu

– Zawsze w trakcie realizacji filmu zachodzą sytuacje wymagające podjęcia szybkich decyzji.

Tym razem trzeba było zatrudnić dodatkowych aktorów. Z tym jest zawsze problem, bo ludzie boją się planu. Brakowała nam kogoś do ról taty i mamy. Na szczęście zgodę wyraził zakładowy psycholog Krzysztof Kruszyński oraz Teresa Soluk, pracownica odpowiedzialna za dostarczanie wody pitnej – wyjaśnia Mirosław Gac.

Realizację zdjęć do filmu „Nowo przyjęci” zaplanowano na dwie szychty. Następnie do pracy przystąpią montażyści z klubu filmowego przy kopalni „Rydułtowy”. Mają już na swym koncie prawie pięćdziesiąt podobnych produkcji. Obraz ma być gotowy mniej więcej za miesiąc. Wówczas trafi do systemu informatycznego i każdy zakład Kompanii Węglowej będzie mógł wykorzystywać go dla potrzeb szkoleń.

– Ten sposób przekazu ważnych informacji jest już sprawdzony i wart wykorzystywania w trakcie zajęć z nowo przyjętymi – komentuje psycholog Krzysztof Kruszyński, przy którego współpracy powstał scenariusz.

Tymczasem na planie ostatni klaps. Dokręcana jest scena przed ołtarzem Św. Barbary. Instruktor przypomina: „Przed każdym zjazdem, stary zwyczaj koże prawą reką podnieść hełm lekko do góry i powiedzieć »Szczęść Boże«. Górniczym zwyczajem jest też, że gdy spotykamy kogoś na dole kopalni pozdrawiamy go słowami »Szczęść Boże«”.

O przekazywaniu górniczych tradycji też nie można zapomnieć.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park

Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.

Na wielkanocną żywność wydamy średnio od 200 do 300 zł na osobę

W tym roku największy odsetek konsumentów - 15,7 proc. ma zamiar wydać na wielkanocną żywność od 200 do 300 zł w przeliczeniu na osobę - wynika z raportu UCE Research i Shopfully Poland. W ocenie ekspertów, przeciętny Polak spędzi święta przy dostatnio zastawionym stole, choć bez luksusów.

Aż 2000 osób biegiem powitało wiosnę w Tauron Parku Śląskim

W pierwszy dzień kalendarzowej wiosny w Tauron Parku Śląskim odbył się Bieg Wiosenny, który przyciągnął rekordową liczbę uczestników. Na starcie stanęło aż 2000 biegaczy, co potwierdziło rosnącą popularność wydarzenia i uczyniło tegoroczną edycję jedną z największych w historii.

Godnie uczczą zamordowanych górników. Centrum Dziewięciu z Wujka zmienia się nie do poznania

Jeszcze w tym roku Śląskie Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z Wujka (ŚCWiS) zamierza rozpocząć drugi etap adaptacji przestrzeni kopalni Wujek, kopalnianej łaźni łańcuszkowej, pod kątem m.in. widowiska multimedialnego.