Główną zaletą owych pieczonek, jeżeli chodzi o smak, jest ich ostrość uzyskana przez zastosowania nie małej ilości pieprzu. Główną zaletą jeśli chodzi o wykonanie, jest możliwość przygotowania surowców z dużym wyprzedzeniem. Później pozostaje jedynie przygotowanie ogniska. Jeśli do tego wpleciemy nutę błogiego „nicnierobienia” i momenty wytchnienia od szalonego trybu dzisiejszego życia podczas pozornie bezmyślnego przypatrywania się żarowi ogniska w otoczeniu natury, to zyskamy nie tylko wspaniałe jedzonko lecz również siłę na kolejny tydzień pracy.
Składniki: 2kg ziemniaków 80 dag cebuli 80 dag kiełbasy śląskiej lub podwawelskiej 40 dag surowego boczku wędzonego sól, pieprz czarny mielony (mniej więcej 1 pełna łyżeczka)
Ziemniaki umyć, obrać, opłukać i pokroić w plastry. Cebulę obrać, opłukać i pokroić według uznania - w piórka lub półksiężyce. Kiełbasę umyć, pokroić w plastry lub ich połówki. Z boczku usunąć chrząstki i skórę, a następnie pokroić w stosunkowo cienkie poprzeczne plasterki.
Przygotować kociołek. Dno i ściany kociołka wyłożyć folią aluminiową. Folii użyć z naddatkiem tak, aby później można było jej końcami przykryć powierzchnie zapiekanki. Czynność tę należy wykonywać starannie aby nie uszkodzić folii. Na dno i ścianki rozłożyć plasterki boczku. Następnie kolejno układać warstwę ziemniaków (tę starannie przyprawić), cebuli i kiełbasy. Pieczonki powinny mieć kilka warstw. Najlepiej aby górną warstwę stanowiły ziemniaki ponieważ wówczas łatwo sprawdzić czy pieczonki są już gotowe. Całość składników lekko docisnąć, przykryć folią a następnie zakręcić wieko kociołka. Gotowy garnek wbić nóżkami w grubą warstwę żarzącego się popiołu, po czym dosypać go więcej aż po samą krawędź naczynia. W trakcie pieczenia kociołek można okrywać niewielkimi kawałkami drewna aby podtrzymywać żar ogniska. Piec około 1 godziny. Podawać zaraz po upieczeniu.
Według uznania można do nich podać surówkę warzywną, małosolne ogórki lub ketchup.
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.