Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.68 PLN (-0.38%)

KGHM Polska Miedź S.A.

285.30 PLN (-2.96%)

ORLEN S.A.

128.82 PLN (-0.06%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.25 PLN (-2.53%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.18 PLN (-2.40%)

Enea S.A.

20.86 PLN (-0.95%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.24%)

Złoto

5 166.99 USD (+0.17%)

Srebro

86.55 USD (+1.37%)

Ropa naftowa

99.46 USD (+2.66%)

Gaz ziemny

3.21 USD (-1.02%)

Miedź

5.86 USD (-0.34%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.68 PLN (-0.38%)

KGHM Polska Miedź S.A.

285.30 PLN (-2.96%)

ORLEN S.A.

128.82 PLN (-0.06%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.25 PLN (-2.53%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.18 PLN (-2.40%)

Enea S.A.

20.86 PLN (-0.95%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.24%)

Złoto

5 166.99 USD (+0.17%)

Srebro

86.55 USD (+1.37%)

Ropa naftowa

99.46 USD (+2.66%)

Gaz ziemny

3.21 USD (-1.02%)

Miedź

5.86 USD (-0.34%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Pamiątki sprzed setek milionów lat pobudzają naszą wyobraźnię, mówią wiele o świecie, którego już nie ma

fot: Kajetan Berezowski

fot: Kajetan Berezowski

 

Jak mógł 360 mln lat temu wyglądać świat w miejscu, w którym dziś fedruje ruch Marcel kopalni ROW? Dzięki skamielinom wydobytym z podziemnych wyrobisk możemy odtworzyć sobie taki właśnie obraz w naszej wyobraźni. W niezwykłą podróż do świata skamielin wybraliśmy się wraz z inż. Aleksandrem Tomiczkiem, kierownikiem robót górniczych radlińskiej kopalni.

- Ten materiał wydobyłem ze szczeliny uskokowej - wyjaśnia Aleksander Tomiczek, prezentując sporej wielkości bryłę ważącą przynajmniej 10 kg. - To pień lepidodendrona. Jakieś pięć lat temu mieliśmy zaburzenia na jednej ze ścian w pokładzie 507. Zjechałem na dół i w pewnym momencie przy szczelinie uskokowej dostrzegłem to cudo. Widać gołym okiem, że jest to część konara przy korzeniu. Tkwił w uskoku, nie w caliźnie węglowej. To jest nieco inne środowisko, narażone na mniejsze ciśnienie i stąd chyba tak dobrze się zachował - wyjaśnia.

Swoje odkrycie Aleksander Tomiczek skonsultował z kopalnianym geologiem. Nie było wątpliwości co do tego, że to skamielina lepidodendrona. Drzewa te dominowały w okresie karbonu. Rosły w wilgotnych lasach około 359-299 mln lat temu. Miały proste, nierozgałęzione pnie z charakterystycznym wzorem romboidalnych blizn po liściach, ułożonych spiralnie. Należały do roślin naczyniowych z grupy widłaków. Ze względu na charakterystyczny wzór na pniu, przypominający łuski, dzisiejsi paleontolodzy określają je mianem „drzew łuskowatych”. Osiągały wysokość nawet 40 m. Były jednymi z największych roślin tamtego okresu. A zatem ogromne lepidodendrony i podmokły teren - tak wyglądał najpewniej obraz dzisiejszego Radlina 360 mln lat temu. - To nie jest tak, że skamieliny są charakterystyczne dla każdego pokładu. Spotykałem je na różnych głębokościach. Ten zalegał ok. 400 m, ten pochodzi z poziomu 600, a na tamten natrafiłem 800 m pod ziemią - wskazuje na kolejne eksponaty Aleksander Tomiczek.

