Orlen podniósł hurtowe ceny paliw
Orlen podniósł we wtorek hurtowe ceny paliw, w tym oleju napędowego Ekodiesel o 35 zł na metr sześc., a benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 o 26 zł na metr sześc. - wynika z danych publikowanych przez koncern. Wcześniej, w poniedziałek, oba te podstawowe paliwa znacznie tam staniały.
fot: Orlen
Ceny ropy naftowej na świecie, jak również paliw gotowych, zaczęły zwyżkować w kolejnych dniach po 28 lutego, czyli po ataku USA i Izraela na Iran
fot: Orlen
Orlen podniósł we wtorek hurtowe ceny paliw, w tym oleju napędowego Ekodiesel o 35 zł na metr sześc., a benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 o 26 zł na metr sześc. - wynika z danych publikowanych przez koncern. Wcześniej, w poniedziałek, oba te podstawowe paliwa znacznie tam staniały.
Według aktualnego cennika hurtowego Orlenu, we wtorek olej napędowy Ekodiesel kosztuje tam 6 796 zł za metr sześc., czyli 35 zł więcej niż dzień wcześniej, natomiast benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 kosztuje 5 450 zł za metr sześc., czyli 26 zł więcej niż dzień wcześniej.
W poniedziałek Orlen obniżył hurtowe ceny paliw, w tym obu podstawowych, oleju napędowego Ekodiesel o 280 zł - do 6 761 zł za metr sześc., a benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 o 290 zł - do 5 424 zł za metr sześc.
Orlen wyjaśniał ostatnio, że ceny hurtowe paliw skorelowane są m.in. z notowaniami tych produktów na rynkach europejskich, przy czym wynikają również z warunków kontraktowych i kosztów logistycznych, natomiast cena detaliczna jest wypadkową bieżącej polityki sprzedażowej, jak również hurtowych cen produktów i otoczenia konkurencyjnego na danym mikrorynku.
Koncern podkreślał przy tym, że istotnym czynnikiem jest fakt, że ponad 30 proc. paliw dostępnych w Polsce pochodzi z importu, co oznacza konieczność zakupu znacznej części wolumenów po cenach obowiązujących na światowych giełdach. Wskazywał też, że dlatego poziom cen na krajowych stacjach kształtowany jest zarówno przez lokalnych producentów, jak i importerów, sprowadzających paliwo zza granicy.
Ceny ropy naftowej na świecie, jak również paliw gotowych, zaczęły zwyżkować w kolejnych dniach po 28 lutego, czyli po ataku USA i Izraela na Iran. Była to reakcja rynków na blokadę Cieśniny Ormuz, strategiczną dla transportu morskiego surowców energetycznych z tego regionu, a także na ataki na infrastrukturę wydobywczą i rafineryjną na Bliskim Wschodzie.
W związku z drożejącymi paliwami rząd ogłosił w ubiegłym tygodniu czasowy pakiet regulacji, które mają ograniczać wzrost cen tych produktów. We wtorek obowiązują już ceny maksymalne dla paliw na stacjach, które zostały ustalone obwieszczeniem Ministra Energii opublikowanym dzień wcześniej w Monitorze Polskim.
Wynika z niego, że cena maksymalna dla benzyny silnikowej bezołowiowej 95 wynosi 5,42 zł za litr, a powiększona o podatek od towarów i usług ma być nie wyższa niż 6,16 zł. Cenę maksymalną dla benzyny bezołowiowej 98 określono na 5,98 zł za litr, a powiększoną o podatek VAT w kwocie 6,76 zł za litr. Z kolei cena maksymalna dla oleju napędowego wynosi 6,76 zł za litr, a powiększona o VAT 7,60 zł za litr.
Projekty ustaw umożliwiających ograniczenie wzrostu cen paliw zostały przyjęte przez rząd na nadzwyczajnym posiedzeniu i wysłane do Sejmu w ubiegły czwartek. Prace nad obydwoma aktami ruszyły w Sejmie jeszcze tego samego dnia. W piątek Sejm uchwalił obie ustawy, następnie poparł je Senat. Jeszcze tego samego dnia ustawy podpisał prezydent Karol Nawrocki. W sobotę zostały one opublikowane w Dzienniku Ustaw, podobnie jak dwa rozporządzania Ministra Finansów i Gospodarki - w sprawie obniżenia akcyzy i podatku VAT.
Na rynku ropy naftowej w USA w poniedziałek kontrakty na WTI na kwiecień zwyżkowały 4,60 proc. do 104,22 USD za baryłkę, z kolei majowe futures na Brent rosły 1,42 proc. do 114,17 USD na baryłkę.