Jak wyglądałby świat bez piłki nożnej? O tym nawet nie chcą myśleć wychowankowie Pogotowia Opiekuńczego w Katowicach. Wszyscy kochają futbol, kibicują ulubionym drużynom i sami chętnie grają mecze. W ubiegłym roku boisko sąsiadujące z pogotowiem opiekuńczym przy ul. Plebiscytowej zostało gruntownie wyremontowane na koszt miasta. Teren zabezpieczono przed zalaniem, wykonano nawierzchnię i postawiono nowe bramki. Teraz boisko służyć może nie tylko futbolistom, ale także miłośnikom gry w piłkę ręczną. Praktycznie każdy może z niego korzystać do woli, ale najczęstszymi gośćmi są właśnie wychowankowie miejscowej placówki.
W ubiegłym tygodniu nasza redakcja przekazała dyrekcji pogotowia cztery piłki, repliki adidas europass, którymi rozgrywano tegoroczne Mistrzostwa Europy w Austrii i Szwajcarii. Przypomnijmy, ich szczęśliwymi posiadaczami stali się także zwycięzcy naszego letniego konkursu poświęconego ME, który zorganizowaliśmy wspólnie z SANDVIKIEM. Tyska firma zafundowała m.in. właśnie piłki.
– Dziękujemy za wyróżnienie. Dla chłopaków to będzie wielka frajda strzelać gole do nowych bramek takimi superpiłkami – dziękowała Joanna Kowalska, dyrektorka Pogotowia.
Szkoda tylko, że spotkanie z wychowankami katowickiej placówki wychowawczej miało miejsce nazajutrz po przegranym przez naszą reprezentację meczu eliminacyjnym do Mistrzostw Świata 2010 ze Słowacją.
– Nie ma co ronić łez. Nasi awansują, jak nie z pierwszego, to z drugiego miejsca w grupie – uspokajał Mateusz Kępa, jeden z wychowanków. Wraz ze swymi kolegami: Jarkiem Krypczykiem i Sylwkiem Malinowskim obserwował z trybun Stadionu Śląskiego pojedynek naszych piłkarzy z Czechami.
– Gra Polaków była lepsza, niż w meczu ze Słowacją, ale mnie najbardziej utkwiła w pamięci atmosfera towarzysząca meczowi. Orkiestra odegrała hymny. Kibice dopingowali swoje drużyny, krzycząc na całe gardło. To robi wrażenie – zachwycał się Sylwek.
– Zajmijcie wy się lepiej kopaniem piłki na naszym boisku. Piłki są super, to i bramki się posypią. Mamy już za sobą sukcesy w rozgrywkach placówek opiekuńczo-wychowawczych. Raz wywalczyliśmy pierwsze, a dwa razy drugie miejsce – zaznacza wuefista i zarazem trener drużyny Pogotowia Opiekuńczego w Katowicach, Łukasz Błażkiewicz.
– O przeciwników do sparingów nie muszę specjalnie zabiegać. Nieopodal mieści się seminarium duchowne. Klerycy bardzo chętnie grają z nami, choć wygrywają rzadko – uśmiecha się Błażkiewicz.
Znamy najlepszych siatkarzy wśród górników
Mistrzostwa w Żorach po raz kolejny pokazały, że sport jest ważnym elementem integracji pracowników miedziowej spółki. Dla uczestników była to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wspólnego przeżywania emocji i budowania zespołowej atmosfery.