Przez kilka zalewie lat zdążył zebrać pokaźną ich liczbę, tworząc swego rodzaju kolekcję. Pięknie prezentują się zwłaszcza te pokryte odciskami pradawnych roślin. - Nieczęsto znajduję takie cuda, ale nie pozostaję na nie obojętny. Przywożę na powierzchnię, oglądam, czyszczę. Trzeba mieć oko, żeby je wypatrzeć. O, proszę, jak wyraźnie widać łuski. Małe i duże. To drzewo było raczej dojrzałe - opisuje, prezentując kolejny eksponat. Prawda jest taka, że im głębiej, tym mniejsza jest szansa na znalezienie interesujących okazów. - Schodzimy z wydobyciem coraz niżej, ale nasi dziadkowie fedrowali węgiel płycej i mieli większe szanse na znajdowanie czegoś podobnego. Ale czy byli zainteresowani skamielinami? To już osobna sprawa - przyznaje.

Obecnie Aleksander Tomiczek nosi się z zamiarem stworzenia wystawy zatytułowanej „Z życia wydobycia”. Wśród eksponatów prócz skamielin znajdą się też noże kombajnów ścianowych stosowanych w ruchu Marcel, miniaturka obudowy zmechanizowanej przysypanej kamieniem, mająca symbolizować opad skał stropowych, a także historyczne publikacje książkowe i dawne plany techniczne kopalni. - Chcę pokazać nie tylko skamieliny, ale także to, z jak wielką starannością sporządzano jeszcze kilka dziesięcioleci temu kopalnianą dokumentację. Kaligrafowano opisy, odręcznie sporządzano szkice, posługując się kalką techniczną - wyjaśnia.


Ryby na miedzi


Wracając zaś do odkryć, to w ciągu minionych dwóch dekad w kilku innych polskich kopalniach, zarówno podziemnych, jak i odkrywkowych, natrafiano na interesujące znaleziska. Na ślady prehistorii natknięto się również w kopalniach miedzi. - Najczęściej znajdujemy kawałki ryb - potwierdzają nam w ZG Polkowice-Sieroszowice.  Niektóre z nich przekazano do Uniwersytetu Wrocławskiego. Fragment pnia widłaka, odcisk liścia paproci w węglu i inne prehistoryczne eksponaty pochodzące z kopalń węgla kamiennego Knurów i Dębieńsko można było oglądać w Palmiarni Miejskiej w Gliwicach.

Najprawdopodobniej 230 mln lat ma szkielet ryby, na który natrafili górnicy w ZG Lubin. Jego odcisk zachował się w skamielinie znalezionej w łupku miedzionośnym na głębokości ok. 640 m. Ma 25 cm. Do odkrycia doszło w trakcie obrywki ręcznej. Po oddzieleniu warstwy łupka, o łacińskiej nazwie Paleoniscus Dermi, okazał się w pełnej krasie. Zapadła decyzja o wycięciu bryły ze znaleziskiem i wywiezieniu jej na powierzchnię. Ryba tkwiła w litym bloku skalnym, konieczne było użycie piły tarczowej - skomentowano w KGHM.

Okazuje się, że ponad 200 mln lat temu na terenie obecnego Zagłębia Miedziowego rozciągało się Morze Cechsztyńskie. Miało powierzchnię 600 tys. km kw. i sięgało hen, do Morza Północnego i Wielkiej Brytanii. Obszar lubińskiej kopalni znajdował się wtedy w okolicy Zwrotnika Raka, a wschodnie brzegi Morza Cechsztyńskiego na krawędziach dzisiejszych Sudetów i Gór Świętokrzyskich. Stąd fragmenty szkieletów ryb, ramienionogów, małżoraczków, innych organizmów jednokomórkowych, a także liliowce czy skamieniałości zwierzęce przypominające tulipana. Można je oglądać w kopalnianych gablotach. Wiele okazów trafiło pewnie do prywatnych kolekcji górników, zdobiąc gabloty meblościanek.


