Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 144.31 USD (-0.27%)

Srebro

85.06 USD (-0.37%)

Ropa naftowa

98.93 USD (+2.12%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.12%)

Miedź

5.89 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 144.31 USD (-0.27%)

Srebro

85.06 USD (-0.37%)

Ropa naftowa

98.93 USD (+2.12%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.12%)

Miedź

5.89 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Pasje: Zadaniem myśliwego jest przede wszystkim dbanie o to, by zwierzyna miała dobre warunki życia

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W Polsce ten, kto poluje bądź uprawia łowiectwo, jest myśliwym bądź dianą – kobietą polującą. Myśliwi – Mateusz (od lewej) i Przemysław oraz diana – Aleksandra Michnowie

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Mateusz Michna pracuje w KWK Ruda Ruch Bielszowice od 12 lat, a od 10 lat jest ratownikiem górniczym. Jego starszy brat Przemysław pracuje w Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu od 16 lat, a w samym górnictwie 25 lat.

Mają wspólną pasję – myślistwo. Jest to ich odskocznia, sposób na odreagowanie trudów pracy.

– Zawodowo tamten rok był wyjątkowy, mając na uwadze katastrofy w Zofiówce i w Pniówku. Byłem na Pniówku w zastępie, który doszedł jako pierwszy po trzech górników – opowiada Przemek. – Po takiej akcji jest konieczne zaangażowanie umysłu przy równoczesnym odejściu od problemów bieżących, więc jak najbardziej dla higieny psychicznej jest wskazane obcowanie z przyrodą – dodaje ratownik.

Sąsiad zaraził pasją
Bracia Michnowie od zawsze lubili spędzać czas na łonie natury – w lesie i na polach. W ich rodzinie dziadek łowił ryby, ale nikt wcześniej nie pasjonował się polowaniami.

– Mąż miał sąsiada Bartka, jego cała rodzina polowała i od tego przed 16 laty to się wszystko zaczęło – opowiada żona Przemka, Ola.

To właśnie z sąsiadem pojechał na pierwsze polowanie i on go w to wdrożył, zafascynował tym światem. Jeszcze jako kawaler poszedł na staż, żeby móc zostać myśliwym.

– Polski Związek Łowiecki do pewnego momentu miał bardzo skostniałą strukturę z minionej epoki. Gdyby nie mój kolega myśliwy, który również pracował w kopalni, to nikt, jako osoby z zewnątrz, nie przyjąłby mnie na ten staż. Było to bardzo zamknięte środowisko. Tak się zaczęło i od szesnastu lat jestem w Kole Łowieckim Jeleń Zabrze. Obecnie pełnię funkcję członka zarządu – mówi Przemek.

Koło Łowieckie Jeleń Zabrze jest górniczym kołem łowieckim. Jego założycielem był prof. Marian Kozdrój, wykładowca Politechniki Śląskiej.

– Moją pracę dyplomową, którą pisałem w roku wstąpienia do koła łowieckiego, opierałem na bazie opracowań prof. Kozdroja, jak się później okazało, założyciela tego koła. Pożary podziemne to była jego domena. Niesamowity zbieg okoliczności – opowiada ratownik.

Sposób na życie
Łowiectwo to sposób na życie, do tego trzeba mieć prawdziwą pasję. Zadaniem myśliwego jest dbanie o to, by zwierzyna miała dobre warunki życia. Dlatego myśliwy dokarmia i chroni te gatunki, które są zagrożone. Łowczy stara się o to, by zwierzyna miała miejsce spokoju, tworzy poletka żerowe, utrzymuje i kosi łąki śródleśne. Dba o to, by zwierzęta nie niszczyły pól. Gdy dzika zwierzyna zniszczy uprawy, to członkowie danego koła łowieckiego płacą rolnikowi za wyrządzone szkody.

Myśliwi zrzeszeni w PZŁ podlegają nadzorowi ministra ochrony środowiska i realizują politykę państwa dotyczącą ochrony zwierząt.

Chodził z bratem i psem
– Moja przygoda zaczęła się przez brata. Kiedy on zaczynał historię z myślistwem, u nas w domu pojawił się pies rasy beagle. Jak się okazało, kupiliśmy go od myśliwych, więc już od szczeniaka miał kontakt z dzikimi zwierzętami. Kiedyś było tak, że dzieci mogły uczestniczyć w polowaniach, więc ja jako nastolatek chodziłem z bratem i psem. Poznawałem ludzi, las, przyrodę – tak się to zaczęło – opowiada młodszy z braci, Mateusz.

