Około 45 tys. Polaków każdego roku umiera przedwcześnie z powodu złej jakości powietrza

fot: Maciej Dorosiński

Michał Kurtyka pod koniec kwietnia został powołany na stanowisko pełnomocnika ds. prezydencji COP 24

fot: Maciej Dorosiński

Wszyscy, niezależnie od poglądów politycznych oddychamy tym samym powietrzem i powinno nam zależeć, żeby było ono czyste - ocenił minister klimatu Michał Kurtyka w wywiadzie dla portalu w Polityce.pl. Dodał, że co roku z powodu złego stanu powietrza przedwcześnie umiera ok. 45 tys. Polaków.

Minister klimatu w sobotnim, 28 grudnia, wywiadzie dla portalu wPolityce.pl zaznaczył, że kwestie jakości powietrza jednoczą Polaków ponad podziałami. Dodał, że wszyscy - niezależnie od poglądów politycznych, oddychamy tym samym powietrzem i powinno nam zależeć na tym, by było ono czyste.

W ocenie Kurtyki nie można również bagatelizować tego, że ok. 45 tys. Polaków każdego roku umiera przedwcześnie z powodu złej jakości powietrza, oraz tego, że na 50 miast najbardziej zanieczyszczonych w UE aż 36 to miasta polskie.

- Mało tego, to często miejscowości uzdrowiskowe, które traktowalibyśmy jako docelowe miejsce wakacji - powiedział.

- Wraz z podnoszeniem poziomu życia, spektakularnym w ostatnich czterech latach, mamy też wzrost aspiracji, a co za tym idzie świadomości - nic dziwnego zatem, że część naszych zasobów jako społeczeństwo chcemy zagospodarować inaczej niż dotychczas - podkreślił.

Szef resortu klimatu zaznaczył również, że jako społeczeństwo "rozwijamy się gospodarczo, w szczególności w ostatnich kilku latach, ale musimy działać ze świadomością, że codzienne wybory każdego z nas mają ogromny wpływ na to, w jakim świecie żyjemy".

Zapytany o jakie wybory chodzi podkreślił, że pierwszym i "jednym z oczywistych, jest ewolucja transportu w kierunku bardziej ekologicznych form".

- XX w. był zdominowany przez ropę, a w XXI w. wchodzimy z możliwościami transportu elektrycznego, bateryjnego, za chwilę wodorowego - wymienił.

Dodał jednocześnie, że jak do każdej zmiany technologicznej, "trzeba do tego podchodzić w sposób praktyczny i zdroworozsądkowy".

- Trzeba przewidywać, gdzie będzie świat za kilka lat. Trend jest taki, że w okolicach 2022-2023 r. transport elektryczny będzie z punktu widzenia całościowego kosztu tańszy dla użytkownika niż transport spalinowy - zaznaczył.

W ocenie ministra klimatu zmiany powinny być prowadzone krok po kroku zaczynając od transportu publicznego, a dopiero później zmieniać transport prywatny.

- Stąd elektryfikacja autobusów, która postępuje w Polsce bardzo sprawnie - nie tylko z punktu widzenia zagospodarowania regulacyjnego po stronie państwa, lecz również na poziomie oddźwięku po stronie samorządów - podkreślił.

- Tworzymy największy w Europie przemysł autobusów elektrycznych i pokazujemy, że ta transformacja przyniesie nam lepszej jakości powietrze, a przy okazji nowe, lepsze miejsca pracy z wyższym poziomem wynagrodzeń - dodał.

Zaznaczył również, że dla Polski największym wyzwaniem w dalszym ciągu jest przebicie pułapki średniego dochodu.

- Jeżeli chcemy to zrobić, to musimy zaangażować się w konkurencję na światowym poziomie - ocenił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.