O puszczaniu smarków z nosa (Hanysy i Gorole łączcie się w uśmiechu! - 34)

Witóm roztómiłe Czytelniczki, szacownych Czytelników i wszystkie opcje pośrednie. Wiyncyj niż kiej indzij zaglóndoł żech uostatnimi czasy na telewizor. Moje cery (córki) patrzały na amerykańske seriale dlo młodych. Przeważnie kómedyje. Spómiarkowołech (zauważyłem) jedne; w kożdym uodcinku musiało być coś uo pierdzyniu, sraniu (za przeproszyniym szanownych Czytelników), rziganiu (tyż za przeproszyniym), abo przinojmnij uo ciapraniu w jedzeniu czy puszczaniu smarków z nosa.

Prziznóm wóm sie szczyrze, że zaczón żech dostować z tego na gowa (popadać w obsesję) i kupa czasu straciłech na te gupoty. Ale pod słowym moga wóm pedzieć, że we trzech serialach, we kożdym uodcinku było to, uo czym żech napisoł chwila tymu. A wszystko to miało być za dobry wic. Nojlepszy!

Jo se tak myśla, że na błoznach (żartach) troszyczka sie znóm i wiym, że uo tych sprawach tyż sie wice godo. Ale podług mie, jak wtoś se purtnie przi ludziach, to przeważnie niy jest śmiysznij ino smrodnij. A jak widza, że kogoś dźwigło (ma mdłości), to niy chce mi sie śmioć ino... Nó, już niy byda godoł co. Jo wiym, że młode synczyska (chłopcy) wygupiajóm sie wto głośnij hepnie (beknie), abo dalij bydzie cedził (sikał). Ale z tego sie przeważnie wyrosto. Cheba, że we Ameryce je inakszyj. Nó i pokozanie tego na filmie ino nikiedy je śmiyszne.

Jak to ktoś powiedział, żarty na temat jedzenia, wypróżniania się i mdłości to kwestia smaku. Bo nie wystarczy powiedzieć „dupa”, żeby z tego powstał dobry żart. Jeśli już tego typu określeń się używa, to w jakimś kontekście. Tak samo czynności fizjologiczne; same w sobie są kompletnie niezabawne. Zabawny bywa tylko ich kontekst. A tego właśnie w filmach, o których wspominałem, kompletnie brak. Najgorsze jest to, że kształtują one nowe poczucie humoru, co już zauważam w niektórych kabaretowych programach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.