W łowieckie hobby wciągnęła się też Ola, żona Przemka. Z pasją opowiada o tym, co tak bardzo kocha w tym wszystkim.

– Las to taka ucieczka od życia codziennego, odpoczynek. Ja zaczynałam razem z Mateuszem. Poznawałam las, tropy, zwierzynę – mówi.

– Cały kraj jest podzielony na województwa, a my jesteśmy podzieleni na obwody. W naszym kole łowieckim dzierżawimy dwa obwody – teren wokół jeziora Dzierżno Duże, a drugi znajduje się między Strzelcami Opolskimi a Opolem. To, ile można w ciągu roku ustrzelić zwierzyny i jakiej, dyktuje nadleśnictwo na podstawie rocznych planów łowieckich. Wynika to z rocznego liczenia zwierząt, którym zajmują się leśnicy.

– Mam 4-5 nabojów wystrzelonych w ciągu roku. Udane polowanie to nie jest takie, kiedy coś ustrzelimy, ale wtedy, gdy się naoglądamy przyrody. Każda pora roku ma swoje walory – mówi z pasją Mateusz.

Jeleń, zwierzę, które waży w granicach 300 kg, ma niesamowicie silny zapach w czasie rykowiska.

– Od 18 września co roku mamy urlopy po dwa tygodnie i siedzimy w lesie. Jeśli uda się pozyskać takiego jelenia i nie będziemy mieli rąk osłoniętych lateksem, to ten zapach nie zejdzie przez około dwa tygodnie. Feromony jelenia są tak pożądane, że firmy skupują je na bardzo drogie perfumy – mówią nasi rozmówcy.

Przekonać nieprzekonanych
– Jest wiele rzeczy, których ludzie nie wiedzą i nie chcą wiedzieć, mają tylko przed oczami obrazek myśliwego, który strzela do zwierząt. Staramy się przekonać nieprzekonanych do naszego sposobu na życie. Jednym z nich będzie organizowany 2 września festyn integracyjny. Jako nieliczne z kół w województwie śląskim angażujemy się w działania z osobami niepełnosprawnymi bądź z domami dziecka. I tak to będzie w tym roku – informuje Przemek.

W łowiectwie nie ma żadnej dowolności i swobody działania.

– W dzisiejszych czasach żaden posiadacz broni nie pozwoli sobie na to, by dotknąć alkoholu. Jakiekolwiek wykroczenie popełnimy w życiu prywatnym czy zawodowym i zostaniemy skazani, to zabierają nam broń. Cały proces ubiegania się o broń jest czasochłonny i kosztowny. Mogą zabrać ją jedną decyzją, pozbawiając nas możliwości uprawiania pasji do końca życia – wyjaśnia ratownik górniczy.

– Dla mnie każde wyjście do lasu jest czymś innym. To odpoczynek przede wszystkim. Można zresetować głowę, podumać. Jak jadę do lasu, to sama, nawet psa nie chcę mieć. Odpoczywam, słucham, patrzę i to jest ucieczka od codziennych problemów. Taki kontakt z naturą to dla mnie terapia, antybiotyk, rehabilitacja na wszystko – mówi Ola.

Mateusz dodaje: – My jesteśmy bardzo często w lesie, obcowanie z naturą jest bardzo przyjemne. Nie ma takich czubków, którzy o trzeciej w nocy by wstawali i szli w las.

Jego starszy brat kontynuuje: – Czuję dużą satysfakcję, jeśli przechytrzę zwierzynę, która ma znacznie bardziej wyczulone zmysły niż człowiek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego

Odkryj tajemnice katowickich ratuszy

W marcu w ramach cyklu HERITON. SPOTKANIA Z DZIEDZICTWEM Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na opowieść o dawnych ratuszach i siedzibach urzędów gmin na terenie Katowic, którą przedstawi historyk Michał Bulsa. Siedziby urzędów miast i gmin należały do najbardziej reprezentacyjnych budynków użyteczności publicznej. Na terenie Katowic zachowane są budynki będące dawnymi

Kryminał na weekend: „Rechtorka”. Czy licealistka zabiła nauczycielkę chemii?

Trwa promocja trzeciej części serii Kryminalny Śląsk, której autorką jest Magdalena Majcher. Lokalny dziennikarz Borys Dyrda pracuje nad sprawą morderstwa nauczycielki chemii jednego z katowickich renomowanych liceów. Akcja książka „Rechtorka” dzieje się w 2001 roku, pokazuje miasto, które musi wymyślić swoją tożsamość na nowo i zagubionych nastolatków pozostawionych bez