Młotkiem w szkielet dinozaura


„Pracowałem w kopalni miedzi, młotek i majzel pomagały mi w odzysku fajnych okazów. Wydłubywałem różności. Potem pracowałem w kopalni węglowej. Jak się rozwarstwiło łupek, super odbite rośliny tam były, albo łodygi skrzypu o średnicy 15 cm. To już jak kombajnem chodnik drążyli. Była akcja na kopalni, jak na poziomie 500 trafili na komorę i kości prehistorycznego gada się wysypały. Nim przyjechali paleontolodzy na dół, to górnicy wszystko wyzbierali na pamiątkę” - przyznał anonimowy górnik na Facebooku. 

Prawda czy wyobraźnia? Faktem jest, że w 2008 r. w Lisowicach na Śląsku naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego informowali o znalezieniu szczątków drapieżnego dinozaura, a także najmłodszego z poznanych gadów ssakokształtnych. Śląsk był przed 200 mln lat idealnym środowiskiem do rozwoju dinozaurów. W tym czasie na Ziemi żyło ich sporo, zwłaszcza ptasiomiednicznych. Z kolei podczas prac w czynnym kamieniołomie koło Nowej Rudy na Dolnym Śląsku natrafiono na odciski łap i ogona płaza sprzed 300 mln lat. 

Mało tego, nie dalej jak cztery lata temu, w prywatnej kopalni odkrywkowej surowców ilastych w Borkowicach na Mazowszu, zidentyfikowano dotychczas 60 bloków kamiennych, a na nich kilkaset tropów należących do co najmniej siedmiu gatunków dinozaurów. Największe odciski dochodziły do 40 cm długości. W skanach 3D widoczne były szczegóły anatomiczne, a nawet odciski łusek skóry.

Żeby było jeszcze ciekawiej, w Krasiejowie na Opolszczyźnie, w starej kopalni iłu, gdzie w 2003 r. odkryto najstarszego roślinożernego dinozaura, zespół prof. Jerzego Dzika z Instytutu Paleontologii PAN odkrył skamieniałości niezwykłego latającego gada, przodka pterozaurów - prawdopodobnie pierwszego na świecie.

Polskie kopalnie nie stanowią jakiegoś ewenementu, jeśli chodzi o pamiątki sprzed setek milionów lat. Oto bowiem u naszych zachodnich sąsiadów, w dawnej kopalni łupków bitumicznych w Messel, w powiecie Darmstadt-Dieburg w Hesji, znajduje się jedno z najbardziej znanych na świecie stanowisk paleontologicznych. W łupkach bitumicznych doszukano się bardzo dobrze zachowanych skamieniałości ssaków, ptaków, gadów, ryb, owadów i roślin z eocenu, datowanych na około 47 mln lat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Dron spadł na teren kopalni

Na terenie kopalni węgla brunatnego w Galczycach w Wielkopolsce spadł dron. Ustalanie okoliczności zdarzenia jest w toku. Jak poinformował szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, to dron "najprawdopodobniej realizujący misję na rzecz naszych adwersarzy ze wschodu".

Tauron przygotuje propozycję wykorzystania bloków 200 MW po 2028 r.

Tauron przygotuje propozycję wykorzystania bloków klasy 200 MW po 2028 r., w perspektywie 2030-35 - zapowiedział w czwartek prezes koncernu Grzegorz Lot.

Motyka: W najbliższym czasie nie planujemy uwalniania zapasów interwencyjnych ropy

W najbliższym czasie nie planujemy uwalniania zapasów interwencyjnych ropy - poinformował w czwartek w Sejmie minister energii Miłosz Motyka. Zapewnił, że dostawy oraz zapasy ropy i paliw naftowych w Polsce są w pełni zabezpieczone.

Balczun: Zamykanie kopalń w Australii czy wydarzenia na Bliskim Wschodzie mogą zwiększyć szanse JSW na przetrwanie

- Wciąż prowadzimy rozmowy o pozyskaniu ewentualnego finansowania komercyjnego JSW na rynkach międzynarodowych, a dotychczas zrealizowane kroki uwiarygodniają naszą determinację w ratowaniu spółki - podkreślał w czwartek Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych.