Orkiestra dęta w Jas-Mosie gra już od 45 lat

Najmłodszy muzyk ma tutaj 20 lat, najstarszy 72. Razem ze swoimi kolegami od lat są związani z orkiestrą i nie wyobrażają sobie życia bez niemal codziennego muzykowania. I tak już od 45 lat, bo właśnie taki jubileusz obchodzi Zakładowa Orkiestra Dęta kopalni Jas-Mos.

Stanisław Śmietana, który został jej dyrygentem dokładnie 40 lat temu, wspomina, że orkiestrę, która liczy dzisiaj 35 muzyków, stworzyli sami amatorzy. – Chłopcy, którzy w wojsku grali w orkiestrach, wracali do swoich domów z instrumentami w ręku. Dostawali je zazwyczaj na pamiątkę, aby po skończeniu służby kontynuować muzyczną przygodę. I faktycznie, wielu z nich, mimo że rozpoczęło normalną pracę na dole w kopalni, zgłaszało się do nas, bo chcieli znowu grać – wspomina Stanisław Śmietana.

Przy kopalniach funkcjonowały wtedy amatorskie kilkunastoosobowe kapele. Grali głównie przy kościołach, czy na miejskich uroczystościach, ale kiedy w 1962 roku uruchomiono pierwszą w mieście kopalnię Jastrzębie, od razu pojawił się pomysł, aby utworzyć przy niej orkiestrę górniczą z prawdziwego zdarzenia.

I tak się stało. Zakładowa orkiestra dęta powstała, a jej dyrygentem został Antoni Szewczyk. Duży wkład w powstanie orkiestry mają także Paweł Niezgoda, Alojzy Piechaczek i Alojzy Rduch, który w późniejszym okresie został kolejnym jej dyrygentem. W 1978 r. schedę po nim przejął Stanisław Śmietana.

– Wymyśliłem sobie, że chcąc mieć dobrą orkiestrę trzeba mieć szkółkę, w której mogliby się kształcić przyszli adepci orkiestry zakładowej – wspomina Śmietana, łączący obecnie obowiązki dyrygenta z funkcją dyrektora jastrzębskiej Szkoły Muzycznej I i II stopnia, której powstanie jest także jego zasługą.

Do orkiestry zakładowej bardzo często przychodzili więc wychowankowie z Młodzieżowej Orkiestry Dętej, którą Śmietana prowadził w Zasadniczej Szkole Górniczej kopalni Jastrzębie. – Chłopcy ćwiczyli po wiele godzin dziennie. Opłacało się, bo kiedy widziałem, że któryś robi postępy, mógł jechać na konkurs za granicę – opowiada z uśmiechem Stanisław Śmietana.

W ciągu 45 lat istnienia orkiestra była nie tylko uczestnikiem przemian, ale i świadkiem historii, koncertując m.in. w roku 1980 na spotkaniu Lecha Wałęsy z komisją zakładową NSZZ Solidarność. Uczestniczyła również w pogrzebie Prymasa Tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego w 1981 roku, a w 1987 r. zagrała dla polskiego papieża na spotkaniu w Watykanie. Jastrzębscy muzycy zagrali też w podziemiach Wieliczki, gdzie w roku 2000 uczestniczyli w Podziemnym Europejskim Festiwalu Górniczych Orkiestr Dętych, zorganizowanym z okazji 170-lecia orkiestry z Wieliczki.

Poziom wykonawczy zespołu sprawił, że jest on stale zapraszany na różne uroczystości lokalne, na festiwale i występy zagraniczne. Wśród 1000 utworów, znajdujących się w bibliotece muzycznej, zgromadzonej w ciągu 45 lat, są utwory tak znanych kompozytorów jak Wojciech Kilar, Józef Podobiński, Józef Szwed i Józef Świder – napisane specjalnie dla jastrzębskiej orkiestry.

Niezmiennie wysoki poziom wykonawczy orkiestry potwierdza ogromna liczba zdobytych nagród i wyróżnień krajowych oraz zagranicznych.

- Byłem zachwycony! Po prostu była to najlepsza orkiestra dnia. Reprezentuje bardzo wysoki poziom, doskonale brzmi – tak komentował grę orkiestry Tadeusz Mroczek, prezes dolnośląskiego oddziału Polskiego Związku Chórów i Orkiestr, jeden z jurorów na XIII Międzynarodowym Konkursie Wielkich Orkiestr Dętych Ostrawa 2007, gdzie orkiestra z Jas-Mos-u nie miała sobie równych.

W latach 90. ubiegłego wieku polskie górnictwo boleśnie przeżywało restrukturyzację, ale na szczęście nie dotknęło to Kopalnianej Orkiestry Dętej KWK Jas-Mos, która szczęśliwie dożyła obchodzonego właśnie jubileuszu 45-lecia istnienia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zapraszają na pierwsze zajęcia Energetyczno-Górniczego Uniwersytetu III Wieku

Nowy Uniwersytet III Wieku o profilu energetyczno-górniczym ma na celu stworzenie miejsca, w którym zawodowcy związani z górnictwem i energetyką będą mogli pogłębiać wiedzę o historii śląskiego przemysłu oraz współczesnych wyzwaniach technologicznych.

Górnik wrócił do domu. Niezwykłe wydarzenie w kopalni

Przed Szybem Daniłowicza w Kopalni Soli Wieliczka przez dziesięciolecia stał Górnik – trzymetrowa figura, która dla mieszkańców Wieliczki i turystów była czymś więcej niż pomnikiem. Była symbolem górniczego charakteru tego miejsca, świadkiem tysięcy spotkań i nieodłącznym tłem pamiątkowych fotografii. W 2006 roku Górnik zniknął ze swojego miejsca. Po dwudziestu latach powrócił do domu.

Pomożecie zagłosować? Miła sprawa, chodzi o film, w którym mogą wystąpić obiekty KWK Halemba-Wirek

Oddział Centrów Demontażowych Grupy KOK znalazł się w finałowej piątce (spośród 28 zgłoszonych) plebiscytu „Śląska Lokacja Filmowa 2026”. Przemysłowy obiekt ma teraz szansę na drugie życie, jako przestrzeń filmowa. Wystarczy tylko na niego zagłosować.

Nagroda za pamięć o zamordowanym bracie górniku

Za nami wyjątkowa Gala wręczenia Nagrody „Czarny Diament Wolności”, która odbyła się w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach. Tegoroczną laureatką prestiżowego wyróżnienia została Magdalena Pelc - która od lat pielęgnuje pamięć o swoim bracie Zbigniewie Wilku, jednym z Dziewięciu z „Wujka”.