Opole: negocjacje ws. sprzedaży pakietu akcji ECO

fot: ARC/Andrzej Bęben

Enea Wytwarzanie nabyła 100 proc. udziałów w MPEC za wynegocjowaną z miastem kwotę 305 mln zł, z czego 260 mln zł (za 85 proc. udziałów, które obejmie Enea) zostanie wpłacone do budżetu miasta

fot: ARC/Andrzej Bęben

Do 1 października, czyli o dwa tygodnie dłużej niż pierwotnie zapowiadano, potrwają negocjacje ws. sprzedaży 54,3 proc. akcji spółki Energetyka Cieplna Opolszczyzny (ECO), należących do miasta Opole i trzech innych gmin. Chce je kupić spółka ENEA Wytwarzanie.

Negocjacje z ENEA Wytwarzanie miały potrwać do 15 września. O wydłużeniu ich terminu poinformował na konferencji prasowej we wtorek naczelnik wydziału budżetu urzędu miasta w Opolu Paweł Krawczyk. Mówił, że powodem wydłużenia negocjacji był fakt, iż do tej pory "nie została uzgodniona treść umowy sprzedaży akcji ECO we wszystkich obszarach negocjacyjnych".

- Nie osiągnęliśmy konsensusu z ENAE Wytwarzanie, niemniej postanowiliśmy dać sobie czas, żeby jeszcze nad umową popracować. Liczymy na to, że inwestor zapozna się z dodatkowymi dokumentami o ECO SA, w tym z dokumentami obejmującymi sprawy pracownicze ECO tak, aby mógł przygotować się dzięki temu do rozmów z pracownikami.

Naczelnik wydziału budżetu zaznaczył, iż ma nadzieję, że do 1 października zostanie parafowana umowa zbycia akcji ECO, a potem rozpoczną się procedury związane właśnie z rozmowami inwestora z pracownikami.

- Dalsze kroki co do procesu sprzedaży zostaną podjęte po 1 października - dodał Krawczyk.

W ostatnich dniach prezydent Opola Ryszard Zembaczyński napisał na swoim blogu, że ostateczną decyzję o zbyciu udziałów ECO SA podejmie nowa rada miasta Opola - po wyborach.

Do sprzedaży przeznaczono pakiet prawie 54,3 proc. akcji ECO. Z tego 53 proc. akcji należy do miasta Opola, a reszta do gmin: Brzeg, Grodków i Głuchołazy. Wszystkie te samorządy w sierpniu ub.r. podpisały porozumienie o wspólnej sprzedaży akcji ECO.

Spółka ENEA Wytwarzanie jest firmą, której w lipcu tego roku przyznano tzw. prawo wyłączności w dalszych negocjacjach.

Pierwotnie zakupem pakietu akcji ECO zainteresowanych było sześciu oferentów. Po formalnej i merytorycznej ocenie ofert do dalszego etapu samorządy dopuściły pięć przedsiębiorstw. Ostatecznie oferty zakupu pakietu złożyły w czerwcu ENEA Wytwarzanie oraz konsorcjum czterech firm, do którego weszły E.ON edis energia; GELSENWASSER 3. Projektbeteiligungsgesellschaft mbH; SFW Energia Sp. z o.o. i KEG Kommunale Energiegesellschaft Ostbrandenburg mbH.

Po przeanalizowaniu obu ofert i przeprowadzeniu negocjacji równoległych z oferentami, do dalszego etapu rozmów wybrano spółkę ENEA Wytwarzanie. Zastrzegano jednak, że jeśli gminy nie porozumieją się do połowy września z inwestorem, będzie można wrócić do rozmów z konsorcjum czterech firm.

Ostateczne negocjacje - według władz Opola - dotyczą nie tylko ceny akcji, ale też strategii nabywcy wobec spółki ECO oraz formy współpracy z miastem Opole. Czas na wynegocjowanie pakietu socjalnego będą mieć też pracownicy spółki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.